Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

LISTY DO REDAKCJI

Ciekawy (i miły) list nadesłał drogą internetową z drugiej półkuli p. Stanisław Szybalski, który od p. Stanisława Kosiedowskiego dowiedział się o dostępności naszego kwartalnika w internecie. Pisze więc:

[...] Muszę powiedzieć, że jestem pełen podziwu dla waszego wydawnictwa, niestety [...] mam problemy z czytaniem, ale komputer pozwala mi na powiększanie liter do wielkości, jaką mogę czytać. Oczywiście idzie ono dość wolno, tak że trzeba się ograniczyć do najbardziej interesujących artykułów. [...]
Mimo że mieszkam na dalekiej słonecznej Florydzie, jestem stale w kontakcie z lwowiakami, choć głównie internetowo, a ostatnio rozmawiamy albo na skype, albo telefonicznie. Niedawno odnalazła mnie córka Niny Strońskiej – nie pamiętam, jak się obecnie nazywa – której ojciec, przyjaciel naszej rodziny, był znanym lwowskim adwokatem, a jego brat premierem rządu emigracyjnego. Ciekawa była rozmowa po latach, kiedy wyjechaliśmy ze Lwowa i straciliśmy kontakt. [...] Serdecznie Cię pozdrawiam.

Stasiu, serdeczne dzięki. Chcę Cię wykorzystać. W naszej Redakcji opracowujemy od lat „Archiwum Wschodnich Małopolan”. Są to wszelkie dane o Polakach i polskich rodzinach – które musiały opuścić swoje gniazda i rozproszyły się po całym świecie. Niedługo nikt nie będzie ich nazwisk wiązał ze Lwowem i Małopolską Wschodnią. Nawet wiele nazwisk zniknie przez wymieranie, przez małżeństwa lub depolonizację w obcych krajach. Apelujemy nieustannie do naszych Czytelników, by nadsyłali stosowne dane. Czy i Ty zechciałbyś – a może już to zrobiliście – opracować genealogię Waszej rodziny z charakterystyką znanych Wam przodków i współczesnych. To samo dotyczy rodziny Strońskich, która wszak we Lwowie była znana od kilkuset lat, ale teraz coraz trudniej będzie zebrać to w kompletną całość. Pomyślcie nad tym. Serdecznie pozdrawiam, AC.
Do Czytelników CL: to, co napisaliśmy wyżej do p. Stasia Szybalskiego, dotyczy wszystkich ekspatriantów z Małopolski Wschodniej, i w ogóle całych Ziem Wschodnich.
Pisze z Jarosławia Pani Jadwiga Sibiga:

To prawda, że mój kontakt z kwartalnikiem CL został przerwany na dość długi okres. Nie znaczy to jednak, że zapomniałam, wprost przeciwnie, czytam każdy nowy numer z największym zainteresowaniem. Prawdę mówiąc, w tych naszych codziennych sprawach zamieszania i braku stabilizacji pismo CL stało się ostoją i potwierdzeniem, że sprawy Polski na zawsze pozostaną w Jej wielowiekowej historii. Trzeba tylko dobrej woli, aby poznać tę historię, a to jest obowiązkiem każdego Polaka.
Niestety część społeczeństwa nie potrafi czy nie chce wyjść z tego labiryntu nieświadomości i w konsekwencji żyjemy w zafałszowanej rzeczywistości. Czas płynie niepowstrzymanie, przez kilkanaście lat wolności nie potrafiliśmy wykorzystać tego daru, zagubieni w poszukiwaniu właściwej drogi, wciąż błądzimy.
Jestem z pokolenia tych, co już się urodzili z miłością i patriotyzmem do własnej Ojczyzny i wszystko, co dzieje się wbrew tym zasadom, rani moje uczucia. [...]
Powstanie Instytutu Historii Kresów napawa wielką nadzieją, że w pełni przywróci świadomość społeczeństwa polskiego o jego tożsamości i dziedzictwie kultury na wszystkich ziemiach Rzeczypospolitej.
Kończę ten list pełen rozterki i żalu, że czas mija nieubłaganie i trzeba odejść, a przecież tyle jest spraw do uporządkowania w mojej Ojczyźnie. Pozostaje jednak nadzieja, że historia ma swoje prawa i bez względu na swoich przeciwników na jej kartach prawda pozostanie.

Bardzo serdecznie dziękujemy, Pani Jadwigo, za te piękne słowa. Cieszymy się, że nasza postawa znajduje zrozumienie i aplauz u Czytelników.