Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Wojciech Hausner, LWOWSKI RÓD

Już parokrotnie pisaliśmy o niezwykle interesujących, wartych zbadania i opisania tematach, jakimi są dzieje wybitnych, zasłużonych dla Miasta i Kraju lwowskich rodów – podobnie jak w Krakowie opowiada się o Estreicherach (zresztą też ze Lwowem związanych), Szarskich czy Zollach (patrz CL 3/96, str. 54).
Do tych wymienianych przez nas rodów należą także Hausnerowie – rodzina bankierów i polityków, nazwisko w XIX i pierwszej połowie XX wieku dobrze w Małopolsce Wschodniej znane. Jednym ze zwracających uwagę lwowskich zabytków przy Wałach Hetmańskich była (i jest – lecz któż tam o tym wie?) wielka empirowa kamienica tzw. Hausnerowska, usytuowana na rogu ul. Legionów i Kopernika – vis a` vis wejścia do pasażu Mikolascha.
Dziejami lwowskich Hausnerów zainteresował się młody krakowski historyk, noszący to samo nazwisko, lecz pochodzący z drugiej rodziny Hausnerów, osiadłej w XVIII w. w rejonie Leżajska, a od początku lat 70. XIX w. w Krakowie. Poniżej przedstawiamy dwa pierwsze odcinki historii, będącej rezultatem rozpoczętych poszukiwań.
Na prośbę Autora zwracamy się do Czytelników, którzy mieliby jakieś informacje o obu rodzinach Hausnerów – lwowskiej i krakowsko-podgórskiej – o kontakt z nim, na adres: Wojciech Hausner, 30-127 Kraków, ul. Zapolskiej 42/101, lub za pośrednictwem naszej redakcji.


KAUFMANN AUS BRODY
Na rozległej, podmokłej równinie, przy linii kolejowej i drodze ze Lwowa w kierunku Równego, leży miasto, niegdyś forteca – Brody. Jego początki sięgają XVI wieku, a lokowane na prawie magdeburskim, w 2. połowie XVI w. mogło organizować 3 jarmarki rocznie. Od 1594 r. istniała tu parafia rzymskokatolicka. W wieku XVIII stały się Brody ośrodkiem wyrobu namiotów, czym trudnili się głównie żydowscy rzemieślnicy. Handlowano także kobiercami, jedwabnymi tkaninami, perkalem, futrami, skórą, zbożem, korzeniami, winem, kawiorem i innymi dobrami. Do wieku XVIII było kolejno własnością rodziny Jana Sienińskiego, Stanisława Żółkiewskiego, Stanisława Koniecpolskiego, i wreszcie Józefa Potockiego oraz jego potomków. W połowie XVIII wieku syn Józefa, Stanisław Potocki, przebudował fortecę na wielkopańską rezydencję: na dziedzińcu twierdzy stanął pałac, a przy wjeździe nowa brama z wieżą zegarową. Jednak w rezultacie zadłużenia właścicieli dobra brodzkie zostały sprzedane w roku 18331.
W roku 1798 Brody nie posiadały okazałych pałaców, lecz nie brakło tam domostw porządnie zbudowanych (...) Kościoły nie błyszczały przepychem, lecz prezentowały się dobrze. Ulice, średniej szerokości, nie były wprawdzie brukowane, ale dzięki piaszczystemu terenowi nawet podczas deszczów nie przedstawiały zbytnich trudności do przebycia. Rynek duży, nieregularnie zarysowany, posiadał po jednej stronie bruk oraz piękne domostwa. Tem gorsze przeto wrażenie sprawiała druga połać rynku, zabudowana nędznemi chatami. Ratusz, stojący w pośrodku, nie grzeszył wyszukaną architekturą (...). Z obu stron otaczały miasto dawne wały (...) z dwóch innych stron broniły przystępu do Brodów bagniska (...) Tak zwany zamek wznosił się w śródmieściu. Była to stara, gotycka budowa, po części już zrujnowana i opuszczona2.
W takim miasteczku przybyły do Brodów na początku lat 80. Johann Hausner stworzył dobrze prosperującą firmę kupiecką. W 1796 r. gmina brodzka skarżyła się, że z handlu korzyści czerpie garść ludzi: kilku Żydów i 3 chrześcijan. Wśród tych drugich wymienia się Jakuba Boesnera, bankiera handlującego woskiem, kosami i koralami; Leskiewicza, posiadającego skład celny, i Hausnera. Twierdzenie o ograniczeniu korzyści zbijał starosta Schmid wskazując, że w roku 1797 z brodzkiego handlu żyło 5 tysięcy rodzin i 16 tys. ludzi. Wydaje się, że szczególnie dobrze rozwojowi domu handlowego Johanna Hausnera przysłużyła się wprowadzona przez Napoleona blokada kontynentalna. Na samym tylko garbniku w roku 1811 zarobił Hausner 11 tysięcy florenów3. W taki to sposób zbudowana została siła ekonomiczna Domu Bankierskiego Hausner & Violland.
Johann Hausner sen. przybył do Brodów prawdopodobnie z Moraw, w czasie akcji osadniczej cesarzowej Marii Teresy i Józefa II na terenach okupowanych przez Austrię w wyniku pierwszego rozbioru Polski. Józef II zamierzał pierwotnie wykupić Brody od Potockich i sprowadzić niemieckich osadników dla zniwelowania wpływów mieszkańców żydowskich. Ostatecznie nie przeprowadzono szczególnej akcji osadniczej – poza tą prowadzoną już na terenach całej Galicji – natomiast w latach 1778–79 w Brodach otworzono strefę wolnego handlu, która istniała do roku 1880. Początki nie były zapewne łatwe.
W 1812 r. na stałe osiadł we Lwowie Anton Schimser (1790–1836): ten przybyły z Preszburga [dzisiejszej Bratysławy], po studiach w Wiedniu i Paryżu, mistrz rzeźby cmentarnej był autorem 18 pomników nagrobnych na Cmentarzu Łyczakowskim. Wśród nich znalazły się nagrobki twórców bogatej firmy kupieckiej i domu bankierskiego w Brodach i Lwowie – Johanna Hausnera ojca i Johanna Hausnera syna. Pomnik nagrobny tego pierwszego nawiązuje do tradycji opowieści biblijnych i przedstawia arkę przymierza, której strzegą cztery cherubiny, umieszczone na rogach skrzyni, z rozpostartymi skrzydłami. Powstał zapewne tuż po śmierci seniora w roku 1822, a umieszczono na nim napis: Grosshaendler. Syn zmarł jedenaście lat przed ojcem, w roku 1811, mając lat 26. To jego nagrobek zdobi wykuty w kamieniu napis Kaufmann aus Brody. Nad tablicą z nazwiskiem zmarłego znajduje się głowa płaczki z odwiniętym żałobnym welonem, a pod tablicą epitafijną – duża płaskorzeźba portyku o trzech pilastrach z jońskimi głowicami, pomiędzy którymi stoi modląca się kobieta i płaczka, niosąca popielnicę. Na zwieńczeniu stelli widzimy kulę, symbolizującą kupiecką ruchliwość4.
Kamienica Hausnerowska we Lwowie. Litografia K. Auera z I poł. XIX w.

DOM BANKIERSKI HAUSNER & VIOLLAND
Fortuna rodziny Hausnerów, która wyrosła na przełomie XVIII i XIX w. w Brodach dzięki funkcjonującej tam strefie wolnego handlu, pozwoliła na umiejscowienie siedziby firmy także we Lwowie. Na początku XIX w. na miejscu pałacu Kossakowskich [przy ulicy nazwanej potem imieniem arcyksięcia Karola Ludwika, a po I wojnie – Legionów, nr 1–3] wzniesiono dla niej dom, którego fasadę zdobiły postacie mitologiczne i aniołki w girlandach kwiatów. Później mieściło się tam Galicyjskie Towarzystwo Kredytowe Ziemskie. O solidności firmy świadczy fakt pośredniczenia w korespondencji Juliusza Słowackiego z Paryża, Florencji i Bejrutu do matki w Krzemieńcu5.
Szefem rodzinnej firmy, Domu Bankierskiego Hausner & Violland, w latach 1830. był Eder, którego żona (z domu Hausner) była siostrą drugiej Hausnerówny – żony Leopolda Krattera, sekretarza gubernialnego, a później starosty w Stryju. Wszyscy razem mieszkali w „Domu Hausnera” przy ówczesnej ulicy Długiej 39, później przemianowanej na Teatralną (pod numerem 18 – w latach 60. XIX w. miał tam swoją siedzibę Sąd Apelacyjny) [po I wojnie ulicy nadano imię Tadeusza Rutowskiego]. Tam również na I piętrze zamieszkała rodzina starosty stanisławowskiego, Franciszka Krattera.
W latach 1830–36 córkom Kratterów i Edera udzielał lekcji Benedykt Gregorowicz, o czym tak wspominał: nie poprzestając na obiektach i książkach szkolnych, układałem dla moich panienek skrypta z fizyk, meteorologii, fizycznej geografii, estetyki itp., zastosowane do wieku i pojęcia tak młodych panienek, odczytywałem im stosowne dzieła w niemieckim i polskim języku itp., zadawałem ćwiczenia w stylistyce, a nawet i wiersze. Gregorowicz będąc na trzecim roku prawa objął obowiązki w redakcji „Gazety Lwowskiej”6.
W roku 1840 w Brodach kupcy chrześcijańscy stanowili zaledwie 2% wszystkich kupców, lecz do nich należało 37% kapitału. Firma Hausner & Violland dysponowała 150 tysiącami florenów, a następna firma, Franciszka Wolffa – 50 tys. florenów. Na taką pozycję firm wpływały duże obroty towarowe, pośrednictwo między Rosją, Turcją i ziemiami polskimi a krajami austriackimi i niemieckimi. W r.1842 starosta złoczowski Piotr Andrzejowski na tym tle oceniał, że dla Brodów wielkie pożytki przyniósł napływ ludności – 20 000 mieszkańców zatrudnionych w handlu, dobrobyt wynikający z nagromadzonych kapitałów oraz rozwój towarzystw dobroczynnych. Nie przeszkodziły temu kilkakrotne pożary w ciągu pierwszej połowy XIX w.7
18 sierpnia 1849 r. Brody zostały dotknięte kolejnym pożarem. Spłonął magistrat, gdzie dziwnym trafem ocalały kasy i księgi hipoteczne, ale spłonęła całkiem strażnica, kościół parafialny z plebanią, kilka synagog oraz ogółem 378 domów. Pomoc zorganizowano we Lwowie, w Rosji, a przede wszystkim w samych Brodach. Prezesem lokalnego komitetu ku wsparciu pogorzelców został Karol Hausner (ojciec Ottona i Alfreda), kupiec, członek Sądu Handlowego i Wekslowego przy brodzkim magistracie. W składzie komitetu znaleźli się najznakomitsi hurtownicy chrześcijańscy i starozakonni. O tym, co zobaczył w Brodach, pisał wysłannik ze Lwowa B. Gregorowicz: Widok, który się naszym oczom przedstawił, nie jest do opisania, przechodzi bowiem najżywsze wobrażenie i tylko naoczne przekonanie objąć może okropność zniszczenia, które pożar po sobie zostawił. Dosyć na tym, iż mało budynków pozostało, które restaurowane i pokryte być mogą, najwięcej bowiem domów do szczętu spłonęło i z fundamentów odbudowane być muszą, ponieważ ściany, a nawet sklepienia do piwnic gdzieniegdzie się zawaliły i tylko sterczące gołe kominy wskazują miejsca, gdzie przed kilkoma jeszcze dniami liczne familie zamieszkiwały. Prócz domów mieszkalnych spłonęło wiele sklepów, składów i magazynów, w których lubo handel w Brodach od r.1846 znacznie podupadł, majątki tak znaczniejszych kupców i hurtowników, jak i uboższych handlarzy przechowane były. Pomijając inne, przytoczyć można magazyn hurtownika Riegera, w którym wartość kos i wosku przeszło na 80 tysięcy złr. m. k. oceniają8.
Wybuch powstania styczniowego zmusił rząd austriacki do wydania w roku 1863 zakazu wywozu kos, które stały się podstawowym uzbrojeniem powstańczych partii. Interwencja austriackich wytwórców wymusiła porozumienie zawarte z konsulem rosyjskim w Brodach. Dwie firmy – Hausner & Violland oraz Antoni Wolf – uznano za uprawnione do wywozu kos. Mimo późniejszych zawirowań związanych z zakazami ze strony rządu rosyjskiego był to dla tych dwóch firm, działających w brodzkiej wolnej strefie w bezpośredniej bliskości granicy, wyśmienity interes9.
Po pożarze w r. 1867 nastąpił upadek Brodów, związany m.in. z konkurencją angielskich wyrobów żelaznych oraz australijską wełną. Działalność firmy Hausner & Violland skoncentrowała się głównie we Lwowie. Rodzinnym domem handlowym kierował Alfred Hausner, brat Ottona. Był on wiceprezesem Izby Przemysłowo-Handlowej w Brodach (powstałej w r. 1850) i członkiem Galicyjskiego Towarzystwa Gospodarskiego we Lwowie. Alfred był w latach 1867–68 posłem do wiedeńskiej Rady Państwa z ramienia brodzkiej Izby. Zmarł w Brodach w 1887 r.10
Pod koniec lat 70. rozegrała się walka o utrzymanie przywileju Brodów. Z inicjatywy posła Natana Kallira zgromadzenie kupców, przemysłowców i właścicieli realności uchwaliło w 1877 r. rezolucję w sprawie odroczenia terminu zniesienia przywileju. W tej sprawie w maju udała się do cesarza wspólna deputacja Izby i rady gminnej z udziałem m.in. Alfreda Hausnera. W obronie Brodów w Radzie Państwa wystąpił Otton Hausner, zwracając uwagę, że wyrosły one z nędznej mieściny na piękne miasto, pośredniczące między Manchesterem a Kaukazem, Lipskiem i Syberią. Niestety 11 XI 1879 r. zapadła decyzja o zniesieniu przywileju z dniem 1 stycznia 188011.
Oczywiście świetność miasta nie minęła z dnia na dzień: na przełomie XIX i XX wieku powstały tutaj monumentalne budowle magistratu, sądu, gimnazjum, „Sokoła”.

———————————————
1 Brody, [w:] Słownik geograficzno-historyczny „Cracovia-Leopolis” 1/1997, s. 21–27
2 S.Schnuer-Pepłowski, Cudzoziemcy w Galicji (1787–1841) Kraków 1902, s. 68
3 T. Lutman, Studia nad dziejami handlu Brodów w latach 1773–1880, [w:] „Badania z dziejów społecznych i gospodarczych” pod red. prof. F. Bujaka, nr 26, Lwów 1937, s. 135, 178
4 S.S. Nicieja, Cmentarz Łyczakowski we Lwowie, Wrocław 1988, s. 49, 57, 64
5 S. Wasylewski, Lwów, Wrocław 1990, 128–129
6 B. Gregorowicz, Pamiętnik, [w:] Pamiętniki urzędników galicyjskich, Kraków 1978, s. 152–153, 161, 182, 186
7 T. Lutman, op. cit., s. 88, 136–138; S.Wasylewski, op. cit., s. 128–129
8 B. Gregorowicz, op. cit., s. 307–310
9 T. Lutman, op. cit., s. 239
10 T. Lutman, op. cit., s. 113; A. Galos, Otton Hausner, PSB IX/2
11 T. Lutman, op. cit., s. 113