Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa
Kontakt

ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
cracovialeopolis@gmail.com

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020 | 2021 | 2022

WERTUJĄC WYDAWNICTWA

• Krakowski „Dziennik Polski” nr 283/97 zamieścił rozmowę z prof. Michałem Kuleszą, sekretarzem stanu w Kancelarii Premiera, odpowiedzialnym za reformę administracji kraju. Mowa m.in. o liczbie województw w nowym układzie. Pytanie dziennikarki (Marzanna Doering z PAP): Dziesięć metropolii, plus dwa ośrodki na wschodzie – Białystok i Rzeszów – żeby zapełnić dziurę po Wilnie i Lwowie? Odpowiedź Profesora: Dokładnie tak.
Nasz komentarz: Nic nie zdoła zapełnić dziury po Lwowie i Wilnie. Przypomina się angielska anegdota: amerykańscy turyści podziwiają piękny trawnik przy jakiejś brytyjskiej rezydencji. Na pytanie – ile wysiłku trzeba, by tak wspaniały efekt uzyskać – przewodnik odpowiada: To nic trudnego, trzeba tylko przez kilkaset lat starannie pielęgnować. Trawnik trawnikiem, ale metropolia potrzebuje kilku wieków, żeby pełnić swoją misję – funkcja administracyjna to nie wszystko.
Dodajmy, że każda metropolia ma swoje zaplecze. Zapleczem Wilna i Lwowa były historyczne miasta Grodno i Nowogródek, Stanisławów i Tarnopol, Sambor, Drohobycz, Stryj, Kołomyja, Złoczów i dziesiątki innych pereł w koronie. A co je zastąpi?

• Z tygodnika „Nasza Polska” nr 47/97 (Warszawa) dowiedzieliśmy się, że jej comiesięczny dodatek „Kresy – Nasza Polska” zmienia swego redaktora. Był nim dotąd p. Jerzy Narbutt, który odchodząc (ze względów zdrowotnych) pozostawia czytelnikom trzy wskazania.
Po pierwsze: nie oddawać się wspominkarstwu, lecz konkretnej walce o prawa naszych Rodaków za kordonem, oraz nagłaśnianiu gorzkiej prawdy o ich obecnej sytuacji. Wspominanie potrzebne jest tylko dla faktografii: o tyle, o ile służy odkłamywaniu wciąż zafałszowanej historii Kresów Wschodnich i ich przemilczanej martyrologii.
Po drugie: nie zapominać o tym, że Polacy, którzy pozostali po tamtej stronie, mają wrogów nie tylko w miejscach swego stałego przebywania, ale nadto mają ich w warszawskim MSZ-cie i innych ośrodkach decyzyjnych i opiniotwórczych, stąd głównym bodaj zadaniem publicystyki prokresowej winno być pilne obserwowanie poczynań tych ośrodków i ich publiczna krytyka.
Po trzecie: niezależnie od informowania, prostowania i polemizowania, środowiska kresowe skupione w FOK winny pamiętać o aktywnym działaniu, to znaczy winny wpływać na nowe władze krajowe, aby już nigdy nie rozdzielały interesu państwowego od interesu narodowego.
Nowym redaktorem dodatku „Kresy – Nasza Polska” został p. Stanisław Mitraszewski, prezes Federacji Organizacji Kresowych (FOK). Panu Stanisławowi serdecznie życzymy sił do nowej niełatwej pracy i sukcesów.

• Kalendarze na Nowy Rok „Sokół Macierz” – Lwów (z siedzibą w Krakowie) wydał już po raz szósty (od 1993) kalendarzyk kieszonkowy, ale po raz pierwszy w pięknej barwnej okładce. Rok 1998 jest bowiem szczególny: w listopadzie będziemy obchodzić 80-lecie Obrony Lwowa z 1918 roku. Toteż na okładce widzimy reprodukcję znanego obrazu Wojciecha Kossaka Orlęta i słowa: „80 lat Obrony Lwowa”. Zwróćmy uwagę – to zdanie jest z pozoru błędne stylistycznie. Powinno być: 80. rocznica Obrony Lwowa albo 80 lat od Obrony Lwowa, albo jeszcze inaczej. Jednak ów błąd nadał temu zdaniu sens nieoczekiwanie trafny: Lwowa bronimy przecież od 1918 roku nieprzerwanie, chociaż w kolejnych okresach współczesnej historii obrona ta coraz inaczej musi się wyrażać.
Zawartość kalendarza została niezwykle pieczołowicie opracowana (jak zawsze) przez druha naczelnika Andrzeja Pawłowskiego, prezesa „Sokoła Macierzy”. Na wstępie znajdujemy: krótki opis Obrony Lwowa w 1918 roku, wykaz ważniejszych miejsc walk i pól bitew, wykaz wyróżniających się dowódców, oficerów i żołnierzy – obrońców Lwowa z 1–18 listopada 1918, a wreszcie Podstawowe wiadomości o Polsce (ten ostatni artykuł w takim kalendarzu może trochę inaczej byśmy zredagowali).
Wreszcie sam kalendarz: jak co roku umieszczono tam pod odpowiednimi datami notki o wydarzeniach i ludziach, związanych z historią i kulturą Lwowa i Małopolski Wschodniej. To bardzo wartościowa informacja dla wielu – dla młodzieży i starszych, dla Polaków po tej i tamtej stronie medyckiej granicy.
Drugi – to ścienny kalendarz, wydany przez Fundację Kresową SEMPER FIDELIS jako dodatek nadzwyczajny do czasopisma „Semper Fidelis”, potraktowany jako cegiełka na odbudowę Cmentarza Orląt Lwowskich. Zawiera 16 stron z kilkunastoma pięknymi kolorowymi zdjęciami zrujnowanej nekropolii (foto Janusz Smaza), zestawionych z przedwojennymi widokami tych samych obiektów. W sumie wydawnictwo efektowne i pełne dramatycznej wymowy, szkoda jednak że „nawaliła” robota redakcyjna – zapomniano oznaczyć większość świąt: drugi dzień Wielkanocy, Boże Ciało, 15 sierpnia, 11 listopada. Błąd naprawiono – rozesłano nalepki.
Jak zwykle ładny kalendarz ścienny wydała Redakcja „Gazety Lwowskiej”.