Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa
Kontakt

ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
cracovialeopolis@gmail.com

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020 | 2021 | 2022

POLACY POLAKOM

„LEKARZE NADZIEI” WŚRÓD POLAKÓW NA WSCHODZIE
Jesteśmy polską organizacją pozarządową, o celach humanitarnych, zarejestrowaną w Krakowie w dn. 10.IV.1989 roku, działającą [do 1994 r. pod nazwą „Lekarze Świata”] na terenie całego kraju, jak i poza jego granicami, niosąc pomoc medyczną... Tak brzmi najważniejszy punkt statutu „Lekarzy Nadziei”.
Napisaliśmy także w naszych założeniach programowych, że chcemy pomagać ludziom:
– znajdującym się w zagrożeniu życia i zdrowia,
– dyskryminowanym z powodu ubóstwa, nędzy, nietolerancji,
– wyobcowanym ze społeczeństwa,
– nieszczęśliwym...
To jest bardzo szeroki program, może zbyt szeroki. Oczywiście nie potrafimy go sami, nawet w części, zrealizować. Dlatego też:
Zapraszamy do współpracy wszystkich, dla których wartością nadrzędną jest człowiek; ludzi dobrej woli, organizacje, stowarzyszenia, instytucje niosące pomoc wszędzie tam, gdzie ta pomoc jest najbardziej potrzebna.
Z przyczyn dobrze nam znanych, ta część społeczeństwa polskiego, którą pozostawiono poza wschodnimi granicami państwa polskiego, znalazła się w bardzo trudnej sytuacji narodowościowej, materialnej, a co z tym się ściśle wiąże, także zdrowotnej. Nasi Rodacy w ogromnym procencie cierpią prawdziwą biedę; mają wielkie trudności w dotarciu do lekarza, w zaopatrzeniu w leki, odżywki. Stąd, w programie działalności naszego stowarzyszenia przewidzieliśmy szereg akcji skierowanych na Wschód, szczególnie do dużych skupisk ludności polskiej: we Lwowie, na Żytomierszczyźnie i w wielu innych.
Stowarzyszenie „Lekarze Nadziei” pomaga również w konkretnych przypadkach nie tylko ludności polskiej, ale także wszystkim mieszkańcom, znajdującym się w zagrożeniu zdrowia.. Np. zorganizowaliśmy misje z pomocą do Lwowa dla „Dzieci Czarnobyla”, misje z transportami leków i środków medycznych do Kurdystanu, Albanii, b. Jugosławii.
W ciągu 8 lat naszej działalności zostały wypracowane pewne stałe formy pomocy, jak np.:
1. Tzw. „misje”, czyli wyjazdy, organizowane przez nas (2–4 razy do roku) z transportem środków medycznych. Misjom zawsze towarzyszą lekarze, członkowie LN – np. kilkakrotne misje do Lwowa (do lwowskiego Towarzystwa Lekarskiego), do Aptek Darów w Jarmolińcach, Gródku Podolskim itd.
2. Wyjazdy naszych członków wspólnie z innymi organizacjami humanitarnymi, niosącymi pomoc – np. wyjazdy do Lwowa z Uniwersytetem Jagiellońskim, „Wspólnotą Polską”, Centrum Młodzieży – m.in. do polskiej Szkoły Nr 10, a także dalej na wschód, w tym do ludności polskiej w Kazachstanie.
3. Przesyłki leków i środków medycznych z naszej Apteki Darów przy okazji transportów z pomocą, organizowaną przez inne instytucje, np. kościelne – dla zaopatrzenia przyparafialnych punktów aptecznych (w tym do Drohobycza, Stanisławowa).
4. Opieka medyczna nad dziećmi, przyjeżdżającymi do RP na kolonie letnie.
5. Ułatwianie pobytów szkoleniowych w RP lekarzom polskiego pochodzenia, a zamieszkującym na terenach wschodnich.
6. Pomoc studentom medycyny pochodzenia polskiego, kształcącym się w Krakowie.
7. Inne, bezpośrednie formy pomocy, np. w załatwianiu konsultacji lekarskich, przesyłki konkretnych leków dla chorych itp.
Oczywiście to suche wyliczanie nie oddaje ani skali udzielonej przez nas konkretnej pomocy, ani nie obejmuje listy problemów, których nie potrafiliśmy rozwiązać – często po prostu z braku możliwości finansowych, albo z niewydolności organizacyjnej.
Tu warto wspomnieć, że źródłami finansowania działalności LN są składki naszych członków (a członkami są w 60–70% lekarze, lecz także pielęgniarki, adwokaci, dziennikarze, inżynierowie) i dobrowolne datki, składane przez ludzi, otrzymujących bezpłatne leki z Aptek Darów w Krakowie i Warszawie. Niektóre misje są sponsorowane (Kazachstan, Czeczenia).
Nie zamierzając w tej krótkiej wypowiedzi przeprowadzać oceny skuteczności działań humanitarnych, chciałem jedynie podkreślić, że powinien im przyświecać zawsze jeden cel: ludzie w zagrożeniu, w potrzebie pomocy, nie mogą tracić nadziei, że istnieje wśród nas ludzka solidarność i odpowiedzialność za los drugiego człowieka.

Do zapamiętania
• W związku z serią dyskryminacyjnych poczynań władz ukraińskich w stosunku do Polaków, żyjących na obszarze tamtego państwa (patrz rubryka Z tamtej strony w tym i poprzednich numerach), prezes Stowarzyszenia „Wspólnota Polska” prof. Andrzej Stelmachowski zwołał w tej sprawie konferencję prasową, wyrażając zaniepokojenie sytuacją, a w szczególności zagrożeniem oświaty polskiej na terenie tamtego państwa. Wkrótce opublikowano pełną „świętego oburzenia” i wykrętną odpowieź radcy d/s politycznych ambasady ukraińskiej, Teodozego Staraka. Wystąpienie prof. Stelmachowskiego uznał on za „... prowokację ze strony sił przeciwnych ukraińsko–polskiemu zbliżeniu, które wykorzystały w swoich celach wysoki autorytet Profesora” (skąd my znamy ten styl?).
Prof. Stelmachowski w sposób niezwykle godny zakończył polemikę, która przybrała z tamtej strony żenującą formę na modłę radziecką. Prztoczył jeszcze raz w sposób konkretny serię nieprzyjaznych aktów ze strony administracji ukraińskiej, głównie we Lwowie.
„Kresy” – dodatek „Słowa – Dziennika Katolickiego” jakże trudnego od kilku miesięcy do nabycia w poniedziałki w Krakowie!) podało nie sprawdzoną jeszcze wiadomość, że administracja lwowska jakoby zgodziła się na budowę polskiej szkoły w Mościckach (za polskie pieniądze oczywiście) z filią w Strzelczyskach o co „Wspólnota Polska” od dawna bezskutecznie zabiega.
Wypada złożyć gorące podziękowania prof. Stelmachowskiemu za jego postawę.

• Z początkiem stycznia odbył się w Krakowie już po raz piąty – jak corocznie z inicjatywy i staraniem krakowskiego oddziału „Wspólnoty Polskiej” – kurs wyrównawczy dla młodzieży maturalnej z obszaru Państwa Ukraińskiego, która ma zamiar starać się na studia w RP. Udział brało 38 osób, w tym: ze Lwowa, Mościsk, Nadwórnej, Borysława, Stryja i Truskawca, a także z Krzemieńca i Płoskirowa. Grupa humanistyczna liczyła 29 osób, grupa chemiczna 9.

• W marcu wyjechali do Lwowa na organizowane tam corocznie Dni Młodzieży Krakowa uczniowie Szkoły Muzycznej im. B. Rutkowskiego, trzy zespoły artystyczne, w tym „Krakowiacy”, a także piłkarze „Cracovii”, judocy z Centrum Młodzieży i sportowcy z „Pogoni” Skotniki, a towarzyszyło im grono miejskich radnych i dyrektorów. W programie przewidziano m.in. koncert galowy zespołów krakowskich oraz otwarcie wystawy, poświęconej Wisławie Szymborskiej.