Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Zbigniew Martyniak, ZACZĘŁO SIĘ NA POLITECHNICE LWOWSKIEJ

Nauka organizacji i zarządzania jest niezbędna nie tylko na polu gospodarczym, ale także w administracji państwowej. Dzisiaj, w dobie podstawowych reform, staje się w Polsce szczególnie aktualna. Autor przedstawia nam to zagadnienie w kontekście związków lwowsko-krakowskich.

Kiedy u zarania XX wieku rodziła się nowa nauka pod nazwą organizacja i zarządzanie, Lwów w większym stopniu niż inne miasta polskie nadążał za postępem światowym. W 1902 r. ukazała się pierwsza książka w całości poświęcona tej nowej nauce: Zarządzanie warsztatem wytwórczym, inżyniera amerykańskiego Fryderyka Taylora, a już w 1904 r. prof. Edwin Hauswald jako jeden z pierwszych w Europie uruchomił na Politechnice Lwowskiej wykład z organizacji i zarządzania przedsiębiorstw.

W 1906 r. docentem Politechniki Lwowskiej został dr Bronisław Biegeleisen-Żelazowski (ur. 1881, Monachium, zm. 1963, Warszawa), posiadający gruntowne wykształcenie inżynierskie i psychologiczne. Po latach pracy naukowej we Lwowie ten jeden z pionierów nauki zarządzania w Polsce utworzył w Krakowie w 1920 r. Instytut Psychotechniczny. Liczne badania przeprowadzone przez ten instytut doprowadziły do sformułowania następującej konkluzji: W pracach przemysłowych – wśród ogółu czynności wykonywanych na danym stanowisku – występuje jedna lub kilka czynności kluczowych, najczęściej powtarzających się lub mających największy wpływ na efektywność pracy. Znalezienie owych czynności kluczowych i zmierzenie uzdolnienia pracowników do ich wykonywania – oto zadanie psychotechniki w przemyśle.
W odczycie wygłoszonym w 1926 r. w Krakowskim Towarzystwie Technicznym zajął się Biegeleisen-Żelazowski problemem reorganizacji w administracji państwowej. Po przedstawieniu osiągnięć zagranicznych prelegent stwierdził, że metodę stosowaną w tym zakresie w Polsce można nazwać szufladową. Polega ona na tym, że kolejni szefowie przenoszą określone komórki z jednego pionu do drugiego. Stwierdzenie to udokumentował zestawieniem, w którym ujął zmiany w przeporządkowaniu wydziałów departamentom Ministerstwa Spraw Wewnętrznych w latach 1918–26. Z zestawienia wynikało, że mniej więcej co roku, wraz z objęciem urzędu przez nowego ministra, następowała reorganizacja MSW oraz że istniały wydziały, które swe stworzenie zawdzięczały inwencji kolejnego ministra – nie trwały one dłużej niż rok.
Interesujące są konkluzje, które sformułował Biegeleisen-Żelazowski:
– Wszelkie próby reformy będą połowiczne, dopóki nie zespoli się władzy administracyjno-prawnej z naukową organizacją pracy.
– W administracji w większym stopniu niż w przemyśle należy uwzględnić badania psychotechniczne.
– W Polsce z powodu silnych wpływów stronnictw politycznych, koterii i protekcji należy stosować metodę analityczną, gdyż nie da się reorganizacji przeprowadzić centralistycznie przez stworzenie i skierowanie sztabu organizatorów do centrum; metoda analityczna stwarza możliwość stopniowego przechodzenia od jednostek i komórek podrzędnych do ważniejszych.
W latach 30. B. Biegeleisen-Żelazowski pełnił funkcję kierownika Miejskiego Biura Organizacji Pracy (jakże dzisiaj byłoby potrzebne!). Biuro to zajmowało się m.in. usprawnieniami organizacji pracy w Gazowni Krakowskiej. [...] Po II wojnie światowej był profesorem Politechniki i Uniwersytetu w Warszawie.
W 1908 r. na stanowisko profesora Politechniki Lwowskiej został powołany Aleksander Rothert (ur. 1870, Pilica, zm. 1937, Warszawa), absolwent politechnik w Rydze i Darmstadt, posiadający międzynarodową praktykę menadżerską (m.in. naczelny inżynier i dyrektor zakładów w Nancy, Moskwie i Glasgow). Był niezwykle cennym nabytkiem Politechniki Lwowskiej. Już w rok później w niemieckim czasopiśmie Werkstattstechnik ukazało się opracowane przezeń najpoważniejsze wówczas w Europie studium systemów płac, a nasz najwybitniejszy pionier nauki zarządzania Karol Adamiecki wręcz stwierdził, że ta praca jako ujęcie całości zagadnienia płac w związku z naukową organizacją jest pierwszą, jaka w ogóle ukazała się na ten temat.
Inną, o przełomowym znaczeniu, pracą Rotherta z tego zakresu były Nowoczesne poglądy na urządzenia i organizację fabryki maszyn. Organizacja magazynów fabrycznych, o której głównie traktowała ta publikacja, była drugą po systemach płac specjalnością Rotherta. On sam tak pisał o tym: Gdy w 1904 roku po raz pierwszy zająłem się reorganizacją składów w fabryce, była to dziedzina zupełnie nowa na kontynencie europejskim i tylko w amerykańskich pismach można było czasem znaleźć jakieś wiadomości. Doświadczenia swe ogłosiłem potem w 1909 r. w języku niemieckim i była to bodaj pierwsza większa praca na ten temat ogłoszona w języku innym niż angielski.
W 1918 roku Rothert opublikował pracę pt. Podstawy kalkulacji przemysłowej ze szczególnym uwzględnieniem fabryk maszyn. Jest ona bez wątpienia jedną z najistotniejszych w dorobku Rotherta. Zakwestionował w niej szereg utartych a nieracjonalnych rozwiązań występujących w ówczesnej praktyce przemysłowej [...].
W 1920 r. został Aleksander Rothert członkiem Akademii Nauk Technicznych. Niedługo potem zrezygnował z profesury na Politechnice Lwowskiej i po krótkim pobycie w Łodzi został w 1922 r. doradcą organizacyjnym znanej firmy krakowskiej L. Zieleniewskiego. Organizował zakłady tej firmy w Krakowie, Ostrowie Wkp. i Sanoku. W latach 1927–30 był profesorem w Wyższym Studium Handlowym w Krakowie.
Bez wątpienia najcenniejszym „prezentem”, jaki Kraków otrzymał od Lwowa – jeśli chodzi o specjalistów od zarządzania – był prof. Stanisław Bieńkowski (ur. 1882, Białowieża k. Tucholi, zm. 1958, Kraków). Ukończył studia na Politechnice w Charlottenburgu (dzisiejsza dzielnica Berlina). W 1910 r. uzyskał doktorat na podstawie pracy o wpływie czynników zewnętrznych na wydajność pracy – praca ta została opublikowana i była często cytowana w literaturze europejskiej.
W 1911 r. przyjął zaproszenie Banku Przemysłowego we Lwowie do objęcia referatu uprzemysłowienia Galicji. Do jego zakresu działania, oprócz ustalania zdolności kredytowej poszczególnych przedsiębiorstw, należało opiniowanie projektów budowy nowych zakładów, samodzielne opracowywanie projektów oraz kierowanie budową zakładów finansowanych przez Bank Przemysłowy we Lwowie.
Do najważniejszych prac Bieńkowskiego w tym okresie należy opracowanie projektu i kierowanie budową fabryki obuwia Gafota i modernizacją zakładów Metal we Lwowie. Gafota została zbudowana w iście rekordowym tempie przez polskie przesiębiorstwo budowlane. Zamiar wybudowania tej fabryki powstał w lipcu 1912, a już w połowie lutego 1913 została ona oddana do eksploatacji.
Jeszcze bardziej spektakularne było uratowanie fabryki akumulatorów we Lwowie. Ponieważ w ciągu dwóch lat ponosiła straty, Bank Krajowy jako główny udziałowiec powierzył ekspertyzy dwom rzeczoznawcom, którzy zgodnie orzekli, że przedsiębiorstwa tego utrzymać nie można i należy je zlikwidować. Bieńkowski został autorem superekspertyzy, w której wskazywał cały szereg przedsięwzięć warunkujących uzdrowienie ekonomiki tego przedsiębiorstwa. Oprócz poszerzenia asortymentu produkcji w celu lepszego wykorzystania budynków fabrycznych i surowców odpadowych, zlecił przede wszystkim zmianę kierownictwa, które składało się z trzech osób: profesora gimnazjalnego, docenta fizyki i przedsiębiorcy kinowego. Komentując ów skład zarządu, Bieńkowski pisał: Nie było jeszcze zrozumienia dla zasady doboru osób w kierownictwie, hołdowano zapatrywaniom, że dobre chęci wystarczą.
W roku 1912 z całym zapałem młodzieńczym i wiarą we własne siły podjął Bieńkowski zadanie sanacji fabryki Metal, obejmując jej dyrekcję. Zastosował szereg innowacji organizacyjnych, np. w 1922 r. wprowadził system udziału załogi w zyskach. Po dwunastu latach zarządzania przez Bieńkowskiego Metal czterokrotnie zwiększył zatrudnienie, stał się jednym z najpoważniejszych przedsiębiorstw przemysłu metalowego w Małopolsce, a specjalna komisja Towarzystwa Kredytowego Przemysłu Polskiego stwierdziła, iż należy ono do nielicznych, wzorowo zorganizowanych w Polsce. Później, po przystąpieniu Metalu do kartelu producentów śrub, nastąpiło stopniowe pogorszenie sytuacji gospodarczej, aż do całkowitego upadku w 1930 r.
Pracę naukowo-dydaktyczną rozpoczął Bieńkowski w 1925 r. jako wykładowca Politechniki Lwowskiej. W 1935 r. przedstawił – jako bliski współpracownik prof. Edwina Hauswalda – rozprawę habilitacyjną pt. Organizacja i zarząd zakładu przemysłowego. Dwa lata później Bieńkowski obejmuje Katedrę Organizacji i Zarządu Przedsiębiorstw Przemysłowych w Akademii Handlowej w Krakowie. Równocześnie przeniósł swą docenturę z Politechniki Lwowskiej na Akademię Górniczą w Krakowie. Kiedy znalazł się u progu wielkiej kariery naukowej, wybuchła II wojna światowa. Ten okres upłynął Bieńkowskiemu na pracy nauczycielskiej w Liceum Administracyjno-Handlowym w Krakowie oraz na kierowaniu biurem przewozowym. Po wojnie znów podjął wykłady w AH i reaktywował Instytut Naukowy Organizacji i Kierownictwa. W tym samym czasie sprawował kierownictwo naukowe nad wydawanym w Krakowie organem tego Instytutu – „Przeglądem Organizacji”. Uruchomił też przy AH studium dokształcające dla dyrektorów przedsiębiorstw. Wybrany przez Radę Profesorów Akademii Handlowej prorektorem, sprawował tę funkcję aż do przymusowego odejścia na emeryturę w 1951 r.
Prof. Bieńkowski był jedynym Polakiem, który w 1947 r. na zaproszenie komitetu organizacyjnego VIII Międzynarodowego Kongresu Nauki Organizacji zgłosił referat pt. Zasady budowy organizmów gospodarczych. Wybrany w skład delegacji polskiej nie wziął jednak udziału w kongresie, ze względu na odmowę dotacji na wyjazd ze strony ówczesnego Ministerstwa Oświaty.
W bogatym dorobku naukowym Stanisława Bieńkowskiego można wyróżnić wiele kierunków badawczych, w których osiągnął oryginalne i pionierskie rezultaty [...]. W jednym z powojennych artykułów pisał, że naukowa organizacja pracy staje się popularna wówczas, gdy z powodu gwałtownych wstrząsów społecznych lub wojen, rozmaite zagadnienia społeczne domagają się rozwiązania, a równocześnie dany kraj znajduje się w trudnej sytuacji gospodarczej. Ilustrował to przykładem USA, gdzie po I wojnie światowej komisja Hoovera stwierdziła, że ubytek produkcji spowodowany marnotrawstwem wysiłków ludzkich, materiałów itp. wyniósł w przybliżeniu 2/3 zdolności produkcyjnej badanych zakładów, tak że realny wynik pracy ograniczał się zaledwie do 1/3 tego, co być powinno. Komisja Hoovera ustaliła także, że np. w przemyśle budowlanym odpowiedzialność za efektywność ze strony kierownictwa wynosi 65%, robotników 21%, a czynników zewnętrznych – 14%, z czego wynika, że na plan pierwszy wysuwa się sprawność kierownictwa. Do tego jednak – pisał Bieńkowski – by osoby na kierowniczych stanowiskach mogły rozwijać swą inicjatywę i twórczość – powinny z jednej strony ponosić pełną odpowiedzialność za zakład, z drugiej zaś mieć nie skrępowaną swobodę działania. Było to jednak w owym czasie wołaniem na puszczy...
Do najważniejszych prac Bieńkowskiego należy książka Człowiek społeczny, napisana z pozycji filozofii i etyki chrześcijańskiej. Znajdujemy tam szereg myśli, które mogą stanowić swoiste memento na dzisiaj, tu i teraz. Czytamy tam: Samowolne mogą być nie tylko jednostki, lecz całe grupy społeczne. W historii mówi się o samowoli magnaterii, szlachty, samowolą mogą być strajki [...]. Idąc po linii dobrze lub źle rozumianego interesu pewnej grupy społecznej, rozbija takie wystąpienie spoistość zbiorowości jako całości. Wystąpienie takie tłumaczy się zazwyczaj jako uprawnione. Ja ich nie bronię tutaj, ani nie potępiam, stwierdzam tylko, że rozbijają spoistość społeczną [...]. Samowolę mamy także wówczas, gdy jednostka lub grupa kierująca społeczeństwem nie kieruje się prawem, lecz tylko własnym interesem lub fantazją. W Człowieku społecznym nader surowo ocenia się przysparzanie sobie dochodów poprzez nadużycie władzy. Bieńkowski pisze wręcz, że tego rodzaju postępowanie jest więcej niż złodziejstwem, jest więcej niż kradzieżą z włamaniem, gdyż taki osobnik otrzymał klucze [...] w zaufaniu do niego, że władzę będzie spełniał w interesie jednostki i w interesie społeczeństwa, a nie przeciw tym interesom.


Od redakcji: W tekście dokonano nieznacznych skrótów. Tytuł pochodzi od redakcji. Z powyższym artykułem koresponduje omówienie książki Lecha Wieleżyńskiego „Naftowiec” – patrz Nowe książki w niniejszym numerze.

ZBIGNIEW MARTYNIAK, ur. 1936 w Lublinie. Profesor, kier. Katedry Metod Organizacji i Zarządzania Akademii Ekonomicznej w Krakowie, kier. Pracowni Metod Org. i Zarz. AGH, członek Prezydium Komitetu Nauk Org. i Zarz. PAN oraz przewodniczący Gł. Rady Naukowej Tow. Naukowego Org. i Kierownictwa. Opublikował szereg książek w swojej specjalności.