Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

Krystyna Rostocka, NIEŁATWO BYĆ POLAKIEM

Wstrząsające potwierdzenie powyższej wypowiedzi p. Eugeniusza Tuzowa-Lubańskiego znaleźliśmy w Biuletynie „Wspólnoty Polskiej” 10/99. Oto cytat z artykułu K. Rostockiej (Opole) pt. „Podróż po Ukrainie”. Tytuł fragmentu pochodzi od redakcji.

[...] Odwiedzamy Dunajowce na Podolu [za Zbruczem – przyp. red.]. Zastajemy tu nowego proboszcza, przybyłego spod Augsburga w Niemczech, który z dużym zapałem kontynuuje dzieło ks. Józefa Czopa. Ogrodził już plac wokół kościoła i stary katolicki cmentarz. Planuje odnowienie zachowanych nagrobków. Tę zapowiedź przyjmujemy z ulgą, pamiętając wiele zniszczonych w ostatnich latach nagrobnych płyt, pomników i innych pamiątek polskich, a zwłaszcza pobliskie Hołozubińce. Zebrana tam przez ks. Marka Bzinkowskiego kolekcja starych książek religijnych i dewocjonaliów, gromadzonych przez lata i wieki w rodzinach katolickich, a następnie poświęcona przez bpa Marcjana Trofimiaka, została zniszczona przez przybyłego z Polski ks. Grzegorza.
Jakże zróżnicowany jest stosunek osób duchownych, zwłaszcza przybyłych z Polski, do rodaków, którzy zachowali świadomość swoich polskich korzeni, wiarę ojców, lecz nie zawsze dobrą znajomość języka polskiego. Niełatwo jest być Polakiem na Ukrainie, zwłaszcza w sytuacji, gdy nasi rodacy nie znajdują wsparcia w parafii, w kościele, u księży i sióstr, którzy przybywają z Macierzy. Wówczas ich sytuacja staje się szczególnie trudna.
Czy wynika to z nikłej wiedzy historycznej, czy też z osobliwego pojmowania misyjnej roli wykształconych w Polsce, przeważnie młodych księży i sióstr, którzy określają mianem „Ukrainiec” każdą osobę urodzoną na Ukrainie, nie zwracając uwagi na jej pochodzenie. Niektórzy – jak nam mówiono – wymagają nawet, aby dziecko nauczone przez babcię modlitw po polsku, uczęszczając na katechezę, nauczyło się tych samych modlitw po ukraińsku. [...]
Na postawione przez nas pytanie, czy w Dunajowcach znajdzie się osoba, która zaopiekuje się dziecięcym zespołem wokalnym „Maki”, który powstał w ub. roku z inicjatywy chórzystów z Wrocławia i Opola [...], siostra Krystyna odpowiedziała, że uczy dzieci śpiewu, ale tylko po ukraińsku [...].


No tak, można powiedzieć – oszołomy, ludzie, których nie stać na samodzielne myślenie. Bo przecież sami tego nie wymyślili, ktoś ich tak pouczył. Z jakich uczelni wyszli? A całkiem na marginesie zwróćmy uwagę, że Dunajowce leżą w diecezji kamienieckiej, w której biskupem pomocniczym był do niedawna – zanim przeszedł do Lwowa – bp Padewski. Nic więc dziwnego...
Obszerny artykuł o próbach depolonizacji Kościoła na Wschodzie opublikowała również „Myśl Polska” w swoim comiesięcznym dodatku „Myśl Polska o Kresach” nr 1/2000.
Do tych spraw będziemy wracać, tym bardziej, że coraz bardziej dają one znać o sobie również na obszarze geograficznie nam bliższym. Episkop Padewśkij nie śpi...
A. Ch.