Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Jerzy Żuk, WROCŁAW – DZIESIĘCIOLECIE

To już dziesięć lat. Pamiętamy dobrze ten okres, gdy wszystkie liczne, utajnione, czy pół-utajnione grupy lwowiaków – rozumiejąc to pojęcie szeroko: wschodniomałopolan – ze Lwowa, Stanisławowa, Tarnopola, Drohobycza, Złoczowa, Sambora, Stryja, Żółkwi czy Brodów – a także wilnian, grodnian, wołynian – zaczęły się ujawniać, organizować, rejestrować.
W Krakowie było także takich grup sporo – lecz o tym porozmawiamy za parę miesięcy, bo nasze, krakowskie X-lecie przypadnie dopiero w lutym 1999 roku.
Towarzystwo Miłośników Lwowa (nieco później z drugim członem: i Kresów Południowo-Wschodnich) zarejestrowało się 22 września 1988. To była właśnie 49. rocznica wkroczenia bolszewików do Lwowa. Za rok będziemy obchodzić smutne sześćdziesięciolecie okupacji.
Zarząd Główny Towarzystwa postanowił nadać uroczysty charakter obchodom X-lecia. Wyznaczono je na 18–20 IX 1998 (od piątku do niedzieli). Zaczęło się w piątkowe przedpołudnie zjazdem prezesów oddziałów – jak niemal corocznie – w Brzegu. Dzięki tamtejszemu prezesowi mamy zawsze do dyspozycji ogromną i piękną salę Rady Miejskiej w zabytkowym Ratuszu brzeskim, tym razem jednak obrady odbyły się w renesansowym Zamku Piastów Śląskich.
W trakcie spotkania omówiono bieżące sprawy, podzielono się informacjami. Po spotkaniu, w czasie obiadu (płatnego prywatnie przez każdego uczestnika – podaję dla ścisłości) przygrywała miejscowa świetna kapela lwowska.
Tymczasem do Wrocławia zjechali się liczni goście z całej RP, i wszyscy – razem z rzeszą wrocławskich lwowian – spotkaliśmy się w kościele Św. Rodziny na Sępolnie, na koncelebrowanej mszy św., której przewodniczył ks. Kardynał Henryk Gulbinowicz, arcybiskup-metropolita wrocławski. Rozpoczęto poświęceniem sztandaru TMLiKPW, w którym wykorzystano uratowane ze Lwowa przed pół wiekiem dwa główne elementy z nieznanego sztandaru: polskiego orła i herb Lwowa. Nowy sztandar wykonały znakomicie ss. klaryski, przybyłe niegdyś ze Lwowa i osiadłe w Ząbkowicach Śląskich.
W koncelebrze brało udział kilku księży, wśród nich miejscowy proboszcz oraz główny kapelan naszego Towarzystwa, ks. Janusz Popławski, który też wygłosił przepiękną (jak zwykle) homilię. Śpiewał chór TMLiKPW z Wrocławia „Harfa”.
Po mszy uczestnicy uroczystości udali się na pobliski cmentarz, na którym w 1991 r. wystawiono pomnik Obrońców Lwowa. Znaliśmy go z pocztówki-cegiełki.
 Pomnik Orląt Lwowskich na cmentarzu na Sępolnie we Wrocławiu, odsłonięty w 1991 r.
W sobotnie przedpołudnie zebraliśmy się w Klubie Garnizonowym na Krzykach na centralną uroczystość rocznicową. Po krótkim koncercie Chóru „Harfa” na mównicy stanął prezes ZG dr Andrzej Kamiński, rozpoczynając akademię odczytaniem nadesłanych listów – pierwszy od prezydenta A. Kwaśniewskiego (telefonicznie pozdrowienia przekazali premier J. Buzek i marszałek Sejmu M. Płażyński), a następnie udekorował kilka prominentnych osób z Wrocławia Złotą Odznaką Towarzystwa i Medalem X-Lecia. Kolejnym punktem programu był referat Prezesa o dziesięcioletniej historii Towarzystwa i jego dokonaniach. Następnie zaprosił Prezes obecnego na sali ministra Andrzeja Przewoźnika, sekretarza generalnego Rady Ochrony Pamięci WiM (który też otrzymał odznaczenia), do przekazania informacji o obecnej sytuacji na Cmentarzu Orląt. Przedstawiając optymistyczny obraz postępu prac rekonstrukcyjnych, mówca nie ukrywał wiadomości o ekscesach ze strony nacjonalistycznych grupek ukraińskich we Lwowie, zmierzających do storpedowania ustaleń podjętych przez prezydentów obu państw. Zebrani rzęsistymi oklaskami przyjęli wystąpienie ministra Przewoźnika.
Gdy na sali ukazał się hr. Wojciech Dzieduszycki (który właśnie powrócił z Krakowa, z chrzcin swego angielskiego prawnuka), sala powitała go entuzjastycznie, a prezes Kamiński udekorował Medalem X-Lecia. W krótkim przemówieniu p. Wojciech przekazał informację o staraniach nad przywróceniem tożsamości Biblioteki Poturzyckiej hr. Dzieduszyckich w ramach Ossolineum, a także o objazdowej wystawie zbiorów Muzeum Dzieduszyckich (pisaliśmy o nim w CL 4/96, Książki) w kolejnych miastach RP. Nb. słyszeliśmy skądinąd o zamiarze reaktywowania we Wrocławiu Muzeum Lubomirskich, które we Lwowie również wchodziło w skład Ossolineum.
Było jeszcze kilka innych wystąpień (p. E.Teśluk o związkach Lwowa z Wrocławiem od średniowiecza, dr J. Masior o nowym tomiku swoich wierszy itd.).
Po obiedzie odbyła się część artystyczna, którą rozpoczął pan „Tunio” Dzieduszycki odśpiewaniem dwóch starych piosenek. Śpiewał także poeta i pieśniarz p. Andrzej Bartyński (pisaliśmy o jego poezji w CL 1/98), akompaniował prof. Janusz. Część artystyczną zamknęły występy artystów Opery i Operetki Wrocławskiej.
W trakcie tej części przybyła na salę owacyjnie powitana p. Marszałek Senatu Alicja Grześkowiak. Wygłosiła krótkie, ciepłe przemówienie. Obejrzała i ucałowała sztandar poprzedniego dnia poświęcony.
W sobotni wieczór uczestnicy uroczystości udali się na obejrzenie Panoramy Racławickiej (której dyrekcja udzieliła nam bezpłatne wstępy. Normalny bilet kosztuje 14 zł!).
Na niedzielę i następny tydzień zapowiedziano różne imprezy w ramach Dni Lwowa, jednak większość zamiejscowych uczestników musiała z żalem rozjechać się do domów. Zakupiono sporo książek i czasopism (także nasz kwartalnik rozchodził się doskonale), odnowiono i zawarto nowe znajomości. Do zobaczenia na XX-leciu!