Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

Irena Sucharek, KONCERTY NA ZADWÓRZAŃSKIEJ

W czasie okupacji niemieckiej we Lwowie, w Domu Dziecka przy ul. Zadwórzańskiej, odbywały się konspiracyjne koncerty. Organizował je dyrektor Domu – muzyk, absolwent konserwatorium, były pracownik opery i filharmonii lwowskiej – Józef Swatoń (1989–1975). Miał on wielu przyjaciół i znajomych w środowisku artystycznym Lwowa. Proponował im odtwarzanie w trakcie tych koncertów fragmentów ich przedwojennego repertuaru w sali posiadającej oświetloną scenę i 200 krzeseł dla gości.

Gromadzenie się w tej sali na koncercie pozorowano jako odwiedziny dzieci tam mieszkających. Gdyby podczas koncertu pojawił się jakiś przedstawiciel władzy okupacyjnej, aktorzy i widzowie mieli przejść na wyższe piętra do pokojów dzieci. To miało zapewnić bezpieczeństwo wszystkim osobom. Z tego też powodu nie wykonywano dekoracji i nie ubierano strojów teatralnych, bo szybkie ich usunięcie nie byłoby możliwe. Bilety na koncerty były sprzedawane z ręki do ręki osobom, o których wiedziano, że dostosują się do warunków konspiracji.

Wśród wielu artystów w tych koncertach występowali: Celina Nahlik – była spikerka Polskiego Radia, Tadeusz Machl – pianista i kompozytor, Roman Mackiewicz, a także Andrzej Hiolski.

Pod koniec 1943 roku ukazały się teksty satyryczne o Hitlerze – malarzu pokojowym, a na początku 1944 r. wystawiono rewię, której głównym bohaterem było Miasto Lwów. Lwowski batiar śpiewał: Kto raz cię poznał Lwowie nasz, twe złote serce, które masz, ten wie, że prześnił cudowny czas, przy tobie Lwowie nasz. Całkowite zaprzestanie koncertów spowodowane zostało przez męża jednej z występujących artystek, który śledził swoją żonę, podejrzewając ją o zdradę. Zauważył, że wchodzi ona do Domu Dziecka, i zagroził, że zawiadomi władze okupacyjne. Żona nie przyznała mu się, że bierze udział w konspiracyjnych koncertach.

 

Autorka powyższego wspomnienia sprzed ponad sześćdziesięciu lat zmarła przed rokiem, we wrześniu 2004 r. Poniżej opowieść o trudnych latach wczesnej młodości Ireny.