Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa
Kontakt

ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
cracovialeopolis@gmail.com

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020 | 2021 | 2022

Marian Hemar, PUŚCIZNA

Tak mi po głowie chodzi
Może nie bardzo skromnie,
Że gdyby jednak – gdyby
Coś mogło zostać po mnie

Z wszystkiego, com napisał –
To brzmi zarozumiale,
Nie gniewajcie się na mnie,
Kochani moi – ale

Człowiek, bądź co bądź, pisał
Przez lat z górą czterdzieści,
Bez wytchnienia, właściwie,
Za wyjątkiem powieści,

Wszystko – co można, wiersze,
Piosenki, felietony,
Krytyki, artykuły,
Kartki, kajety, strony,

Tomy, księgi, zeszyty;
Notatniki, arkusze,
Sztuki, skecze, libretta,
Satyry, scenariusze,

Korespondencje, fraszki,
Elegie, nekrologi –
Lawina pisaniny!
Boże mój, Boże drogi.

Nic dziwnego, tak dumam
Bez żalu i bez goryczy,
Że tego nikt nie pozbiera
Nikt tego się nie doliczy.

Dobrze, jeśli cząsteczka,
Ułamek co niektóry,
Ocaleje i utkwi
W pamięci literatury –

Gdy zważyć całe moje
Czterdziestoletnie pisanie,
Gdyby miało zeń zostać –
Dumam: Co pozostanie?

Szukam w myśli. Znalazłem,
Co wybrać. Ale niestety,
Ta pośmiertna selekcja
Należy nie do poety.

Na nic jego marzenia,
Wola, pycha czy skromność.
Co warte spamiętania,
To wybiera potomność –

Redaktor bezlitosny,
Korektor obojętny,
Cenzor nieubłagany,
Czytelnik beznamiętny.

Ach, jak do niej zawołać,
Aby słowo po słowie
Spamiętała to tylko,
Co pisałem o Lwowie?

Jak ją dziś prosić, na kraju
Nieodgadłej czeluści –
Niech wszystkie dzieła moje
W czarną niepamięć puści,

Niech wszystkie moje rymy
Zdmuchnie z drzewa pamięci
I rdzą listopadową
W jesienny wir zakręci,

Wszystkie jej podaruję,
Niech mi tylko zachowa
Te, którymi szukałem
Powrotnej drogi do Lwowa.

I nie dla mojej sławy
Niech twarz obróci ku mnie,
Mnie sława nie bawiła
Za życia, tym mniej w trumnie

By w szepcie moich wierszy,
W rymów moich szeleście,
Została iskrą w popiele
Pamięć o moim mieście.

Aby strzępkiem melodii
Zostały w powietrzu dźwięki
Całej  p u ś c i z n y  –
Jednej mojej piosenki...

 

MARIAN HEMAR (1901–1972), ur. we Lwowie. Poeta, satyryk, komediopisarz, tłumacz. Studiował medycynę i filozofię na Uniwersytecie Jana Kazimierza. Do 1925 r. działał we Lwowie, potem, do II wojny w Warszawie. Twórca nowoczesnej piosenki kabaretowej, współautor warszawskich kabaretów. W czasie II wojny żołnierz Brygady Karpackiej, po wojnie osiedlił się w Londynie. Prowadził tam kabaret „Biały Orzeł” i „Teatr Hemara”. Współpracował z Radiem Wolna Europa. Zmarł w Dorking k. Londynu.  Wydał wiele tomików swojej twórczości, w tym we Lwowie poezje: Dzik i świnia (1922) i Ballada o białym byku (1923), a wiersze lwowskie zamieścił w zbiorach: Dwie Ziemie Święte (Londyn 1942), Lata londyńskie (Londyn 1946), Im dalej w las (Londyn 1963), Chlib kulikowski (Londyn 1971, Warszawa 1990). Ostatnio wydano w Londynie: Za dawno, za dobrze się znamy (1997).