Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Andrzej Pisowicz, SZEŚĆSET PIĘĆDZIESIĄT LAT ORMIAN POLSKICH

Przybycie Ormian do Lwowa ich własna tradycja wiąże z emigracją ludności miasta Ani, stolicy niepodległego państwa ormiańskiego rządzonego przez dynastię Bagratydów w wiekach IX––XI. Miasto to zostało zdobyte najpierw przez Greków w roku 1045, a następnie przez Turków seldżuckich w 1064. Po upadku państwa ormiańskiego miejscowa ludność masowo opuszczała swą ojczyznę.
Pod koniec XI wieku Ormianie byli już na pewno w Kijowie, a być może także we Lwowie. Do tych najstarszych kolonii mogły przybywać dalsze fale emigrantów, opuszczających zakaukaską Armenię po najazdach mongolskich w XIII w. W każdym razie w połowie XIV w., a więc czasie gdy Lwów znalazł się na terenie państwa polskiego za panowania Kazimierza Wielkiego (1349 r.), we Lwowie rezydował już arcybiskup ormiański Howannes (Jan), któremu podlegali Ormianie w Łucku i Kijowie. Od tego właśnie czasu można już mówić o Ormianach polskich.

Katedra Ormiańska, wnętrze: absyda, ołtarz główny, tron. Wg J. Piotrowski: Katedra Ormiańska we Lwowie. Lwów 1925Kolejne fale Ormian, którzy samych siebie nazywają Haj, a swą ojczyznę – Hajastan, osiedlały się na południowo-wschodnich krańcach Królestwa Polskiego po zdobyciu przez Turków w roku 1475 krymskiej Kaffy. W mieście tym, zwanym wcześniej Teodozją, mieszkała znaczna kolonia ormiańska prosperująca dzięki handlowi, jaki się tam rozwijał, gdy miasto było w XIII w. faktorią genueńską.
Ci najstarsi osiedleńcy ormiańscy w Polsce, zagubiwszy w czasie wędrówek z Armenii swój ojczysty język, należący – podobnie jak greka czy języki słowiańskie, romańskie, germańskie i inne jeszcze – do wielkiej indoeuropejskiej rodziny językowej, mówili po kipczacku. Był to język z rodziny tureckiej, nie-indoeuropejskiej, zwany później przez Polaków tatarką. W tym języku (lecz pismem własnym, ormiańskim) wydawali Ormianie swoje modlitewniki, wychodzące z lwowskiej drukarni Karmatanenca, założonej w 1616 r. Język ten wyszedł z użycia w ciągu XVII wieku.
Dopiero późniejsze fale Ormian przybywające na polskie kresy z terenów dzisiejszej Rumunii mówiły po ormiańsku. Jeszcze w latach trzydziestych obecnego stulecia w przygranicznym miasteczku Kuty nad Czeremoszem kilkuset polskich Ormian umiało mówić gwarą zachodnioormiańską, zbliżoną do dialektu Ormian rumuńskich. Do dziś żyje w Polsce kilka osób pamiętających ową gwarę.

Ormianie w Polsce, jako chrześcijanie, żyli na ogół w zgodzie zarówno z ludnością polską, jak i ruską. Z biegiem czasu coraz bardziej asymilowali się z Polakami, co wiązało się z ich stopniowym bogaceniem się i ambicją dołączenia do warstw posiadających i rządzących. Tylko biedniejsi ulegali rutenizacji.
Wielu Ormian trudniło się w Polsce handlem i rzemiosłem (pracowali też w dyplomacji jako tłumacze i posłowie). Zajęcia te przynosiły im znaczne dochody. W XVIII i XIX w. wielu Ormian nabyło majątki ziemskie i wiodło żywot wzorowany na trybie życia polskiej szlachty. Sporo rodzin ormiańskich otrzymało zresztą szlachectwo: jeszcze w Polsce niepodległej, a po rozbiorach także od władz austriackich. W ciągu XIX, a także i w XX wieku wielu Ormian podejmowało pracę w typowo inteligenckich zawodach. Byli wśród nich lekarze, prawnicy, muzycy, inżynierowie, nauczyciele itp.
Prócz silnej kolonii lwowskiej, skupionej wokół katedry ormiańskiej, której budowę rozpoczęto już w XIV w., znane były także dawne kolonie ormiańskie w Kamieńcu Podolskim, Włodzimierzu i Łucku. Później Ormianie osiedlali się jeszcze w takich miejscowościach jak: Tyśmienica, Podhajce, Bar (w XVI w.); Złoczów, Żwaniec, Brody, Brzeżany, Śniatyn, Łysiec, Stanisławów (XVII w.); Kuty, Bałta, Raszków, Mohylów (XVIII w.). Najbardziej na zachód wysuniętym miejscem zamieszkania polskich Ormian był Zamość (kolonia powstała tam już w XVI w.).
Ormianie zajmowali w dawnej Polsce wysoką pozycję. Królowie polscy, a wcześniej także książęta litewscy, przyznawali im liczne przywileje. Potwierdził je jeszcze w roku 1766 król Stanisław August Poniatowski.

Ważnym etapem w historii polskich Ormian było zawarcie w połowie XVII w. unii religijnej z Rzymem. Proces ten trwał wiele lat i przebiegał nie bez oporów. Przedtem Ormianie polscy, podobnie jak zdecydowana większość Ormian w innych krajach (dziś ponad 90% wierzących), należeli do monofizyckiego Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego, który oddzielił się od Kościoła powszechnego w połowie VI wieku. Na czele tego narodowego Kościoła ormiańskiego stoi katolikos, rezydujący w Eczmiadzynie pod Erewanem (stolicą Republiki Armeńskiej).
Po uznaniu prymatu papieża i odrzuceniu monofizytyzmu Ormianie polscy stali się katolikami własnego ormiańskiego obrządku, zachowującego w liturgii język staroormiański (tzw. grabar). Na język ten zostało przetłumaczone Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu na początku V wieku, mniej więcej w sto lat po przyjęciu przez Armenię starożytną chrześcijaństwa jako religii państwowej (król Tiridates = Tyrydat, początek IV w.).
Mało już dziś pamiętanym faktem jest to, że w wiekach XVIII i XIX kościoły ormiańskie, już katolickie, budowane przez bogate ormiańskie kolonie, były nieraz jedynymi kościołami katolickimi w mniejszych miejscowościach kresowych, i Polacy – z braku własnych – do nich uczęszczali na nabożeństwa. Kazania były w nich głoszone oczywiście po polsku, jako że język ormiański był przez polskich Ormian coraz rzadziej używany.
Przejawem asymilacji językowej Ormian w Polsce było urabianie przez nich nazwisk rodowych na wzór polskich przy pomocy przyrostka -wicz (pochodzenia wschodnio-słowiańskiego, bo w polskim było -wic). Przyrostek ten dodawano do imion rdzennie ormiańskich lub obcych, lecz często przez Ormian używanych. Typowe nazwiska polskich Ormian to: Manugiewicz, Minasowicz, Wartanowicz, Donigiewicz (w Armenii nazywaliby się: Manukian, Minasjan, Wartanian, Tonikian), Bohosiewicz (w Armenii: Poghosjan, od imienia Poghos = Paweł, a nie od ruskiego Boh), Krzysztofowicz, Stefanowicz, Antoniewicz, a także Dawidowicz, Abrahamowicz itd. Nazwiska ostatniego typu, utworzone od imion starotestamentowych, używane były także przez inne grupy etniczne, np. przez Karaimów.

Arcybiskup Józef Teodorowicz
Wśród polskich Ormian byli także ludzie pióra i uczeni. W pierwszej połowie XVII w. wyróżniał się Symeon z Zamościa (ur. 1584), znany w ormiańskiej literaturze jako Simeon Lehaci (Lehacy, tj. Polak). Przez dwanaście lat podróżował on po krajach Bliskiego Wschodu oraz Italii1. Pozostawił po sobie napisane językiem staroormiańskim (grabarem) Zapiski podróżne, w których m.in. zamieścił opis Lwowa2.
Na przełomie XVII i XVIII w. działał Stepanos Roszka, autor Kroniki oraz słownika ormiańsko-łacińskiego. W XIX w. niewielu Ormian polskich znało język ormiański. Po polsku pisał swe dzieła dominikanin Sadok Barącz (1814–92). Opublikował on m.in. Żywoty sławnych Ormian w Polsce (Lwów, 1856).
Bardziej znani są nam oczywiście Ormianie działający w obrębie kultury polskiej, tacy jak np. poeci Szymon Szymonowic i bracia Zimorowice, wybitny działacz oświatowy i pedagog okresu Konstytucji 3 Maja – ks. Grzegorz Piramowicz, czy też – żyjący już w naszym wieku – słynny malarz Teodor Axentowicz (1859–1938), profesor krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych. Z Krakowem był także związany Jan Dominik Jaśkiewicz (1754–1809), chemik i przyrodnik, założyciel krakowskiego ogrodu botanicznego.
Warto tu wspomnieć, że autorem tekstów do tak znanych pieśni kościelnych jak Nie opuszczaj nas i Chwalcie łąki umajone był ormiański ksiądz Karol Antoniewicz (1807–52), zaś kompozytorem melodii Chorału Kornela Ujejskiego – Ignacy Nikorowicz (1866–1951).
Najwybitniejszą postacią spośród polskich Ormian XX wieku był niewątpliwie ostatni arcybiskup lwowski obrządku ormiańsko-katolickiego, ks. Józef Teodorowicz (1864–1938). Był znany szeroko w całym kraju jako polski patriota, polityk udzielający się w ruchu niepodległościowym, a także wybitny i popularny kaznodzieja. Do dziś Ormianie polscy czczą jego pamięć, czego dowodem była zorganizowana w Krakowie dnia 2 maja br. sesja poświęcona 60. rocznicy śmierci arcybiskupa3.

W przedwojennym Lwowie Ormianie byli znani i szanowani. Wielu Polaków nie związanych z ormiańskim obrządkiem chodziło do ormiańskiej katedry, by słuchać kazań cieszącego się wielką estymą arcybiskupa Teodorowicza. Głośne były bale ormiańskie, organizowane w okresie karnawału w salach lwowskiego Kasyna Literacko-Artystycznego. Bawili się na nich nie tylko Ormianie, ale i liczni przedstawiciele lwowskiej elity.
Od 1927 r. Ormianie wydawali we Lwowie, oczywiście po polsku, swoje czasopismo noszące tytuł „Posłaniec św. Grzegorza”. Tytuł nawiązywał do postaci pierwszego ormiańskiego świętego, chrystianizatora Armenii z przełomu III i IV wieku. Pismo to po kilkudziesięcioletniej przerwie – od 1994 r. ukazuje się ponownie w Gliwicach. Wydają je Ormianie skupieni wokół ks. Józefa Kowalczyka, proboszcza tamtejszej Parafii Obrządku Ormiańskokatolickiego pod wezwaniem Trójcy Świętej. Parafia ta ma zasięg ogólnopolski. Ksiądz J. Kowalczyk odprawia także w soboty msze św. w obrządku ormiańskim (po staroormiańsku) w krakowskim kościele św. Idziego pod Wawelem.
W następstwie drugiej wojny światowej Ormianie podzielili losy Polaków z Ziem Wschodnich, zmuszonych do opuszczenia swej małej ojczyzny i do osiedlenia się w Polsce centralnej i zachodniej. Prócz wspomnianych kościołów Krakowa i Gliwic, ormiański obrządek był kultywowany także w Gdańsku4. Ordynariuszem wiernych obrządku ormiańskokatolickiego jest w naszym kraju prymas Józef Glemp.
Po długich latach rozproszenia Ormianie polscy zamieszkali w tak oddalonych miastach jak: Kraków, miasta Górnego Śląska, Opole, Wrocław, Poznań, Gdańsk, Warszawa i inne. Z czasem doszło do skupienia się tej ludności wokół różnych organizacji. I tak w 1980 r. w Krakowie powstało Koło Zainteresowań Kulturą Ormian przy tutejszym oddziale Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. Podobne koła zawiązały się także w Warszawie i Gdańsku. Obecnie w Krakowie działa ponadto Ormiańskie Towarzystwo Kulturalne, a w Gliwicach – założony przez ks. Kowalczyka – Związek Ormian w Polsce im. Abp. J. Teodorowicza. Wspólne zebrania obu krakowskich organizacji odbywają się w ostatnie poniedziałki miesiąca o godz. 17.00 w Muzeum Etnograficznym przy pl. Wolnica 1.
Po upadku ZSRR i w następstwie trudnej sytuacji geopolitycznej i materialnej, w jakiej znalazła się niepodległa Republika Armeńska, do Polski przybyły tysiące Ormian, szukających u nas pracy i zajmujących się często, jak ich przodkowie w dawnych wiekach, handlem. Przyszłość pokaże, czy ludność ta czasowo tylko przebywa w Polsce, czy też osiedli się tu na stałe, tworząc nową falę osadnictwa ormiańskiego w Polsce.

1 Mieszkał w Stambule, Sebastii, odbył pielgrzymkę do Jerozolimy, był także w Rzymie i Wenecji.
2 Fragmenty tego tekstu przełożył na język polski (z tłumaczenia rosyjskiego) i wydał w 1991 r. Zbigniew Kościów, znawca muzyki ormiańskiej i sympatyk Ormian.
3 Patrz Kronika w tym numerze (przyp.red.).
4 W Krakowie duszpasterzem był przez długie lata ks. F. Jakubowicz, a w Gdańsku ks. K. Filipiak. W Gliwicach przed ks. J. Kowalczykiem pracowali księża K. Roszko i K. Romaszkan.


Postscriptum autora:
Zainteresowanych odsyłam do takich opracowań książkowych, jak np. „Ormianie w dawnej Polsce” prof. M. Zakrzewskiej-Dubasowej (Lublin 1982) oraz „Ormianie polscy w XX wieku” dra Grzegorza Pełczyńskiego (XXVII publikacja Koła Zainteresowań Kulturą Ormian, Warszawa 1997. Adres KZKO: Warszawa, ul. Kredytowa 1, Państwowe Muzeum Etnograficzne).


Postscriptum redakcji:
Prosimy preczytać także w tym numerze – w dziale Kultura–Nauka – omówienie wystawy „Ormiańskie pamiątki” w krakowskim Muzeum Etnograficznym oraz informację o sesji poświęconej życiu i działalności abpa J. Teodorowicza.


ANDRZEJ PISOWICZ, ur. 1940 w Miechowskiem. Docent dr hab. Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ukończył studia orientalistyczne w Krakowie (iranistyka) i Erewanie (armenistyka). Autor ok. 50 publikacji, w tym 3 książek, z czego dwie poświęcone językowi i kulturze Ormian.