Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Stefan Lenkiewicz, GÓR-HAI-KAI

Hai-kai (czytaj haiku), to gatunek japońskiej poezji, który powstał w XVII w. Tematyka utworów jest bardzo szeroka, zwięzła i rzeczowa, często dowcipna, zwieńczona wyrazistą pointą. Mistrzem tej formy był ówcześnie żyjący w Japonii Matsuo Basho. Ten gatunek literacki do dziś uprawiają poeci na całym świecie. Jego budowa, to trzy nierymowane strofy, których kolejne wersy składają się z 5, 7 i 5 sylab. Do twórców uprawiających Hai-kai w Polsce dołączył w ostatnim czasie prof. Stefan Lenkiewicz, piszący o szczególnie przez siebie umiłowanych górach. Swe utwory nazwał „Gór-hai-kai” (czytaj górhaiku). Czytając te górskie „haiku”, przenosimy się w atmosferę często nieprzystępnych gór, wypełnionych szumem drzew, rwących potoków i chrzęstem kamieni deptanych na turystycznym szlaku.

UTRATA WIELKOŚCI
Szczyt przypięty do nieba
obsuwa się w dół,
aż pod moje stopy.

MEDYTACJA
I pomyśleć: ile to bogów,
zawieszonych nad nami
w błękicie!

NIEGDYSIEJSZE ŚNIEGI
Leżą zrudziałe w zmarszczkach gór,
w nieładzie, bez sensu.
Aby ich nie wspominać.

CEL ISTNIENIA
Kamień na ścieżce,
abym mógł się potknąć.

SZELEST
Wiatr poderwał szelest,
a suche liście tańczyły.

SMUTEK
Drzewo rozłupane piorunem.
Biały miąższ złamany konar.
A przecież niewinne.

NIEMODA
Świerki są już niemodne
– noszą suknie do kostek.
* * *

Motyl myśli:
jak potwornie brzydki jest człowiek!

DZIEWIĘĆSIŁ
Zobaczyłem gwiazdę,
która spadła z nieba
nad ranem.

* * *

Postrzępione świerki na grani
i mój oddech

NA HALI
Zanurzam nogi
w falującej trawie –
cichy syk...

TYLKO DLA PTAKÓW
Kosodrzewina jest dywanem
w apartamencie Gór
Przelećmy nad nią.

*  *  *

Wolność nie lubi
znakowanych szlaków

*  *  *

Tylko chodząc na przełaj
pokochasz przyrodę.
To samo z życiem.

*  *  *

Szlak skręca w lewo –
za zakrętem wreszcie zobaczę
moją przyszłość.

LAS
Moje smutki
rozwieszam na gałęziach
niby obojętnych drzew