Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

NIE UPRASZCZAJMY

W „Naszym Dzienniku” z 19–20 maja br. ukazała się rozmowa z prof. Piotrem Jaroszyńskim, kierownikiem Katedry Filozofii Kultury na KUL, przeprowadzona przez P. Czartoryskiego-Szilera, pt. Kresy pamięci. Tekst ciekawy i sprawiedliwy, ale najciekawsza jest zawarta na samym początku informacja, że w Drohiczynie w czasie imprezy poświęconej gen. W. Andersowi narodziła się inicjatywa powołania Narodowego Muzeum Kultury Kresów.
Przypomnijmy sobie, że po naszej inicjatywie, zgłoszonej przed dwoma laty i popartej przez wiele wybitnych osób (pisaliśmy o tym parokrotnie) posypały się kolejne, podobne, które jakby „z księżyca spadły”, bo każdy z wnioskodawców (lub grona wnioskodawców) uznał swą inicjatywę jako coś całkiem nowego, oryginalnego, ani słowem nie nawiązując do pierwszej idei, która wyszła od nas. Z wyjątkiem jednej, żadna dotąd nie wyszła poza słowa, ta jedna zaś – w Warszawie – wybuchła, ale przyszłości nie widać.
Nikt z kolejnych inicjatorów nie wpadł na pomysł, by się z nami porozumieć, zapoznać się z ideą i najpełniej jak dotąd opracowanym programem, skorzystać z doświadczeń, także i z tego względu, że jesteśmy najbardziej zaawansowani w działaniach i uzgodnieniach. Każdy nowy inicjator chce być tym pierwszym, a w sumie działa na szkodę sprawy. Nie wiemy, kto jest pomysłodawcą z Drohiczyna ani gdzie można coś na ten temat przeczytać.
Przypomnijmy na koniec, że nasza idea to Instytut Polskiego Dziedzictwa Historii i Kultury Kresów Wschodnich, a każde słowo w tym tytule ma swoje znaczenie i swoją wagę. Obejmuje wszystkie cząstkowe pomysły zgłaszane przez nowych odkrywców.
Oczywiście rozmowa z prof. P. Jaroszyńskim nie dotyczy bezpośrednio koncepcji NMKK, zawiera jednak wiele ważnych tematów i myśli, które warto zapamiętać. Oto jeden z fragmentów wypowiedzi:
Festiwal Kultury Kresowej [w Mrągowie – przyp. red.] na pewno jest inicjatywą pożyteczną, ale na mój gust za bardzo ukierunkowaną na to, za czym nie przepadam, a więc na zbyt mocno wyeksponowaną ludowość (brak wyższej kultury szlacheckiej i arystokratycznej), a także ukazuje Kresy w formie takiego skansenu, a więc czegoś, co jest trochę sztuczne. Ogólnie zaobserwować można następującą tendencję: Kresów nie da się całkowicie wymazać, więc przekazuje się pewien obraz, ale bardzo uproszczony, zredukowany...
O to właśnie chodzi.