Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

Karol Odrycki, PRZEMĄDRZALI

Przemądrzalców mamy w koło na pęczki. Ale najlepsi to ci, którzy usadowili się z dala od Kraju, o problemach, jakie przeżywamy, mają pojęcie mętne, nie rozumieją trudności, na jakie napotykamy, ani barier, które krępują nasze ruchy. Co gorsza, ich gromkie głosy bywają – jeśli to wygodne – wysłuchiwane i nagłaśniane przez miejscowych spryciarzy. Cele takich praktyk nie zawsze są od razu czytelne, z czasem jednak wyłażą na wierzch fatalne skutki nieodpowiedzialnych podszczuwań.
Mieliśmy do niedawna świetlaną postać, uwielbianą przez niespełna czteroprocentową (i już na szczęście nieaktualną) siłę przewodnią, która to postać zdalaczynnie przez lat kilkadziesiąt próbowała organizować życie naszego Narodu, a ostatnio Państwa, i która nieproszona przez nikogo (w każdym razie nie przez polski Naród) zawierała w imieniu Polski – abstrakcyjne co prawda – ale z moralnego, prawnego i historycznego punktu widzenia bezprawne i przedwczesne układy. Jeszcze nie wiemy, jak i kiedy może się to w przyszłości niekorzystnie odbić.
Bzdurę na proporcjonalnie mniejszą skalę zaserwowało nam polskojęzyczne pismo z Nowego Jorku (!), nie bardzo wiadomo kogo reprezentujące – kwartalnik pt. „Forum” nr 54 z 2001 r. Redaktorem i wydawcą jest niejaki Roman Wawrzonek vel Tadeusz Skałuba, który też prawie całe pismo, zdaje się, zapełnia własną pisaniną.
Cały numer jest poświęcony Katyniowi – nekropolii niedawno tam otwartej, jak pamiętamy, po długotrwałej batalii nie mniej dramatycznej niż ta o Cmentarz Orląt we Lwowie. Na pierwszej stronie zamieszczono Apel. Czy muszą tam pozostać?, w którym Redakcja (tak jest podpisany, ale najpewniej, sądząc po stylu, napisany przez „samego głównego”) odsądza od czci i wiary Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa i jej sekretarza generalnego Andrzeja Przewoźnika oraz inne osoby za to, że szczątków pomordowanych nie pochowano w Polsce, lecz zostawiono w Katyniu. W Apelu i innych artykułach tego numeru pisze się o nich renegat, kłamca, łże jak pies, hańba narodu, łotrostwo itp. itd. Teksty w tym „Forum” przypominają niewybredne i bezpodstawne napaści gadzinówek z czasów komuny, i to z jej pierwszego okresu, bo potem już dbano o tonowanie paszkwili. Teza autora jest taka, iż budując cmentarz w Katyniu, wypełniono wolę władz sowieckich, które nie życzyły sobie przeniesienia do Polski szczątków pomordowanych oficerów.
A jeżeli nawet takie były sowieckie zakazy, to co? Czy należało tysiące szczątków w Katyniu, Charkowie, Miednoje i innych miejscach kaźni nocami wykradać? I po co? Każdy znający przewrotną mentalność i styl rozmów z przedstawicielami Rosji (i nie tylko Rosji, podobnie Ukrainy i Białorusi) zdaje sobie sprawę, ile cierpliwości, taktu i kompromisów potrzeba, aby w ogóle coś wskórać. Jesteśmy przekonani, że Sekretarz Generalny ROPWiM uczynił wszystko, co mógł. Obserwujemy go od dawna.
Dodajmy, że kiedyś podobne pomysły przenoszenia słyszeliśmy na temat Cmentarza Orląt. Czy można sobie wyobrazić taki nonsens?