Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa
Kontakt

ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
cracovialeopolis@gmail.com

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020 | 2021 | 2022

Innocenty Rusecki, BERNARDYŃSKIE SANKTUARIUM MARYJNE W SOKALU

Przed rokiem (CL 2/97) opisywaliśmy Mszę św. w intencji Sługi Bożego Józefa Bilczewskiego, odprawioną w krakowskim kościele oo. Bernardynów pod Wawelem – przed Cudownym Obrazem Matki Boskiej Sokalskiej. Dziś – o dziejach Sokalskiego Sanktuarium i losach Obrazu pisze świetny znawca i badacz bernardyńskiej historii. Ten sam autor przed rokiem pisał na tych łamach o lwowskich bernardynach i św. Janie z Dukli.
Śródtytuły pochodzą od Redakcji.

Cudowny Obraz Matki Boskiej SokalskiejSokal to miejscowość położona nad Bugiem, w diecezji chełmskiej. Inicjatorem oddania bernardynom tej placówki był biskup chełmski Stanisław Gomoliński (1591–1600). Zamysłem biskupa było, aby mały kościółek, położony obok miasta Sokala wśród bagien – miał opiekę duszpasterską. W owym kościółku znajdował się cudowny obraz Matki Bożej Pocieszenia.
Pochodzenie obrazu związane jest z legendą. Najstarsze wiadomości pochodzą z wpisu do kroniki klasztornej z 1612 roku z rękopisu ruskiego, przetłumaczonego na język polski. Obraz miał być namalowany w cudowny sposób przez Jakuba Wężyka w 1392 r. i umieszczony w maleńkiej cerkiewce „na bagnach”. W czasie napadu tatarskiego, który miał miejsce w roku 1519, cerkiewka spłonęła, lecz obraz ocalał. Umieszczono go później w nowo wybudowanym kościółku drewnianym, który obsługiwany był od tego czasu przez duchowieństwo miejscowej parafii łacińskiej. Obraz miał być kopią Matki Bożej Częstochowskiej, przedstawiał Madonnę z Dzieciątkiem, z pewnymi cechami malarstwa ruskiego. Cześć obrazu była bardzo wielka i to nie tylko w najbliższych rejonach. Znacznym jednak utrudnieniem dla przybywających wiernych był brak swobodnego dostępu do kościółka, jak i brak stałej obsługi duszpasterskiej. By tym problemom zaradzić, bp Gomoliński w 1598 r. (28 VIII) zwrócił się do zakonu bernardynów o przejęcie tej placówki.

Bernardyni budują
Sprawa z przejęciem przez bernardynów opieki nad kościółkiem ciągnęła się dość długo. W końcu biskup w 1599 r. (10 X) oddał placówkę w używanie bernardynom wraz z przyległym terenem oraz wystosował stosowny dokument pod tą samą datą. Fundacja była atoli mało atrakcyjna, kościółek bardzo mały, a przy tym w opłakanym stanie, teren zaś był podmokły i narażony na ciągłe wylewy Bugu. Do dyspozycji zakonników pozostawał mały domek-pustelnia. Trzeba dodać, iż miasto Sokal leżało na drugim brzegu rzeki, na której nie było żadnego mostu. Uposażenie też nie było wielkie, biskup bowiem przekazał tylko 5000 złp, które złożył u niego na ten cel podczaszy litewski Jan Ostroróg. Uzyskanie więc właściwego terenu, jego osuszenie, a następnie budowa odpowiedniego kościoła i klasztoru miały ciążyć na zakonie. Nie było żadnej dotacji także na zakonników.
Już z początkiem roku 1600 proszono starostę sokalskiego Hieronima Jazłowieckiego o zgodę na budowę cegielni po drugiej stronie Bugu, celem przygotowania materiału pod budowę murowanego kościoła i klasztoru. Bernardyni zgodę otrzymali, a potwierdził ją król Zygmunt III. Tymczasem osuszono część przylegających do do kościoła terenów, zbudowano drewniany most na Bugu oraz drogę, która stała się łącznikiem między klasztorem a miastem. Wystawiono kaplice na cmentarzu kościelnym do słuchania spowiedzi pątników. Dnia 2 VII 1604 r. biskup chełmski Jerzy Zamoyski poświęcił kamień węgielny pod budowę nowego kościoła, który miał być najbardziej okazałym w całej okolicy. W jego obrębie miała się znaleźć dotychczasowa kaplica z obrazem Matki Bożej.
Budowa kościoła trwała kilkanaście lat, a powodem jej przeciągania się były pierwotnie problemy materiałowe oraz brak funduszów. Jednak rosnąca sława miejsca szybko zjednywała fundatorów i dobrodziejów. Wśród największych wymienić możemy: króla Zygmunta III, kanclerza wielkiego koronnego i hetmana Jana Zamoyskiego, Mikołaja Zebrzydowskiego, Stanisława Żółkiewskiego, Jerzego Mniszcha. Opiekunami miejsca przez całe lata były rodziny Daniłłowiczów i Sobieskich.
Zakon przeznaczał do Sokala wybitnych kaznodziejów i przełożonych. Konsekracji ukończonego i całkowicie wyposażonego kościoła pw. Matki Bożej Pocieszenia dokonał biskup Jerzy Zamoyski dnia 14 kwietnia 1619 roku. Kościół był wybudowany w stylu barokowym, trzynawowy z obszernym chórem zakonnym i wysoką wieżą. Dominował nad całą okolicą. W tym samym czasie wzniesiono również masywne mury obronne, ujęte w czworobok, zaopatrzone w 4 baszty. Mury były otoczone głębokimi fosami, napełnionymi wodą. Starosta sokalski i inni dobrodzieje zaopatrzyli klasztor w armaty i inny sprzęt, niezbędny do skutecznej obrony. Obronność miejsca była wzmocniona przez naturę – rzeki Bug i Ratę oraz bagna, które otaczały wyspę.
W 1617 r. przystąpiono do budowy murowanego obszernego klasztoru, który mógłby pomieścić około 60 zakonników i wielką liczbę ludności na wypadek napadu nieprzyjacielskiego. Do nowego klasztoru wprowadzono się już po 1630 roku.

Dobre lata
Od początku zakonnicy sprawowali opiekę duszpasterską nad wiernymi. Przy kościele działały liczne bractwa, które posiadały swoje stroje, ołtarze, fundusze i przyczyniały się do uświetniania różnych nabożeństw. Do najstarszych i najpopularniejszych zaliczyć można bractwo św. Anny, Świętego Szkaplerza NPM, Paska św. Franciszka. Działał również w Sokalu bardzo prężnie III zakon św. Franciszka.
Głównymi okazjami do większych zgromadzeń były odpusty. Oprócz najstarszego, który przypadał na 2 lipca, dość prędko takim terminem stała się uroczystość Zielonych Świąt oraz Narodzenia NPM – 8 września. Odpusty gromadziły magnatów i ich rodziny, szlachtę i lud obu obrządków. Nabożeństwa i kazania odbywały się w języku polskim i ruskim.
Klasztor wielokrotnie musiał stawać do walki, zwłaszcza w latach wcześniejszych wojen kozackich. W 1655 roku, kiedy zjawił się tu Chmielnicki ze swoimi wojskami i chciał złupić klasztor, został porażony ślepotą, o czym świadczy wpis do kroniki klasztornej. Wkrótce jednak odzyskał wzrok i stał się dobrodziejem klasztoru.
Po koronacji Matki Bożej Częstochowskiej w 1717 roku, pojawił się projekt koronacji obrazu sokalskiego. Promotorami tych zamierzeń stała się rodzina Potockich, zaś ze strony bernardynów o. Ignacy Orłowski. Prośbę o koronację skierował do Rzymu król August II, większość biskupów i panów polskich. Termin uroczystości wyznaczono na dzień 8 września 1724 r. Koronacji dokonał arcybiskup lwowski Jan Skarbek, przy asyście biskupa-nominata chełmskiego Jana Szaniawskiego i biskupa chełmskiego obrządku greckokatolickiego Józefa Lewickiego. Uroczystości trwały przy nieprzebranych rzeszach wiernych przez całą oktawę – w samym kościele odprawiono 2689 mszy św.
Następne lata to okres stałego wzrostu znaczenia klasztoru sokalskiego i kultu Matki Bożej. Tak zdobnego i bogatego kościoła nie było na tych ziemiach, a poza Częstochową – i w całej Polsce. Okres ten został przerwany pierwszym rozbiorem Polski w 1772 r. Wtedy to ziemie sokalskie znalazły się pod panowaniem austriackim. Ingerowanie władz w wewnętrzne sprawy zakonu, a tym samym klasztoru sokalskiego, wpłynęło na powolne obniżenie rangi sanktuarium.

Zostaje nadzieja
Tragicznym ciosem, który stał się jakby dopełnieniem dawnego świetnego okresu, był pożar kościoła i klasztoru w nocy 25 maja 1843 roku. Spłonęło około 160 dużych obrazów w klasztorze i całe urządzenie wewnątrz kościoła. Ocalała tylko zakrystia z cennym zbiorem zabytkowych ornatów, archiwum i biblioteka. Spłonął także cudowny obraz Matki Bożej Sokalskiej.
Podjęte prace remontowe trwały szereg lat. Skromne nabożeństwa odbywały się w korytarzu przykościelnym. Dnia 8 września 1848 roku poświęcono nowy obraz MB Sokalskiej. Został on namalowany na wzór pierwszego przez lwowskiego malarza Maszkowskiego. Wielka zasługa w odbudowie kościoła i klasztoru przypadła o. Anzelmowi Pizuńskiemu, który usunął skutki pożaru, sprawił nowe ołtarze, organy, polichromię, odremontował i urządził klasztor.
Dalsze lata były tylko tłem do świetnej historii. Sokal nie osiągnął już tak wielkiej rangi. Owszem, posługa duszpasterska była nadal sprawowana, odbywały się odpusty, lecz była to tylko namiastka dawnej świetności.
W 1951 roku zapadła decyzja o zmianie granicy państwowej między ZSRR i PRL, a klasztor sokalski, usytuowany po zachodniej stronie Bugu i dotąd pozostający po polskiej stronie kordonu, znalazł się na terytorium sowieckim. W ramach ekspatriacji został opuszczony w październiku 1951. Wyposażenie kościoła i zakrystii przewieziono do klasztoru w Leżajsku, zaś bibliotekę i archiwum do klasztoru w Krakowie. Dziś obraz Matki Bożej Sokalskiej odbiera cześć w małej, lecz pięknej kapliczce kościoła oo. Bernardynów na Stradomiu. Sokalski klasztor i kościół do dnia dzisiejszego trwają w niezmienionej postaci, a obecne władze urządziły tam więzienie.

Nota bibliograficzna

1. H.E. Wyczawski OFM, Klasztory bernardyńskie w Polsce, Kalwaria Zebrzydowska 1985.
2. M. Ruszczyński, Historia miasta Sokala, Lwów 1842.
3. Z dawna Polski Tyś Królową. Przewodnik po sanktuariach maryjnych. Praca zbiorowa, Szymanów 1984.
4. N. Golichowski, Przed nową epoką, Kraków 1899.
5. K. Kantak, Bernardyni polscy, t. 2, Lwów 1933.
6. M. Rzecznik, Krótka historia Cudownego Obrazu Matki Boskiej Sokalskiej, Sokal 1928.
7. C. Bogdalski, Klasztor bernardynów w Sokalu, bmw 1906.
8. K. Grudziński, Bernardyni w służbie ojczyzny 1453–1953, (w posiadaniu APBK, sygn. RGP-k-111).