Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

SOWIETYZACJA NASZYCH ZIEM WSCHODNICH

Poniższy tekst pochodzi z wydawanego w okupowanej Polsce czasopisma „Walka”, nr 14 z 12 lipca 1940 (rok I).

Lwów, w lipcu 1940
Ciężkie chwile przechodzą nasze ziemie wschodnie pod władzą bolszewicką. Krótki okres rządów wojskowych, nacechowany większą swobodą, a nadto budzący złudzenia co do swojej tymczasowości, minął szybko. Minęły też szybko nadzieje na rychłą interwencję armii wschodniej. Październikowe wybory do konstytuanty, formalne przyłączenie okupowanych terenów do Sowietów, wprowadzenie władz cywilnych na czele z osławionym GPU szybko otworzyło oczy na istotny stan rzeczy. Stosunki na naszych ziemiach szybko zaczęły upodabniać się do stosunków w Sowietach. Handel, częściowo, o ile chodzi o większe składy fabryczne, został znacjonalizowany od razu. Inne sklepy, zmuszone do prowadzenia handlu i wyprzedawania towarów, a nie mające możności nabycia nowego ich zapasu, wymierały stopniowo. Szybko też przyszła formalna nacjonalizacja, połączona, jeśli chodzi o handel, z odebraniem właścicielom uzyskanych ze sprzedaży pieniędzy. Dalszym etapem była nacjonalizacja domów, połączona z wyrzucaniem z mieszkań właścicieli. Szybko przychodzi też nacjonalizacja przemysłu i stworzenie, zamiast dawnych przedsiębiorstw, urządzonych na modłę sowiecką trustów i kombinatów, zależnych od Moskwy lub w pewnych wypadkach – Kijowa. Przewidziane jest zresztą przekształcenie przemysłu, zlikwidowanie wielkiego i pozostawienie jedynie lekkiego, opartego na gazach ziemnych. Likwidacja odbywa się przez przerobienie zapasów surowca.
Stosunki w dziedzinie kultury są również opłakane. Wprowadzono tu konsekwentnie zmiany, podyktowane przez zasady ustroju sowieckiego, kasując np. w szkołach powszechnych i średnich religię, historię Polski, wprowadzając natomiast język rosyjski, ukraiński i historię partii komunistycznej, i wyrzucając ze szkoły działalność społeczną, gdzie jednak pozwolono w zasadzie dalej szkoły temu samemu personelowi prowadzić. Uczelnie wyższe, z wyjątkiem części wydziału prawnego na Uniwersytecie, czynne nadal, przy czym profesorowie cieszą się pewnymi względami. Księgarnie nadal czynne, skonfiskowano jednak wszystkie dzieła ekonomiczne. Prześladowane religia i duchowieństwo. Prasa, rzecz prosta, wyłącznie bolszewicka, propagandowa, rozpowszechniana niżej kosztów, ukraińska i polska, drukowana w fatalnym polskim języku.
Tajna praca prześladowana, niszczona przez bardzo liczne prowokacje, operujące m.in. fałszywymi pogłoskami.
Tragedią naszego społeczeństwa są masowe wysiedlania na wschód, do Archangielska, na południowy Ural, do Kazakstanu, Krasnojarska, do Irkucka. Mają one miejsce we wszystkich czterech, wchodzących w skład Małopolski Wschodniej, tzw. obłastiej, zastępujących województwa, mianowicie w Lwowskim, Tarnopolskim, Stanisławowskim i Drohobyckim; podobno na północy jest gorzej. Po większych własnościach ziemskich zaczęto wywóz od leśników, gajowych, osadników wojskowych i rodzin wielu oficerów. Zaczęło się to już w lutym, kiedy wywieziono pierwszą wielką transzę, kontynuując potem wywożenie na mniejszą skalę. Ogromna fala wysiedleń, rozszerzona na ludność przede wszystkim miejską, przyszła w połowie kwietnia; dotknęła ona przede wszystkim inteligencję. Z samego Lwowa wywieziono do 15 tysięcy osób. Nowa taka fala przyszła na rubieży maja i czerwca, wszyscy jednak spodziewają się, że nie jest to koniec. Według zapowiedzi ma być wywieziona prawie całość polskiej inteligencji, a nadto znaczna część drobnomieszczaństwa i robotników, którzy czekają na swą kolej. Ukraińców wywożą mniej licznie, zresztą znaczna część ich inteligencji zdążyła uciec na zachód. Mało stosunkowo wysiedlenia dotykają Żydów, którzy i przy tym ustroju potrafili zorganizować sobie życie, dostając się na służbę w sowieckim przemyśle lub instytucjach.
(R)