Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

POLACY Z POLAKAMI

Do zapamiętania
• W Biuletynie Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” 1/01 przeczytaliśmy list p. S. Bajera pt. Ze świąteczną pomocą na Ukrainie (a przecież na Ukrainę wcale nie dojechano – prosiłoby się raczej określenie geograficzne, a nie polityczne), który donosi, że zgodnie z uchwałami podjętymi na posiedzeniu Zarządu Oddziału – czego i skąd, tego nie wyjaśniono – udano się do Lwowa, Sambora i Stryja z pomocą charytatywną od społeczeństwa Opolszczyzny. Autor zastanawia się, czy przekazywanie pomocy przez Towarzystwo Kultury Polskiej jest jedyną ścieżką, bo byliśmy świadkami dość biurokratycznego traktowania przybywających tam miejscowych rodaków. Potrzebne byłoby więc bardziej wnikliwe rozeznanie, zwłaszcza wśród ludzi starych czy kombatantów, żyjących przeważnie w opuszczeniu i osamotnieniu. Potem autor zauważa, że jadąc dalej w okolice Stryja, Sambora i Drohobycza, widać wskrzeszone do publicznego kultu kościoły i że można być pewnym, że żyją w nich biedne polskie lub polsko-ukraińskie rodziny. I tak dalej.
Ładnie pisze p. Bajer, ale jakby się „urwał z choinki”. W Małopolsce Wschodniej był zapewne po raz pierwszy (!), tematem się chyba dotąd nie interesował, stąd te „świeże” spostrzeżenia. Nic nie wie o wieloletniej pomocy w ramach sieci opieki TMLiKPW oraz paroletniej akcji „Wspólnoty Polskiej”. Szkoda, że redakcja „Biuletynu” nie dodała swego komentarza, bo chyba słyszała co nieco o krakowskiej akcji i cokwartalnych wyjazdach wolontariuszy do Lwowa, Sambora, Drohobycza, Stanisławowa, Tarnopola, Żółkwi, Brodów i kilkunastu innych miejscowości.
Jedno jest pewne: pomoc jest potrzebna, ale także rozsądna jej organizacja i koordynacja, bo w efekcie idzie ona najczęściej w te same miejsca, a przekazywana w niewłaściwe ręce nie spełnia swego zadania.

Pragniemy ponadto zauważyć, że sama pomoc charytatywna nie jest jedyną formą. Kto wie, czy w tej chwili co najmniej tak samo ważna nie jest pomoc oświatowa, obrona przed agresywną depolonizacją, w której zainteresowane są nie tylko władze ukraińskie, ale i niektóre kręgi naszego Kościoła. Wystarczy zobaczyć, po jakiemu (na ogół wyłącznie) są pisane informacje przy drzwiach prowincjonalnych kościołów...

• W maju odbyło się w Krakowie już X Seminarium „Potrzeby kulturalne dzieci polskich na Wschodzie”, organizowane przez Centrum Młodzieży im. dra Jordana, przy walnej pomocy kilku instytucji i organizacji, w tym Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”.
Problematyka seminariów dotyczy – jak wynika z samej nazwy imprezy – modych Polaków za wschodnią granicą. Jednak polskość tej młodzieży, jak i Rodaków w tamtych stronach w ogóle, jest obecnie poważnie zagrożona na skutek niespodziewanego obrotu w działaniu niektórych kręgów Kościoła. Proponujemy przeto następne XI Seminarium poświęcić przede wszystkim tej sprawie.

• W trakcie czerwcowego spotkania członków TMLiKPW w krakowskim „Zaułku” przeprowadzono kolejną aukcję obrazków ofiarowanych na rzecz potrzebujących Rodaków po tamtej stronie granicy. Losowano trzy obrazki: Stanisławy Bolesławskiej oraz Róży i Jana Koleckich.
Pomysłodawcą aukcji był niezawodny Przyjaciel, Stefan Berdak, który pierwszy ofiarował swoją pracę na ten cel. Na wcześniejszych spotkaniach (od 1999) losowano obrazki: S. Berdaka, Tadeusza Knausa, Róży (4 szt.) i Jana Koleckich, Adama Macedońskiego. Wszystkim ofiarodawcom serdecznie dziękujemy.