Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018

Teresa Pakosz, GDZIE POLSKIE SERCE BIJE

Minęło już siedem lat – 27 października. Od 1992 roku, po 52-letniej przerwie, w naszym Lwim Grodzie na nowo rozbrzmiewa polskie słowo. Gorąco oczekiwane przez dwa pokolenia tych, którzy nie chcieli opuścić tego szczególnego miejsca, zwanego Lwowem. Jakaś niewidzialna, lecz odczuwana głęboko aż po uderzenie tętna więź kazała zostać naszym dziadkom i rodzicom. Oni trwali bez zewnętrznej łączności z Macierzą – my mamy lepiej.
Możemy oddychać atmosferą Wielkiej Ojczyzny, naocznie upajać się jej pięknem, cieszyć się z bezpośrednich kontaktów z rodziną i znajomymi, także z dziennikarzami tworzącymi w Kraju i poza granicami Polski. Jakże złaknieni jesteśmy tego świeżego powiewu wolności i dóbr kultury, tworzonych przez całe rzesze artystów. Jakże mocno przemawia do nas dźwięk hejnału z Wieży Mariackiej, niedzielne bicie dzwonów, niepowtarzalna atmosfera Sukiennic z salą Hołdu Pruskiego, Piwnica pod Baranami, a nawet plusk wiślanych fal. Ten sam przejaw czegoś niepowtarzalnie polskiego łączy się z nutami Chopina i rzewną melodią pieśni żołnierskiej, której tak wiele śpiewa się podczas wesel i uroczystości rodzinnych za obecną wschodnią granicą. Za tą granicą pozostały serca bijące Polską, które czują jej sukcesy i niepowodzenia, które żyją jej problemami.
To, co wyssaliśmy z mlekiem matki, kazało nam podświadomie budować zręby polskiego radia we Lwowie. Na razie tylko zręby duchowe, czyli zespół, przygotowujący audycje. Mamy pięć godzin tygodniowo, to wszystko. Jest idea, są chęci, jest możliwość tworzenia, a nawet sprzęt reporterski, i co najważniejsze: są ludzie oddani swojej pasji, ofiarni i pracowici. Trzon zespołu, pomimo upływu czasu, pozostał niezmieniony. Pięć godzin tygodniowo to za mało na potrzeby polskiej ludności Lwowa i okolic, lecz i tak posunęliśmy się dalej niż Londyn, który ma jedną godzinę tygodniowo po polsku. Mamy też daleko więcej niż jakiekolwiek miasto na Ukrainie. Chcemy utworzyć całodobowe radio z prawdziwego zdarzenia. A to zależy od funduszy.
Swoisty fenomen Lwowa, który od wieków był wielokulturowy, pozwolił na zaistnienie bezprecedensowego programu radiowego w języku polskim. Nawiasem mówiąc, to czysty przypadek lub szczęśliwe zrządzenie losu było tego przyczyną. Właściciel prywatnej rozgłośni ukraińskiej Lwiwśka Chwyła zaproponował emisję audycji w języku polskim. Skorzystaliśmy z tej niepowtarzalnej szansy i... programy są nadawane do dziś. Są obecnie nieodłączną częścią polskiej działalności kulturotwórczej Lwowa. Obecnie nadajemy audycje z prywatnej rozgłośni ukraińskiej Nezałeżnist w środę między godz. 16.30 a 18.30 i w sobotę od 9.00 do 12.00 czasu lokalnego. Mamy godzinę programu religijnego, który tworzą księża z Katedry, siostry zakonne i grupa młodzieży.
Redakcja Radia Lwów składa się z ośmiu osób. Współpracują też stale młodzi ludzie, którzy tworzą programy o treści muzyczno-rozrywkowej. Mamy programy folklorystyczne. Sporadycznie prowadzą audycje konsultanci muzyczni oraz znawcy sztuki. Wszyscy pracujemy społecznie.
Naszym filarem jest działająca w Warszawie Fundacja Pomocy Polakom na Wschodzie. We Lwowie sposoruje nas także PLL LOT. Od wielu lat opiekuje się nami  Polskie Radio w Katowicach.
W 1996 roku ukonstytuowaliśmy się jako organizacja społeczna Polskie Towarzystwo Radiowe, którego celem jest powołanie polskiej rozgłośni. Nie mamy lokalu. Żadnej pomocy od państwa ukraińskiego nie otrzymujemy. Wspierają nas Rodacy z Kraju, i nie tylko. Jesteśmy za to wdzięczni, serdecznie dziękujemy wszystkim instytucjom i osobom prywatnym, którym los polskiego radia we Lwowie nie jest obojętny. Jest to jednak kropla w morzu potrzeb, a potrzebą pierwszą jest zakup lokalu, sprzętu i własnej koncesji. Sprawą polskiego radia we Lwowie staraliśmy się zainteresować najwyższe czynniki w Polsce. Z jakim skutkiem – zobaczymy. Na razie robimy to, co można.
Jeśli sięgniemy myślą wstecz o siedem lat, przed oczyma stają nieprzespane noce, spędzone przy montażu taśm, dokonywanym w kuchni, by nie zakłócać snu domownikom. Teraz posiadamy dwa komputery – cóż, kiedy bez lokalu trudno z nich korzystać, okupując czyjeś maleńkie mieszkanko. Wspominamy nasze niekończące się dyskusje na temat programu, kształtu audycji, sposobu zdobywania sprzętu, kaset – podstawowych elementów produkcji radiowej. Nasze działania można ująć dwoma słowami:  r ó b m y   s w o j e  –  wbrew wszelkim trudnościom i niedowierzającemu wzruszaniu ramion tych, którzy nie zauważają we Lwowie Polaków i ich potrzeb. Wyboru dokonaliśmy w chwili, gdy podjęliśmy się prowadzenia polskich audycji. Teraz właściwie nie mamy wyboru, ponieważ stało się to potrzebą serca, powołaniem, wielką sprawą naszego życia. Polskie audycje są potrzebne – tak twierdzą słuchacze, którzy telefonują, dyskutują na antenie i poza nią, wypowiadają się na temat programów. Wytykają błędy i potknięcia, cieszą się z ciekawych programów, chwalą i ganią – współtworząc razem z nami i relacjonując różne wydarzenia ważne dla Polaków.
Nadajemy jednocześnie na falach średnich i ultrakrótkich. Słychać nas w promieniu co najmniej 100 kilometrów. Ankietowani przez redakcję radiosłuchacze chcieliby audycji całodobowych, w których  prym wiodłyby sprawy związane z polską kulturą, historią i tradycjami, tematy religijne, a także sprawy lwowskie. Staramy się w miarę możliwości zaspokoić głód wiedzy o wybitnych osobistościach Lwowa i całej Polski, o słynnych miejscowościach i wydarzeniach rocznicowych.
Kształtujemy nasze programy w taki sposób, aby słuchacze mogli się jak najwięcej dowiedzieć o wydarzeniach związanych z kulturą, o problemach życia codziennego i o życiu naszego narodu. Naszym celem programowym jest krzewienie kultury polskiej i utrzymywanie tożsamości narodowej.
Odbieramy również telefony od Ukraińców i Rosjan, którzy twierdzą, że nasze programy są ciekawe. We Lwowie stanowimy ewenement, gdyż odbiegamy od modelu radia komercyjnego, które serwuje w 80 procentach muzykę, a resztę stanowią informacje, reklama i konkursy. Wzorujemy się na I Programie Polskiego Radia. Nasze bloki programowe to serwis informacyjny, kalendarium historyczne, a dalej – cieszące się popularnością pozdrowienia dla solenizantów, kalejdoskop lwowski, gdzie mówimy o przeszłości i teraźniejszości Lwowa, rocznicowe pozycje historyczne, gość programu, relacja, konkurs, kwadrans młodzieżowy, „Czas na folk”, „Poznaj swój kraj”, rozmowy na żywo ze słuchaczami. W dni świąteczne nadajemy programy rozrywkowo-satyryczne w bałaku lwowskim, noszące nazwę „Aktualności gospodarcze”, gdzie prezentowane są problemy lwowskich tajojków. Stosowne programy ukazują się z okazji świąt narodowych i religijnych. Stale odbieramy i przekazujemy wiadomości do polonijnego radia w Chicago, a sporadycznie współpracujemy z Radiem Bieszczady z Sanoka, Radiem Maryja i Radiem Rzeszów.
Wielowiekowa więź Lwowa i Krakowa także znalazła swój wyraz w tworzeniu polskich audycji we Lwowie. Kraków i jego życzliwi ludzie, nie tylko lwowianie, pierwsi wyciągnęli pomocną dłoń. W Radiu Kraków odbyliśmy szkolenia dziennikarskie, zaproszeni wspólnie przez Dyrekcję Radia i krakowski Dom Polonii w osobie p. dyrektor dr Krystyny Gąsowskiej, która żywo się nami zajęła. W Krakowie nawiązaliśmy kontakt ze środowiskiem lwowian, skupionym w TMLiKPW oraz Światowym Związku Żołnierzy AK Okręgu Lwowskiego.
Stażem dziennikarskim opiekowały się panie red. R. Bobrowska i T. Siedlar-Kołyszko, ucząc, pokazując, zachęcając, ośmielając do tak ważnego przedsięwzięcia, jakim jest tworzenie programów radiowych. T. Siedlar zdobyła dla nas pierwszy magnetofon reporterski od lwowiaków z Kaliforni oraz podarowała swój własny mikrofon – na szczęście. Mamy go do dziś. Do tego czasu programy były tworzone wyłącznie na żywo, a zapraszani goście musieli się fatygować na Wysoki Zamek.
Od 1994 r. nadajemy z centrum miasta. Jesteśmy bogatsi o doświadczenia, praktykę, szkolenia, kontakty. Nasi realizatorzy odbyli staż w Radiu Mariackim. Z wykształcenia jesteśmy polonistami i historykami. Dwie nasze koleżanki ukończyły podyplomowe szkoły dziennikarskie w Warszawie i Lublinie. Odbyliśmy również szkolenia w Radiu Katowice i Katolickim Radiu Zamość. Naturalnie potrzebujemy dalszego szkolenia. Staramy się doskonalić swój warsztat dziennikarski. Wierzymy, że uda się nam osiągnąć nasze zamierzenia. Byłaby to wówczas pierwsza polska rozgłośnia na Ukrainie. Działamy w myśl maksymy:

Wesoła Fala żyje
Jej humor ciągle trwa
Gdzie polskie serce bije
Tam Radio Lwów głos ma!

W skład redakcji Radia Lwów wchodzą następujące osoby: Elżbieta Leusz – redaktor naczelna; redaktorzy programów: Barbara Baczyńska, Anna Gordyjewska, Halina Owczarek, Teresa Pakosz, Irena Świdzińska; redaktor muzyczny Genadiusz Świdziński; realizatorzy programów: Genadiusz Świdziński i Wiktor Pakosz; twórcy programów młodzieżowych: Krzysztof Kuryło i Adam Świdziński; felietonistka Bożena Sokołowska.


TERESA PAKOSZ, z domu Cioroch, ur. 1959 we Lwowie. Uczyła się w szkołach polskich – rozpoczęła w Szkole nr 10, ukończyła w Szkole nr 24. W latach 1977–82 studiowała polonistykę i historię w Wileńskim Instytucie Pedagogicznym. Pracowała w archiwum, potem w Bibliotece Akademii Nauk (dawne Ossolineum). Od początku istnienia Polskiego Radia Lwów (1992) jest redaktorem programów, a od 1996 prezesem Polskiego Towarzystwa Radiowego. Wraz z mężem wychowuje czwórkę dzieci.