Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

W KRAKOWIE I DALEJ

Notatki
• W Przemyślu trwają przygotowania do przenosin Muzeum Narodowego Ziemi Przemyskiej do nowo wznoszonego gmachu, podobno supernowoczesnego, jakiego dotąd w RP nie zbudowano. Do przeniesienia jest 150 tysięcy eksponatów, w tym wiele bezcennych.
Tyle podano w prasie za PAPem. Nie wspomniano jednak, że budowa była konieczna, ponieważ Polska po raz kolejny wywiązuje się z obowiązków (?) wobec mniejszości narodowych, nie łącząc tego niestety z analogiczną sytuacją po obecnej stronie ukraińskiej. Przykładem już kilkakrotne odmawianie obiektu lub terenu dla Domu Polskiego we Lwowie, który strona polska chce kupić, gdy tamci odzyskują „swoje” za darmo. Pisaliśmy już o tym parokrotnie.
Obawiamy się, że taką polityką wcale niczego nie zyskujemy, przeciwnie – tam zapewne uważają to za naszą słabość. Dotychczasowy gmach wraca w posiadanie Cerkwi greckokatolickiej – podobno był to przed wojną pałac biskupi.

• W maju br. zmarł w Krakowie Emil Czawa, członek TMLiKPW oraz Koła Samborzan w Krakowie. Urodził się w 1923 r. w Samborze. W czasie pierwszej okupacji sowieckiej jego ojciec, jako wojskowy, został wywieziony – ślad urwał się w Workucie. Matka z synem uciekła z Sambora i ukryła się na wsi. W 1944 r. E. Czawa wstąpił do tworzącej się Armii Polskiej, skierowany do wojsk saperskich. Ukończył szkołę saperską we Wrocławiu, a ok. roku 1949 został przeniesiony do Krakowa. Tu odegrał istotną rolę w organizowaniu jednostki wojsk inżynieryjnych. Został szefem sztabu, a okresowo pełnił funkcję dowódcy jednostki. W latach 60. został podpułkownikiem. Honorowy stopień pułkownika otrzymał przechodząc na emeryturę w 1979 r.
Emil Czawa przez wiele lat powojennych brał udział w rozminowywaniu terenów w wielu częściach kraju, zyskując uznanie ludności, o czym świadczą zachowane listy z podziękowaniami m.in. od proboszczów.