Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa
Kontakt

ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
cracovialeopolis@gmail.com

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020 | 2021 | 2022

OD REDAKCJI

CRACOVIA–LEOPOLIS ma już trzy lata, 12 numerów (choć tylko 11 voluminów), 65 haseł słownika geograficzno-historycznego i niemal pół setki sylwetek. Przybywają nam nowi Autorzy, ale wielu z Nich ma do nas żal, bo artykuły czekają na publikację za długo. To prawda! Niestety CL to tylko kwartalnik, a kwartalniki wychodzą na ogół cztery razy do roku (choć żadna ustawa im tego nie gwarantuje!), a poza tym CL nie jest z gumy – ale i to nie jest pewne: zaczynaliśmy od 36 stron objętości, a teraz mamy już niemal 56.  Żarty na bok, są jeszcze inne powody. Zazwyczaj staramy się numery tematycznie „profilować”. Mieliśmy zatem tom poświęcony 100-leciu Wystawy Krajowej we Lwowie
(2/95), potem Obronie Lwowa 1918 r. (3–4/95), dalej „wawelski” (1/96), wojenny (2/96), prehistoryczno-historyczny (3/96), dwa teatralno-muzyczne (4/96 i 1/97), inżynierski
(2/97), geograficzno-etnograficzno-turystyczny (3/97). Pamiętajmy ponadto, że w ciągu roku przypadają pewne stałe rocznice, które zawsze wypada odpowiednio uczcić, choćby – jak w tym numerze – kolejna rocznica Obrony Lwowa, albo – tradycyjnie w numerze 2. – o Słudze Bożym Józefie Bilczewskim. Trafiają się też całkiem niepowtarzalne wydarzenia: wizyta papieska i kanonizacja Jana z Dukli. Stąd wrażenie opóźnień, bo dla każdego artykułu szukamy najwłaściwszego miejsca i chwili.                     
Jak zapewne Czytelnicy zauważyli, podajemy coraz więcej wiadomości z tamtej i z tej strony kordonu (nie zawsze są one najświeższe, ale to już cecha kwartalnika). Dzieje się bardzo wiele, jedno wydarzenie goni drugie, i trudno się oprzeć, by i tych ponurych, bolesnych, i tych jaśniejszych nie zanotować i skomentować, bo dopiero razem zestawione, dają obraz sytuacji. Głosy naszych korespondentów i rozmówców upewniają nas, że taki serwis informacji jest potrzebny – także po tamtej stronie kordonu.
Sylwetek też coraz więcej. Im głębiej wchodzi się w tę problematykę, tym więcej pojawia się ciekawych i ważnych postaci wartych przypomnienia, upamiętnienia  albo po prostu – odkrycia, i to w dobie całkiem współczesnej, exemplum: Marian Krzaklewski i Alicja Grześkowiak.
Osobny rozdział to książki i czasopisma. Z wielkim mozołem usiłujemy wynotować bodaj cząstkę tej lawiny wydawnictw, artykułów, materiałów, studiów, dotyczących naszego terenu i naszych spraw. Przydałby się cały instytut i sztab ludzi, którzy by to wszystko zdołali objąć.
To wszystko sprawia, że nadsyłane nam artykuły, zawsze ciekawe i warte publikacji (a w dodatku w większości na naszą prośbę napisane), muszą się czasem przeleżeć. Ale na pewno zostaną wydrukowane. Proszę nam więc wybaczyć!
Zbliża się Boże Narodzenie i Nowy Rok 1998. Nasza Redakcja zwraca się przeto z najserdeczniejszymi życzeniami (i wdzięcznością) w trzy strony:
– do Wspaniałych Sponsorów – Wydziału Kultury i Turystyki Urzędu Wojewódzkiego w Krakowie oraz do Wydziału Kultury Urzędu Miasta Krakowa, a także do pp. Ireny Thiel i dra Adama Wolańczyka w USA;
– do  Znakomitych Autorów – wspaniałomyślnych Pań i Panów, których wcale to nie dziwi, że nie otrzymują od nas honorariów;
– do Kochanych Czytelników, z podzięką za sympatyczny odbiór naszego pisma i za komplementy, jakimi nas obdarzają.
Życzenia kierujemy jeszcze w czwartą stronę: do siebie samych. Obyśmy jeszcze długo mieli takich Sponsorów, takich Autorów i takich Czytelników!
Wszystkiego najlepszego!
Redakcja