Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

Z ARCHIWUM

Wszystkie | 2005 | 2006 | 2004 | 2003 | 2002 | 2001 | 2007 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015
Sortuj alfabetycznie | Sortuj numerami

[2/2000] SEKRET NIEŚMIERTELNOŚCI

Wybitny pisarz, Zygmunt Kubiak, zapytywany przez Pawła Czapkiewicza („Rzeczpospolita” 48/2000) wypowiada się na temat m.in. relacji między literaturą a totalitaryzmem. Oto fragment rozmowy:
P.C. [Josif Brodski] oskarżył literaturę rosyjską naszego stulecia o to, że zdławiona przez totalitaryzm, a właściwie zahipnotyzowana bezmiarem tragedii narodu, nie potrafiła ani filozofią, ani stylem wznieść się ponad poziom, wyznaczony przez to doświadczenie?
Z.K. [...] za mało znam literaturę rosyjską, także okresu totalitarnego, aby stwierdzić, czy Brodski ma rację. Być może ma, gdyż powinno być jednak niebo, niebo spokoju, rozpięte ponad największą nawet grozą. Rosyjscy pisarze żyli w centrum systemu totalitarnego, a państwo komunistyczne jest tak straszne, że być może oni nie mogli temu sprostać.
P.C. A co zrobić w tym kontekście i w kontekście kanonu, o którym mówimy, z twórczością Zbigniewa Herberta?
Z.K. Twórczość Herberta jest utrzymaniem tradycyjnej funkcji poezji, tradycyjnego sposobu uprawiania poezji w epoce grozy. Można by powiedzieć, że on sprostał temu, co Brodski postulował wobec pisarzy rosyjskich, a czemu oni nie sprostali. Herbert jest na tę grozę bynajmniej nie znieczulony, widzi ją wyraźnie – zarazem jest ponad nią, u niego jest to niebo.
P.C. Jest też otamowanie owej grozy i rozpaczy poprzez gorset formy, poprzez styl, kunsztowność polszczyzny...
Z.K. Tak, jest. Ale ja myślę, że u niektórych pisarzy rosyjskich też może być gorset formy. Ja ich nie znam, ale przecież gorset formy może się jednocześnie wiązać z uległością wobec systemu. Natomiast u Herberta jest jeszcze wzniesienie się ponad to, co nas niszczyło – przy jednoczesnym widzeniu tego, co nas niszczyło. [...]