Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

Marta i Jacek Walczewscy, ZBRODNIA W CZARNYM LESIE

Stanisławów – miasto swoją historią i kulturą związane z Polską – wchodzi teraz w skład innego państwa. Polacy stanowią nieliczną mniejszość. Wiele się tu zmieniło. Nowe centrum miasta powstało na części cmentarza miejskiego, który po wyrównaniu  s p y c h a c z a m i  zamieniono na park.
Nie jest to jedyny tragiczny cmentarz w Stanisławowie. W odległości kilku kilometrów od miasta, koło Pawełcza, znajduje się Czarny Las, kryjący w sobie szczątki setek pomordowanych Polaków. Sześćdziesiąt lat temu, w sierpniu 1941 r., odbyła się tu kaźń stanisławowskiej inteligencji – nauczycieli, prawników, inżynierów, lekarzy. Odbywały się również egzekucje osób przetrzymywanych w więzieniu stanisławowskim. Dokonali tego Niemcy, którzy, podobnie jak we Lwowie, dostali od współpracujących z nimi Ukraińców listy osób, stanowiących elitę intelektualną miasta. Egzekucje przeprowadzano w tajemnicy, wykopane wcześniej doły zasypano ziemią i przez kilka dziesiątków lat zarastał je las. Czarny Las.
W tych zbiorowych grobach ziemia się zapadła, powstały zagłębienia, w których zbierała się woda, bo teren podmokły. Straszna tajemnica się wydała. Znaleźli się świadkowie, którzy przez lata milczeli w obawie przed czerwonym terrorem.
Dawni, przedwojenni mieszkańcy Stanisławowa, których rodzice, nauczyciele, przyjaciele spoczęli w tym lesie, zrzeszeni w krakowskim Kole Stanisławowian przy Towarzystwie Miłośników Lwowa i Kresów PW, oraz Polacy mieszkający obecnie w Stanisławowie podjęli starania, by uporządkować teren. W 1991 r. postawiono symboliczny pomnik z tablicą informacyjną o miejscu egzekucji Polaków. Zrobiono drogę, doły-mogiły ogrodzono brzozowymi żerdziami i umieszczono przy nich krzyże.
Ambicje i zamierzenia stanisławowian, potomków poległych, były dużo większe. W sierpniu 2001 r. przypadła 60. rocznica mordu w Czarnym Lesie. Z tej okazji odbył się zjazd-pielgrzymka rozproszonych po całym świecie stanisławowskich wygnańców w ich rodzinnym mieście. Organizatorem uroczystości była grupa krakowska, a patronat nad zjazdem objęla Pani Marszałek Senatu Alicja Grześkowiak. Punktem kulminacyjnym była koncelebrowana msza św. pod symbolicznym pomnikiem w Czarnym Lesie, odprawiona przez kilkunastu księży dwóch obrządków, rzymsko- i greckokatolickiego.
Obecny był przedstawiciel polskiego rządu, minister Andrzej Przewoźnik, sekretarz generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, który poprzez udzieloną dotację umożliwił kontynuację prac w Czarnym Lesie. Piękne, patriotyczne przemówienia wygłosili A. Przewoźnik i przewodnicząca Koła Stanisławowian z Krakowa – Krystyna Stafińska. Byli również przedstawiciele miejscowej administracji, reprezentowanej przez mera miasta Z. Szkutjaka i jego zastępcę, Hannę Karaś, która wygłosiła przemówienie w języku ukraińskim. Przybyli również pracownicy Konsulatu RP ze Lwowa i członkowie polskiego Towarzystwa „Przyjaźń” w Stanisławowie, z jego przewodniczącą Lucyną Kubicką. Z Anglii przyjechała 20-osobowa grupa z tamtejszego Klubu Stanisławowian, z przewodniczącą Janiną Jasińską, a także osoby z różnych miast Polski (Warszawy, Wrocławia, Opola) i innych krajów Europy.

Podziw wzbudziła sprawność organizacyjna Koła Stanisławowian przy krakowskim oddziale TMLiKPW. Na szczególne uznanie zasłużył wkład pracy członków zarządu Koła, w pierwszym rzędzie pani prezes Krystyny Stafińskiej, która potrafiła nawiązać trwałe więzy przyjaźni i współpracy między krakowskimi stanisławowianami a pozostałymi w Stanisławowie Polakami. Dzięki temu udało się wykonać wiele ciężkich prac przy dołach śmierci. Trzeba było karczować drzewa, zbudować utwardzoną drogę, ustawić krzyże i ogrodzenia wokół mogił. Prace nie zostały jeszcze ukończone, ale dzięki otrzymanej od ROPWiM dotacji są kontynuowane.

Oprócz centralnej uroczystości w Czarnym Lesie jej uczestnicy złożyli kwiaty i wieńce pod pomnikiem z krzyżem na dawnym cmentarzu stanisławowskim oraz wzięli udział w sesji referatowej, która odbyła się w Domu Parafialnym przy kościele Chrystusa Króla „na Górce” w Stanisławowie.
 
Przemówienia wygłoszone w czasie uroczystości w Czarnym Lesie 
 
Andrzej Przewoźnik
Sekretarz Generalny Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Warszawa

Dokładnie 60 lat temu, miesiąc wcześniej przed tym, co tutaj się działo, zamordowano profesorów polskich we Lwowie. Wzgórza Wuleckie na zawsze pozostały symbolem martyrologii polskiej inteligencji we Lwowie. Miesiąc póżniej, tu w Stanisławowie wymordowano polskich inteligentów, nauczycieli, lekarzy, prawników – ludzi, którzy tworzyli kwiat inteligencji polskiej. To miejsce dla stanisławowian na stałe wpisze się w dzieje tego miasta, ale tak jak Czarny Las pod Stanisławowem, tak i Palmiry pod Warszawą, Konary pod Wilnem zostaną na zawsze symbolem martyrologii Polaków w czasie II wojny światowej. Symbolami bardzo ważnymi, bo przez wiele lat nie można było mówić o tych wydarzeniach otwarcie, nie można było tych spraw dokumentować. Dlatego też chciałbym w tym miejscu tym wszystkim, którzy biorą dzisiaj udział w uroczystości, którzy przez lata przechowywali pamięć o swoich bliskich, podziękować za to, że mimo różnych wysiłków wymazania tych wydarzeń z kart polskich dziejów przez władze komunistyczne zachowali pamięć o ofierze ludzi spoczywających w tym lesie. Chciałbym podziękować również władzom ukraińskim, które życzliwie do upamiętnienia tego miejsca podeszły; Polakom, którzy tu mieszkają, którzy o tym miejscu pamiętają, o te miejsca się troszczą. Sądzę, że możemy dzisiaj powiedzieć, iż mimo wysiłków tych, którzy próbowali zatrzeć prawdę o tamtych wydarzeniach, ta prawda się przebiła i tkwi mocno w naszej pamięci. Ja wiem, że zwłaszcza młode pokolenie Polaków bardzo mało wie o tym, co się tutaj stało, ale gdybyśmy zapytali w Polsce wielu ludzi tworzących dzisiaj naszą inteligencję, to też pewnie by nie wiedzieli co to Czarny Las. Sądzę, że takie uroczystości jak ta dzisiejsza to jest przypomnienie tamtych wydarzeń, tamtych ludzi, przypomnienie i zapisanie na mapie polskiej martyrologii tego miejsca. Dziękując Państwu w imieniu rządu, chcę powiedzieć, że ten wysiłek nie poszedł na marne. Sądzę, że możemy dzisiaj tym, którzy tutaj spoczywają, którzy w tak dramatycznych okolicznościach ponieśli śmierć, powiedzieć, że Polska o nich nie zapomniała. Polska o nich pamięta.
 
Krystyna Stafińska
Przewodnicząca Koła Stanisławowian przy TMLiKPW w Krakowie i główna organizatorka uroczystości rocznicowej
     ... et exultabunt ossa humiliata.
    (... i rozradują się poniżone kości)
    Psalm 51:10

Zgromadziliśmy się tu, w tym miejscu naznaczonym krwią niewinnych ofiar, w 60. rocznicę mordu na inteligencji polskiej, synach i obywatelach tego miasta, tej Ziemi, aby dać świadectwo naszej pamięci, naszego hołdu i solidarności z ich okrutnym losem.
Oderwano ich od rodzin, domów, pracy; poniżono i stracono tylko dlatego, że byli Polakami, inteligentami, w większości pedagogami i wychowawcami młodych pokoleń. W haniebnym zamyśle morderców miał to być cios wymierzony w ducha narodu, w wartości najwyższe, przekazywane z pokolenia na pokolenie.
Zbrodniarze niemieccy i ich pomocnicy mieli poczucie bezkarności, utwierdzając triumf  z ł a  i pogardy dla człowieka. Rok 1941 to był czas, gdy starły się dwa totalitaryzmy, a dla Polaków, jakby nie dość było Sybiru i Kazachstanu, łagrów i bezprawia bolszewickiego, nadszedł terror faszystowski, a wraz z nim okrucieństwo jawne i mordy skrytobójcze. Po wojnie znów terror czerwony, masowy exodus, opuszczenie domów i ukochanej Ziemi. Wydawało się, że nikt nie upomni się o ofiary, że trawą i lasem zarosną miejsca masowych straceń.
Tak się jednak nie stało. Czasy – Bogu dzięki – zmieniły się, upadły oba straszne totalitaryzmy. O krzywdzie wyrządzonej Polakom – tu w Czarnym Lesie, a także na nieludzkiej ziemi, w łagrach, obozach koncentracyjnych, zabitych na wojennym szlaku, możemy mówić w świetle dnia, pełnym głosem. My dzieci i uczniowie, krewni i przyjaciele pomordowanych przyjeżdżamy tu od dziesięciu lat, aby uczcić poniżone kości naszych bliskich, aby naszą obecnością powiedzieć:  p a m i ę t a m y !
Chcemy, by w świadomości Polaków, ale również i wszystkich mieszkańców tej Ziemi suchy język historycznych faktów mordowania niewinnych przełożony został na odczucie jednostkowego bólu, krzyku i cierpienia, które były ich udziałem. Chcemy wołać:  n i g d y   w i ę c e j!  Nigdy więcej strasznej pogardy dla człowieka!
Pielgrzymka Papieża-Polaka na tę Ziemię zaświadcza o triumfie dobra nad złem, o potrzebie rachunku sumienia i życia w prawdzie: pamiętamy, ale zło trzeba w  d o b r o przemienić.
Dlatego modląc się do Boga pełnego miłosierdzia w intencji wszystkich niewinnych ofiar Czarnego Lasu i obu totalitaryzmów, prosimy o światłość wiekuistą dla nich i pokój dla nas wszystkich.
 
Wiersze 
 
Maria Konopnicka
W kamieniu polnym

W kamieniu polnym, co grób mój pokryje
Niech mi kamieniarz lireczkę wyryje,
Lirę tę swojską, a własną, a oną,
Którą to po wsiach za dawna noszono,
Iżby szła z brzękiem skowrończym wśród
kmieci,
Aż w echo rzuci płacz swój, a odleci.
A pod tą lirą, jeżeli mi wola,
Niech żytnie kłosy z naszego da pola,
Kłosy ubogie, z chudemi, ot, ziarny,
Na chleb powszedni, ościsty, a czarny
Po którym człowiek do ziemi przyrasta
I ciągnie pług swój prastary od Piasta.
A potem, chce-li, niech kamień obtoczy
Polnym powojem, co modre ma oczy,
A niechaj na nim napisów nie kładzie
I niech go w rzędzie nie stawia, ni w ładzie,
Tylko w zakątku, gdzie brzoza szum
niesie...
– A może w lesie? – To owszem, niech
w lesie!
 
Jerzy Wasidłow (Stanisławów)
W Czarnym Lesie

Niezapomniane
imiona wasze,
Daty, szczegóły życiorysów,
Zapomniałem.

Lecz słyszę,
Smutne wyszukując w trawie
Ślady dołów,
Wyraźnie słyszę
Trzask przeraźliwy strzałów,
Odbierających życie,
I bezwinnych, którym życie odbierano
Rozpaczliwe krzyki.

Okrutne dokonano tu morderstwo.
Pamiętaj,
to nie może się powtórzyć
Już nigdy więcej.
 
MODLITWA WIERNYCH
podczas mszy św. w Czarnym Lesie w dniu 11 sierpnia

Chryste, oto stoimy pod Krzyżem, znakiem Twej Męki – w Czarnym Lesie, miejscu męki naszych rodzin. Przyjmij ofiarę tych, których kości tu spoczywają, i daj im zadośćuczynienie w Niebie.

Ciebie prosimy, wysłuchaj nas Panie!

Panie nasz, dziś spotkali się w tym miejscu kaźni stanisławowianie, mieszkający tu i rozrzuceni po świecie. Daj nam Łaskę trwania i budowania przyszłości na przebaczaniu.

Ciebie prosimy...

Boże Miłosierny, prosimy Cię dla naszych rodziców, krewnych i przyjaciół tu spoczywających o nagrodę w Niebie za ich tragiczną śmierć.

Ciebie prosimy...

Boże Łaskawy! Twoją Matkę – Maryję z kościoła ormiańskiego – spotkał taki sam los, jak licznych Polaków ze Stanisławowa: wygnanie i tułaczka. O ich pocieszenie i wsparcie –

Ciebie prosimy...

Boże, dziękujemy Ci za Łaskę nawiedzenia naszej Ziemi Ojczystej przez Papieża-Polaka. Spraw, prosimy, aby Jego przesłanie miłości i solidarności znalazło oddźwięk we wszystkich sercach.

Ciebie prosimy...

Panie, który wyniosłeś do Chwały Ołtarzy Twoje Sługi – arcybiskupa lwowskiego Bilczewskiego, księdza ubogich Gorazdowskiego, biskupa stanisławowskiego Chomyszyna oraz rzeszę Męczenników za Wiarę – pomóż nam naśladować ich cnoty i wierność w wierze.

Ciebie prosimy...

Chryste, który powierzyłeś nasz Naród i Kraj Swojej Matce i pozwoliłeś nazwać Naszą Królową tę, która miażdży głowę węża – pozwól nam zwyciężyć diabelską pokusę nienawiści i budować nowy świat miłości i solidarności wszystkich ludzi.

Ciebie prosimy...