Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

KULTURA, NAUKA

POKUCIE – ZIEMIA VINCENZA
Irena ZielińskaNiniejszy numer, poświęcony w dużej części geografii, etnografii i podobnym dziedzinom, jest dobrą okazją, by wreszcie zrelacjonować niezwykłą wystawę, która odbyła się przed niemal dwoma laty we Wrocławiu, dla uczczenia 100. rocznicy założenia we Lwowie Polskiego Towarzystwa Ludoznawczego (pisze o nim w tym numerze także prof. J. Klimaszewska).
Eksponaty wystawy (w Auli Biblioteki ZN im. Ossolińskich) pochodziły z kilku muzeów: we Wrocławiu, Poznaniu, Bytomiu, a także Krakowie. Twórcami tego wydarzenia były dwie wspaniałe panie: Irena Zielińska – kustosz Muzeum Historycznego we Wrocławiu (komisarz wystawy), oraz architekt Bożena Krupska, które opracowały scenariusz i zrealizowały ekspozycję. Pani Bożena Krupska, kołomyjanka (choć poza Kołomyją niedawno urodzona) jest redaktorem bardzo sympatycznego czasopisma „Gdzie szum Prutu...”,
Imponuje zakres przedstawionej tematyki. Autorki wpadły na znakomity pomysł, by dla urozmaicenia wystawy część etnograficzną pokazać w formie inscenizacji przestrzennych:
– rynek w Kołomyi z ratuszem, „lokalką” (tory lokalnej linii kolejowej przebiegały przez rynek kołomyjski) i jarmarkiem – w formie zdjęć wielkiego formatu, oraz kilkoma postaciami (stroje na stelażach): pary huculskiej, Rusina ze Śniatyna, chasyda i kuracjusza z Kosowa;
Bożena Krupska– chata huculska z piecem kaflowym (huculskim!), łóżkiem z poduszkami i weretami, sztuka rękodzielnicza: liżniki, kilimy, ceramika, naszyjniki, pisanki, ozdoby;
– salonik mieszczański: meble, obrazy (m.in. Sichulskiego i Axentowicza), portrety rodzinne, kilimy kosowskie, pamiątki, bibeloty oraz inne przedmioty domowe z minionej epoki, a wreszcie fotograficzna galeria kołomyjan.
Druga część wystawy to historia i „obraz Pokucia” – eksponaty w gablotach: książki, druki, mapy, widokówki, obrazki, fotografie stare i nowe, medale. Oto ich tematyka: historia od I Rzeczypospolitej, poprzez Galicję, II Rzeczpospolitą i obie wojny, Legiony i Wojsko, Kołomyja, Stanisławów i miasteczka Pokucia, majątki ziemskie, kościoły, Karpaty Wschodnie i Huculi, wieś polska, Żydzi na Pokuciu, letniska, wreszcie literatura piękna i turystyczna.
Twórczyniom wystawy gratulujemy (lepiej późno niż wcale!).

Hasło „Pokucie – patrz Słownik geogr.-hist. CL 2/95.
Stanisław Sochaniewicz


KONIEC WIEKU
Niezbyt meteorologicznie udaną tegoroczną wiosnę zrekompensowała nam (15 III–15 V) wspaniała wystawa w krakowskim Muzeum Narodowym – wcześniej eksponowana w warszawskim MN, a zorganizowana przez te oba muzea – pt. „Koniec Wieku. Sztuka polskiego modernizmu 1890–1914”. Jakże jest ona nam bliska! W końcu XX stulecia skłonni jesteśmy jeszcze ciągle uważać tamto, co akurat przed wiekiem powstało – za sztukę naszych czasów. Bardzo głęboko w niej tkwimy.
Recenzje z owej pięknej wystawy są dostępne w wielu czasopismach kulturalnych, nie musimy więc tego powtarzać. Wypada jedynie, już tradycyjnie pro domo sua, wynotować to, co związane ze Lwowem i Małopolską Wschodnią. Podobnie jak na poprzedniej wystawie o bitwach oręża polskiego (patrz CL 2/97), mamy tu dwa rodzaje leopolitanów: dzieła lwowskich artystów, rozsiane po wielu muzeach, i dzieła (niekoniecznie lwowskich artystów) ze Lwowa wypożyczone.
Zacznijmy od tych drugich. Z tzw. Lwowskiej Galerii Obrazów przywieziono 11 płócien: J. Czajkowskiego, S. Dębickiego, A. Gierymskiego, J. Mehoffera, E. Okunia, W. Pruszkowskiego, F. Ruszczyca, J. Stanisławskiego, W. Tetmajera i L. Wyczółkowskiego. Niewykluczone, że wśród obrazów np. z muzeów Wrocławia i Bytomia, a może i innych, też znajdują się płótna, pochodzące ze Lwowa i Małopolski Wschodniej (z dworów?).
 
Kazimierz Sichulski Wiosna, 1909. Repr. wg katalogu wystawy Koniec Wieku
Spośród artystów, których możemy uważać za lwowskich i wschodniomałopolskich, reprezentowani byli na wystawie malarze:
– Włodzimierz Błocki (1885–1920), ur. we Lwowie, studia w Krakowie. Tworzył we Lwowie, był popularnym portrecistą.
– Stanisław Dębicki (1886–1924), ur. w Lubaczowie, studia w Wiedniu, Monachium i Paryżu. Nauczał w Szkole Przemysłu Ceramicznego w Kołomyi, potem tworzył we Lwowie i Krakowie – od 1909 profesor tamt. ASP.
– Julian Fałat (1853–1929), ur. w Tuligłowach, studia w Krakowie i Monachium. Tworzył w Berlinie (jako nadworny malarz ces. Wilhelma II), potem w Krakowie – profesor, rektor i reformator ASP, od 1910 osiadł w Bystrej k. Bielska. Znakomity pejzażysta.
– Leopold Gottlieb (1879–1934), ur. w Drohobyczu, studia w Krakowie i Wiedniu. Tworzył w Paryżu.
– Władysław Jarocki (1879–1965), ur. w Podhajczykach, studia archit. we Lwowie, malarskie w Krakowie i Paryżu. Nauczał rysunku na Politechnice i w Państw. Szkole Sztuk Zdobn. i Przem. Artyst. we Lwowie, od 1921 profesor ASP w Krakowie.
– Fryderyk Pautsch (1877–1950), ur. w Delatynie, studia w Krakowie i Paryżu. Nauczał we Wrocławiu i Poznaniu, od 1925 profesor ASP w Krakowie.
– Jan Rubczak (1882–1942), ur. w Stanisławowie, studia w Krakowie, w Niemczech i Paryżu. Tworzył w Krakowie.
– Tadeusz Rychter (1870–1843), ur. we Lwowie, studia w Krakowie i Monachium. Tworzył w Krakowie.
– Kazimierz Sichulski (1879–1942), ur. i zm. we Lwowie, studia w Krakowie. Nauczał w Państw. Szkole Sztuk Zdobn. i Przem. Artyst. we Lwowie, od 1930 profesor ASP w Krakowie. Wraz z Jarockim i Pautschem wiele malowali na Huculszczyźnie.
– Jan (Iwan) Trusz (1869–1941), ur. w Wysocku, studia w Krakowie. Tworzył we Lwowie.
– Feliks M. Wygrzywalski (1875–1944), ur. w Przemyślu, studia w Monachium i Paryżu. Od 1908 tworzył we Lwowie.
Rzeźbiarze:
– Luna Drexler (1882–1933), ur. i zm. we Lwowie, studia we Lwowie i Paryżu. Tworzyła we Lwowie.
– Henryk Kunzek (1871–1928), ur. w Samborze, studia med. we Lwowie, potem artyst. w Krakowie i Paryżu. Nauczał w Szkole Sztuk Plastycznych w Warszawie i na ASP w Krakowie.
– Stanisław K. Ostrowski (1879–1947), ur. w Warszawie, lecz w rodzinie rodem ze Lwowa (syn rzeźbiarza Kazimierza). Studia w Krakowie i we Włoszech. Tworzył we Lwowie i Warszawie.
– Antoni Popiel (1865–1910), ur. w Szczakowej, studia w Krakowie i Wiedniu. Od 1892 nauczał rysunku na Politechnice i tworzył we Lwowie (m.in. pomnik Mickiewicza). Na wystawie reprezentowany figurkami ceramicznymi fabryki w Pacykowie.
– Jan Szczepkowski (1878–1964), ur. w Stanisławowie, studia w Krakowie i Paryżu. Nauczał i tworzył w Krakowie i Warszawie.
Poza bezpośrednią twórczością malarzy i rzeźbiarzy pokazano wyroby wytwórni sztuki dekoracyjnej, a w tym:
– Warsztaty Tkackie Potockich w Buczaczu (1879–1939), gdzie wytwarzano makaty zw. buczackimi i pasy kontuszowe, oraz
– Polska Fabryka Fajansów w Pacykowie (k. Stanisławowa, 1912–1939) Aleksandra Rogali-Lewickiego, gdzie wytwarzano figurki, naczynia dekoracyjne itp., pozostające pod wpływem secesji wiedeńskiej. Z fabryką współpracowało wielu artystów lwowskich.
Z okazji wystawy wydano wspaniały katalog (475 str. dużego formatu), w którym pomieszczono reprodukcje wszystkich 666 eksponowanych dzieł, a także biogramy artystów. Wystawa „Koniec Wieku” była największym sukcesem od czasu pamiętnej wystawy „Polaków portret własny”.
A.Ch.


Kronika
• Do Lwowa udała się ostatnio polska delegacja rządowa na pierwsze posiedzenie Międzyrządowej Komisji Polsko-Ukraińskiej ds. Ochrony i Zwrotu Dóbr Kultury. Chodzi o dobra kultury, które zostały po tamtej stronie zatrzymane przez ZSRR i dotychczas nie zwrócone przez władze ukraińskie (o zbiorach Ossolińskich pisaliśmy w CL 4/96 i 1/97). Delegacji przewodniczył wiceminister kultury prof. Tadeusz Polak, a w jej składzie był m.in. prof. Jan Ostrowski z Krakowa. Głównym celem tego wyjazdu było stwierdzenie stanu zachowania dóbr polskiej kultury narodowej we Lwowie i poza nim. Warto przypomnieć, że w lwowskim kościele jezuickim zmagazynowano w skandalicznych warunkach jedyny kompletny zbiór prasy polskiej XIX i 1. poł. XX w. ze zbiorów Ossolineum (nie ma obecnie takiego w RP). Przez wiele lat lała się na to woda przez dziurawy dach, powodując prawdopodobnie nieodwracalne straty, ale – mimo ponawianych wystąpień ze strony polskiej – uporczywie odmawiano zwrócenia go. Co będzie dalej – zobaczymy.

• Fundacja Ochrony Zabytków, powołana przez PAX, obchodziła swoje 10-lecie. W tym czasie, obok prac wykonywanych na terenie RP, przyczyniła się do uratowania wielu polskich cmentarzy i grobów żołnierskich z września 1939 r. i AK na Ziemiach Wschodnich (głównie północno-wschodnich). Jednak najważniejsze są prace, prowadzone w Kolegiacie Żółkiewskiej. Dokonano konserwacji głównego ołtarza i jednego z bocznych, stalli z XVII w. i krypty z sarkofagami Żółkiewskich. Dalsze prace są w toku.

• Z początkiem marca br. przyjechał do Krakowa „Wesoły Lwów”. Zespół, kierowany przez Zbigniewa Jarmiłkę, dał kilka koncertów. Najważniejszy z nich, w Dworku Białoprądnickim, przekazany przez krakowską TV, uświetnił swoją obecnością prezydent Józef Lassota.

• Z końcem marca otwarto w krakowskiej Starmach-Gallery wystawę obrazów Jonasza Sterna, współzałożyciela w l. 1930. Grupy Krakowskiej. Stern urodził się w r. 1904 w Kałuszu i tam ukończył gimnazjum. Studia malarskie rozpoczął we Lwowie, ukończył w 1929 r. na krakowskiej ASP, której profesorem został po II wojnie. W czasie okupacji niemieckiej przeżył we Lwowie dramatyczne chwile, o których opowiemy w przyszłym roku, z okazji 10-lecia jego śmierci.

• W kwietniu pokazano w innej krakowskiej galerii – „Kocioł Artystyczny” – portrety Henryka i Gabrieli Baczewskich, właścicieli sławnej krakowskiej fabryki wódek i likierów, najstarszej w Polsce (rok zał. 1782). Portrety malował (olej i pastel) znany lwowski malarz Feliks Wygrzywalski. Ekspozycję portretów uzupełniono kolekcją butelek firmowych Baczewskich. Warto wiedzieć, że znakomite wódki i likiery, produkowane obecnie w Wiedniu i Stargardzie wg starych receptur Baczewskich, można nabyć w Krakowie w sklepie przy pl. Szczepańskim... Warto (sprawdziliśmy)!

• Swój obraz pt. Kondukt pokazała na wystawie rysunku, grafiki, malarstwa i rzeźby, dedykowanej Ojcu Św. Janowi Pawłowi II w krakowskim Pałacu Sztuki – Teresa Świeży-Klimecka. Urodzona we Lwowie, ukończyła studia na ASP w Krakowie po kierunkiem profesorów J. Fedkowicza, F. Pautscha i Z. Pronaszki. Wykonuje polichromie kościelne i prace konserwatorskie.

• W maju otwarto we wrocławskim Muzeum Etnograficznym wystawę „Podole”, obejmującą obie jego części – z tej i tamtej strony Zbrucza.

• Znakomity fotografik krakowski, autor serii wspaniałych albumów Adam Bujak, przygotowuje album o Lwowie. Niezwykłym osiągnięciem Bujaka są fotograficzne dokumentacje obrzędów i misteriów religijnych.

• Na przełomie maja i czerwca odbywał się w Krakowie, zorganizowany przez tutejszy Konsulat Generalny Austrii, festiwal twórczości wybitnego kompozytora, dramatopisarza, filozofa, pedagoga i grafika w jednej osobie – Bogusława Schaeffera (wywiad z nim zamieściliśmy w nrze 1/97 naszego kwartalnika). Na festiwal złożyły się zarówno koncerty – w części z osobistym udziałem twórcy, spektakle jego sztuk oraz wystawa grafiki w Pałacu Sztuki. W czasie trwania festiwalu (6 VI) Bogusław Schaeffer obchodził swoje 68. urodziny. Najlepsze życzenia i gratulacje od naszej Redakcji i Czytelników!

• W połowie czerwca urządzono w Tarnowie już po raz drugi Dni Lwowa ’97. Na trzydniowy program złożyły się: koncert Tarnowskiej Orkiestry Kameralnej pod dyrekcją St. Krawczyńskiego (grano utwory kompozytorów lwowskich), spektakle Teatru Polskiego ze Lwowa i zespołu z lwowskiej Szkoły nr 10, prelekcje o architekturze sakralnej archidiecezji lwowskiej (ks. J. Wołczański), o polskiej kulturze na Kresach (T. Dutkiewicz), i o lwowskich cmentarzach (A. Lewicki). Otwarto wystawę fotograficzną architektury Lwowa, a młodzież lwowska spotkała się z tarnowską.
Zaraz potem odbyły się podobne Dni Lwowa w Lublinie.

• Pisaliśmy swego czasu (CL 2/95), że Jerzy Fedorowicz, dyrektor krakowskiego Teatru Ludowego, uzyskał zgodę p. Włady Majewskiej – wdowy po Marianie Hemarze – na wystawienie utworów tego znakomitego lwowsko-warszawsko-londyńskiego poety, twórcy kabaretów literackich. I oto są owoce: z końcem czerwca w piwnicach Wieży Ratuszowej na krakowskim Rynku dano wieczór kabaretowy pt. „Perły kabaretu Mariana Hemara” wg scenariusza i w reżyserii J. Szydłowskiego.

• W dniach 24–28 czerca odbył się w Częstochowie i Krakowie III Światowy Kongres Polonii Medycznej. Głównym motorem jego organizacji i zarazem przewodniczącym Komitetu Naukowego był prof. dr. Zbigniew Chłap z krakowskiego Collegium Medicum UJ. W skład tego komitetu wchodziło 15 dalszych profesorów, m.in. Tadeusz Chruściel (patrz CL 2/96), Henryk Gaertner i Kornel Gibiński – urodzeni lwowianie.
W kongresie wzięli udział m.in. lekarze-Polacy ze Lwowa, Szczerca i Morszyna.

• W krakowskim „Dzienniku Polskim” 130/97 zwrócił naszą uwagę felieton prof. Władysława A. Serczyka pt. „Czas na syntezę”. Profesorowi, który odwiedził warszawską księgarnię im. B. Prusa przy Krakowskim Przedmieściu – gdzie można też kupić nasz kwartalnik – rzuciła się w oczy znaczna liczba publikacji, poświęconych zwłaszcza Kresom Wschodnim, był nawet zaskoczony! Wyciąga z tego wniosek, że można by się pokusić o opracowanie swego rodzaju encyklopedii kresowej oraz o podjęcie prac nad syntezą, w której znalazłaby się usystematyzowana wiedza o Ziemiach Wschodnich. Wymienia przy tym prace, prowadzone przez KUL (prof. Kłoczowski), oraz na uniwersytetach w Poznaniu i Warszawie.
Czyżby Profesor nie wiedział o znakomitych pracach, prowadzonych w tej dziedzinie na UJ i WSP w Krakowie? A o pracy nad encyklopedią lwowską, prowadzonej samotnie i heroicznie przez Janusza Wasylkowskiego w Instytucie Lwowskim w Warszawie?
Warto też poinformować Profesora, że ogromna ilość wydawnictw (także czasopism) o części tylko Ziem Wschodnich – Małopolsce Wschodniej, skłoniła krakowski oddział TMLiKPW już przed trzema laty do zorganizowania specjalnej wystawy w ramach Roku Lwowskiego ’94 (w galerii „Wspólnoty Polskiej” przy Rynku Gł.). Trzeba powiedzieć, że od tamtego czasu liczba wydawnictw na ten temat chyba się podwoiła. Staramy się to dokumentować w naszej rubryce Nowe książki.