Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Jadwiga Klimaszewska, POLSKIE TOWARZYSTWO LUDOZNAWCZE MA 102 LATA

Przed dwoma laty, w 1995 roku, minęło 100 lat od powstania Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego. Początkowo nosiło nazwę „Towarzystwo Ludowe”. Założono je w roku 1895 we Lwowie.

Na żywsze zainteresowanie się życiem i kulturą wsi w XIX wieku wpłynęło kilka czynników. Do najważnieszych należało rozbudzone już od XVIII w. poczucie świadomości narodowej oraz chęć wykrycia i podkreślenia odrębnych cech narodu. To zwłaszcza silnie oddziaływało w Polsce, pozbawionej niepodległości, szukającej korzeni – historii i kultury własnego narodu, śledzenia tej historii. Zdając sobie sprawę z faktu, iż ludność wiejska przechowuje dużo silniej dawne tradycje niż miejska, zajęto się jej kulturą, a zwłaszcza pieśniami i obrzędami, widząc w nich zaklęte relikty pradawnej kultury przodków.
Toteż myśl założenia Towarzystwa Ludoznawczego, zajmującego się badaniem i opisywaniem tradycyjnej kultury ludności wsi, rzucona w 1891 r. przez Seweryna Udzielę, inspektora szkół ludowych, w czasie Zjazdu Polskich Lekarzy i Przyrodników w Krakowie, znalazła gorących zwolenników wśród zebranych. A jednak nie w Krakowie, lecz we Lwowie została ona zrealizowana dzięki niestrudzonym staraniom Antoniego Kaliny, slawisty, i Mikołaja Rybowskiego, przedstawiciela szkolnictwa ludowego. I nadal, aż do 1939 roku był Lwów głównym ogniskiem, promieniującym najpierw na tzw. Galicję, a później obejmującym całą Polskę działalnością oddanych idei przewodniej członków Towarzystwa.
Ideę tę krótko przedstawił w 1895 r. pierwszy prezes Towarzystwa, Antoni Kalina, w słowach: Uratować i zachować przy życiu to, co obok i pomimo postępu oświaty i cywilizacji istnieć może i powinno. Uratować dla nauki i od zapomnienia to, co zaginąć musi i niedługo zaginie. Powołano Komisję, której w skład weszli luminarze nauki i literatury polskiej oraz działacze społeczni, jak slawista światowej sławy Jan Baudouin de Courtenay, Jan Karłowicz, Franciszek Krcek, Edmund Kolbuszowski, Zygmunt Wasilewski, prof. Hankiewicz, prof. Władysław Niemiłowicz, przedstawiciel szkolnictwa Mikołaj Rybowski i Rusin – Iwan Franko. Komisja ta opracowała statut, który został zatwierdzony mimo trudności stawianych przez austriackie władze administracyjne, 2 II 1895. Członkowie Towarzystwa, liczącego wówczas 64 osoby, już w tydzień później wyłonili zarząd, do którego weszli jego założyciele. Ten, po ukonstytuowaniu się i wybraniu Antoniego Kaliny na prezesa, postanowił wydawać pismo pt. „Lud”. Czasopismo to przetrwało szczęśliwie wszystkie lata rozkwitu i zastojów Towarzystwa. Było redagowane ze zmiennym powodzeniem przez zdolnych lub nieudolnych prezesów, a później sekretarzy. Obecnie (do 1996 r.) liczy 80 tomów. Złote lata wydawnictwa, to lata od 1910, gdy sekretarzem Towarzystwa został Adam Fischer, który z całym oddaniem poświęcił się pracy redakcyjnej, prowadząc ją prawie do swej śmierci w 1943 r. Jemu to zawdzięcza Towarzystwo nie tylko znakomite prowadzenie „Ludu”, ale i dbałość o wymianę z wydawnictwami o pokrewnej tematyce, polskimi i zagranicznymi. Tą drogą biblioteka Towarzystwa otrzymała w 1926 r. 88 tytułów, w tym 20 polskich, a w 1934 już 214. Trzeba podkreślić, że działalność ta nie tylko bogaciła ilościowo stan biblioteki Towarzystwa, ale przede wszystkim informowała jego członków o zakresie i metodach prac naukowych za granicą, i odwrotnie – zagranicę o pracach w Polsce prowadzonych.
Samą działalność Towarzystwa można podzielić na dwa okresy: okres pierwszy od roku 1895 do 1945, i drugi od 1945 do dziś. W okresie pierwszym początkowo dużą rolę odgrywali prezesi, lecz z czasem przejęli ją sekretarze. Zgodnie ze statutem Zarząd zatwierdzał powstające oddziały prowincjonalne, które niekiedy miały krótki, paroletni żywot (tak było z oddziałem w... Tatarowie). Jednak wiele z nich nie tylko utrzymuje się do naszych czasów, ale bardzo owocnie pracuje.
W okresie pierszym, „lwowskim”, prezesem przez 10 lat był wspomniany już Antoni Kalina, niesłychanie oddany sprawom Towarzystwa (1895–1905). Jest to okres najświetniejszy w dziejach Towarzystwa. Powiększa się stale ilość członków (z 64 do ok. 500), powstają oddziały prowincjonalne, zawiązuje się współpraca ze społeczeństwem ruskim, które też było badane przez Polaków. Prof. Jan Czekanowski słusznie podkreśla („Lud”, t. 36, 1946), że we Lwowie zawsze znajdowali się entuzjaści dobrej sprawy, oraz że przyczynę żywotności i rozwoju Towarzystwa stanowił lokalny patriotyzm lwowskich jego członków.

(Dokończenie w następnym numerze.)