Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

WERTUJĄC WYDAWNICTWA

• Przed pięciu laty, w 1995 r., przypadło stulecie  g e o f i z y k i  polskiej – utworzenia pierwszej w Polsce katedry geofizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od tamtego czasu nauka ta przeżyła ogromny rozwój – w latach międzywojennych przodował w tej dziedzinie Lwów, a czołową jej postacią był prof. Henryk Arctowski. Po II wojnie rozwój geofizyki związał się z Krakowem – na UJ i AGH. W tej ostatniej działali lwowianie, naukowi następcy Arctowskiego, profesorowie Henryk Orkisz i Jerzy Kowalczuk (patrz CL 2/97 i 1/99).
Dla uczczenia jubileuszu J. Kowalczuk opracował książkę pt. 100-lecie geofizyki polskiej 1895–1995. Kalendarium. Praca ta ma również dla nas znaczenie szczególne, ponieważ wiele tam o wkładzie lwowskiego środowiska w rozwój tej dziedziny nauki, ważnej dla geologii i górnictwa, hydrologii, sejsmologii, meteorologii, a nawet dla badań kosmicznych. Książkę tę m.in. omawia sam autor w rozmowie z K. Surą w niniejszym numerze CL.
Nakład książki jest już wyczerpany.
 
• W kwartalniku „Radość Wiary” 2/99 (kwartalnik Archidiecezji Lwowskiej obrz. łac.) znaleźliśmy rozmowę o. Kazimierza Piotrowskiego z ks. drem Józefem Wołczańskim, dyrektorem Archiwum, Biblioteki i Muzeum Metropolii Lwowskiej obrz. łac. Przedmiotem rozmowy jest Wydawnictwo bł. Jakuba Strzemię Archidiecezji Lwowskiej, którym również kieruje ks. J. Wołczański. Ksiądz opowiada o przedwojennych wydawnictwach lwowskiego ośrodka myśli filozoficzno-teologicznej, który w latach międzywojennych wysunął się na czoło środowisk naukowo-teologicznych w Polsce, dystansując Kraków, Warszawę czy Wilno. Zawdzięczał to arcybiskupowi Bilczewskiemu, który stał się protektorem rozwoju nauk teologicznych we Lwowie i zaprosił do tego miasta kilku znanych uczonych, jak księża profesorowie Kazimierz Wais, Aleksy Klawek, Piotr Stach. Do nich dołączyli Adam Gerstmann, Józef Umiński, Teofil Długosz, Jan Stepa.
Wydawnictwo bł. Jakuba Strzemię zostało erygowane w r. 1984 w Lubaczowie, a w 1991 r. stało się agendą reaktywowanej archidiecezji lwowskiej. Dotychczas wydano:
-  ks. Teofil Skalski, Terror i cierpienie. Kościół katolicki na Ukrainie 1900–1932. Wspomnienia (1995)
- ks. Józef Wołczański, Nieznana korespondencja arcybiskupów metropolitów lwowskich Józefa Bilczewskiego z Andrzejem Szeptyckim w czasie wojny polsko-ukraińskiej 1918–1919 (1997)
- ks. Józef Anczarski, Kronikarskie zapisy z lat cierpień i grozy w Małopolsce Wschodniej 1939–1946 (1997 i 1998)
- ks. inf. Zygmunt Hałuniewicz, Zostaje tylko pamięć... Listy z łagrów 1947–1953 (3 tomy, 1998-1999).
Z wymienionych tytułów w CL 4/97 omówiliśmy pracę ks. J. Wołczańskiego. Pozostałe omówimy w najbliższych numerach.
W przygotowaniu jest m.in. monografia Zgromadzenia Sióstr Józefitek.
Książki można zamawiać: Wydawnictwo Bł. Jakuba Strzemię, Oddział w Krakowie, 31-002 Kraków, ul. Kanonicza 13.

• Zbyt mało jest ogółowi znana postać kardynała Albina Dunajewskiego (1817–1884), odnowiciela diecezji krakowskiej po niemal wiekowym upadku, spowodowanym sytuacją polityczną tej części Polski.
Przypomnijmy, że diecezja krakowska – tak jak cała ziemia krakowska – uległa w okresie porozbiorowym kilkukrotnemu podziałowi. Najpierw, jeszcze przed właściwymi rozbiorami, Austria zaanektowała Podhale i Sądecczyznę (1769–70). W I rozbiorze (1772) zabrała część południową i wschodnią województwa i diecezji – granicą stała się Wisła, a obszar ten włączono do Galicji. Pod względem kościelnym utworzono tam nową diecezję tarnowską. Reszta – z położonym na samej granicy Krakowem – pozostała przy okrojonej Polsce, ale w III rozbiorze (1795) i ta część przypadła Austrii.
Gdy w 1807 r. – za sprawą Napoleona – powstało Księstwo Warszawskie, ta część wraz z Krakowem (czyli od Wisły na północ) weszła w jego skład od 1809 r., ale już w 1815 r. Kongres Wiedeński przyznał ją Rosji, wyłączając jedynie Kraków, jako wolne miasto – Rzeczpospolitą Krakowską. Ów mały, niby wolny skrawek Polski1 dotrwał do 1846 r., gdy został włączony do austriackiej Galicji. Ten stan nie uległ zmianie do 1918 r.
Od 1809 r. biskup krakowski formalnie więc zarządzał diecezją w dwóch państwach: w Wolnym Mieście i zaborze rosyjskim, a później w Austrii i Królestwie Kongresowym, zależnym od Rosji. Dla tej drugiej części utworzono urząd wikariusza apostolskiego w Kielcach, ale na dłuższą metę było to nie do utrzymania. Rządy austriacki i rosyjski, za zgodą Rzymu, dokonały w 1874 r. ostatniego rozdziału: północna część stała się diecezją kielecką, w całości w granicach imperium rosyjskiego. Natomiast – w ramach Galicji – odcięto od diecezji tarnowskiej dekanaty leżące na południe od Krakowa i stworzono z nich na nowo diecezję krakowską z prawdziwego zdarzenia.
Ks. Albin Dunajewski został biskupem krakowskim2 w r. 1879. Przyszło mu więc tworzyć wszystko od nowa: zintegrować diecezję terytorialnie i personalnie, odrestaurować wszystkie urzędy kurialne, doprowadzić do odrodzenia seminarium duchowne3 (w r. 1879 było tam zaledwie 7 alumnów).
Działalność na polu odnowy diecezji krakowskiej nie była oczywiście jedynym osiągnięciem biskupa Dunajewskiego. Wielkie zasługi miał na polu duchowym, tak wśród rzesz wiernych, jak i duchowieństwa. Swój rozkwit przeżyły za jego czasów zakony, dawne i nowo przybyłe.
Postać tego wybitnego księcia Kościoła przybliża nam praca zbiorowa, obejmująca materiały sesji naukowej zorganizowanej w 100-lecie jego śmierci, pod redakcją o. Wiesława Murawca, pt. Kardynał Albin Dunajewski (Wydawnictwo św. Stanisława, Kraków 1995).
Dunajewski urodził się w Stanisławowie. Po maturze wstąpił na Wydział Teologiczny Uniwersytetu Lwowskiego, ale wkrótce go opuścił i przeniósł się na Wydział Prawa, kończąc go w 1839 r. Od najmłodszych lat był zaangażowany w działalność niepodległościową. Został za to aresztowany i skazany na karę śmierci, lecz ułaskawiony. Po trzech latach amnestionowany, pracował zawodowo w Buczaczu, potem w Krakowie. Tu ponownie wstąpił do Seminarium Duchownego, a święcenia kapłańskie otrzymał w roku 1861, mając lat 44. Po 8 latach został biskupem, a w 1890 r. kardynałem, jako siódmy na stolicy św. Stanisława.
Przypomnijmy, że ósmym był Jan Puzyna (rodem z Gwoźdźca pod Kołomyją), dziewiątym Adam Stefan Sapieha, wcześniej kapłan archidiecezji lwowskiej. Dziesiątym kardynałem w Krakowie był Karol Wojtyła, wyświęcony na biskupa przez arcybiskupa lwowskiego i administratora w Krakowie, Eugeniusza Baziaka. Jedenastym kardynałem jest Franciszek Macharski.

1 Rzeczpospolita Krakowska ciągnęła się wzdłuż północnego brzegu Wisły, od Jaworzna poza dzisiejszą Nową Hutę.
2 W Krakowie nie było arcybiskupstwa i archidiecezji, lecz tylko biskupstwo i diecezja, co nie umniejszało politycznego znaczenia stolicy. Formalnie wyższą rangę otrzymał Kraków dopiero w latach dwudziestych XX wieku. W Polsce przedrozbiorowej było tylko dwóch arcybiskupów-metropolitów: gnieźnieński i lwowski. Kraków podlegał Gnieznu.
3 Seminarium krakowskie mieściło się w klasztorze ks. Misjonarzy na Stradomiu. Tam jeszcze w latach 1880–84 studiował Józef Bilczewski, późniejszy arcybiskup lwowski.
Książkę można nabyć w księgarniach katolickich.

• W Krakowie ukazuje się od kilku lat dwumiesięcznik „Arcana”, poświęcony – jak piszą redaktorzy – kulturze, historii, polityce. W spisie stałych współpracowników znajdujemy wśród innych nazwiska Jadwigi Staniszkis i Ryszarda Legutki – znanych politologów (ten ostatni organizuje m.in. konferencje poświęcone polityce wobec Polaków na Wschodzie), pisarza i poety Leszka Elektorowicza (rodem ze Lwowa), krytyka i pisarza Jacka Trznadla (wydał niedawno książkę o literatach-zdrajcach, którzy zbiegli się w 1939 r. we Lwowie i tam dobrze się poczuli pod radziecką władzą, do czasu oczywiście), Leszka Długosza (jego Odę do mowy kresowej drukowaliśmy w CL 2/98).
Niedawno wpadł nam w rękę nr 6/1998 „Arcanów”. Znaleźliśmy w nim artykuł Dory Kacnelson pt. Raport austriackiego szpiega – z Mickiewiczowskich archiwaliów we Lwowie. Autorka, rodem z Polski, znalazła się po II wojnie na Syberii i tam badała losy polskich zesłańców z XIX w. Potem przez lata mieszkała w Drohobyczu, a przed kilku laty znalazła się w RP. Obecnie mieszka w Niemczech. Oto wstęp do artykułu D. Kacnelson:
W roku 1966, gdy przyjechałam ze Wschodniej Syberii do Drohobycza jako wykładowca literatury powszechnej tamtejszej WSP, rozpoczęłam kwerendę w lwowskich archiwach. Kontynuuję je do dzisiejszego dnia. Gwałtem odebrane przez Sowietów, po części brutalnie zniszczone, archiwa polskie we Lwowie pozostają osierocone do dziś. Jednym z licznych przykładów celowego niszczenia pamiątek kultury polskiej jest palenie manuskryptów w byłym lwowskim Ossolineum w roku 1947 przez kierownika działu rękopisów Olega Kuszcza. Był to jeden z dymisjonowanych pułkowników KGB, posyłanych do bibliotek i archiwów dla przeprowadzenia w nich „czystki”. Archiwiści i bibliotekarze nazywali ich „czarnymi pułkownikami”. Wówczas padła ofiarą m.in. zawartość ponad stu skórzanych worków korespondencji, niewydanych prac, manuskryptów słynnego mickiewiczologa, profesora uniwersytetu Jana Kazimierza – Juliusza Kleinera. Polski bibliotekarz Jan Rogala potajemnie uratował kilka worków, teraz stanowią one w dziale rękopisów b. Ossolineum tzw. zespół Kleinera [...]
W tym samym numerze „Arcanów” wydrukowano wspomnienie Rosjanki, Aleksandry Matiuchiny pt. Sowiecki rok lwowski. Obyczajowość świąt sowieckich na przykładzie powojennego Lwowa.
Pismo można otrzymać w poważniejszych księgarniach.

• Również w Krakowie, wśród wielu ukazujących się pisemek parafialnych, uwagę zwraca „Królewicz” – miesięcznik parafii św. Kazimierza Królewicza na Grzegórzkach. W każdym numerze tego periodyku znajdujemy teksty Marii Jordan (nasi Czytelnicy znają dobrze Panią Profesor z CL 1/2000), która opowiada głównie o Stanisławowie i Huculszczyźnie. W nrze 12/99 czytamy ponadto artykuł o Matce Boskiej Jazłowieckiej i Hymn do Niej, a fotografia Cudownej Statuy (dziś w Szymanowie) ozdabia okładkę tego numeru.
Apelujemy do Czytelników o branie przykładu: pisujcie do swoich lokalnych pism, udostępniajcie redaktorom materiały i fotografie – trzeba Polaków szeroko informować o Tamtej Ziemi. W razie potrzeby – pomożemy.
Pismo rozprowadza Parafia św. Kazimierza w Krakowie przy ul. Grzegórzeckiej.

• Pożyteczny i ciekawy podręcznik wydał „Znak”: Leksykon polskich powiedzeń historycznych (spisali M. Wilamowski, K. Wnęk i L.A. Zyblikiewicz, Kraków 1999). Zebrano prawie 250 haseł, wśród nich i takie, które nas szczególnie mogą zainteresować. Przede wszystkim: Semper fidelis – zawarto tam historyczne wyjaśnienie tej dewizy oraz krótki zarys dziejów Lwowa. Ważne, że napisano to po polsku (nie chodzi naturalnie o język) – prawdziwie i życzliwie.
Znaleźliśmy w Leksykonie sporo haseł związanych bezpośrednio lub pośrednio z historią i postaciami ziem wschodnich, np. Gente Ruthenus, natione polonus, Polska to obwarzanek..., Polska A, Polska B, Polska przedmurzem chrześcijaństwa, Polska od morza do morza, Pokraczny bękart traktatu wersalskiego, a także Jam nie z soli ani z roli, jeno z tego co mnie boli... (hetman Czarniecki) lub D.U.P.A. (Wojciech Dzieduszycki).
Ciekawsze hasła i ich wyjaśnienia postaramy się przedrukować w kolejnych numerach CL.
Książka dostępna we wszystkich księgarniach.
Malwina Piskozub