Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa
Kontakt

ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
cracovialeopolis@gmail.com

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020 | 2021 | 2022

Henryka Kramarz, POMOC DLA LWOWIAKÓW W KRAKOWIE (1918/1919)

Małopolski Komitet Ratunkowy dla Lwowa, jaki powstał w Krakowie 21 listopada 1918, organizował głównie pomoc aprowizacyjną dla miasta1, lecz również sprawował opiekę nad uchodźcami ze Lwowa i Galicji Wschodniej, którzy przybyli do Krakowa, nie mając tu nieraz możliwości zakwaterowania ani środków do życia.
Znalazło to m.in. odbicie w Sprawozdaniu z działalności Małopolskiego Komitetu Ratunkowego dla Lwowa, które sporządzone zostało przez prezesa zarządu komitetu, profesora Wydziału Lekarskiego UJ, Stanisława Ciechanowskiego. Sprawozdanie to uległo zniszczeniu.
Autor zdeponował spisaną przez siebie relację w Akademii Umiejętności w Krakowie, z przeznaczeniem dla Polskiego Archiwum Wojennego (PAW). Materiały dotyczące sprawy polskiej w czasie toczącej się wojny, gromadzone od roku 1915 do 1921 i uzupełniane później w ramach akcji tworzenia Polskiego Archiwum Wojennego, zostały decyzją Rady Archiwalnej z 16 kwietnia 1922 r. przekazane Centralnej Bibliotece Wojskowej w Warszawie jako wieczysty depozyt (350 fascykułów) i razem z nią spłonęły we wrześniu 1939 r.
Profesor S. Ciechanowski był lekarzem, ale znakomicie wyczuwał historyczną ważność sporządzonego dokumentu. Przygotował więc również jego 30-stronicowe streszczenie i przekazał je w 1924 r. do zbioru rękopisów Biblioteki Zakładu Narodowego im. Ossolińskich we Lwowie za pośrednictwem profesora tamtejszego Uniwersytetu, Oswalda Balzera, jednego z organizatorów PAW-u. Streszczenie to, nazwane przez autora skróconym rysem czynności, przetrwało do czasów dzisiejszych
i jest przechowywane we Lwowie2. Stanowi ono niekompletne, ale bardziej całościowe ujęcie małopolskiej „akcji ratunkowej” niż przyczynki w aktach rozproszonych oraz komunikaty w prasie, zwłaszcza krakowskiej, lwowskiej, warszawskiej, dotyczące pojedynczych zdarzeń, epizodów, ofiarodawców3.
Pomocą zorganizowaną przez centralę krakowską objęci zostali uchodźcy ze Lwowa i Galicji Wschodniej, przebywający w Krakowie i okolicy. W tym celu powołano specjalny oddział Małopolskiego Komitetu Ratunkowego o nazwie Pomoc dla Uchodźców. Kierował nim młody, w 1918 r. habilitowany profesor językoznawstwa i slawistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, Tadeusz Lehr-Spławiński.
W oddziale Pomoc dla Uchodźców wyodrębniono kilka sekcji, między innymi zapomogową, mieszkaniową, aprowizacyjną. Angażowały się w nich szczególnie aktywnie osoby ze środowiska akademickiego, np. prof. Stanisław Tołłoczko z Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie, profesor Leon Wachholz z UJ.
Sekcja zapomogowa przyznała zasiłki o łącznej wartości 1 469 koron dwustu pięćdziesięciu sześciu rodzinom, z których każda otrzymała od 20 do 300 K.
 
Polska Kazimierza Wielkiego. Czarnym punktem zaznaczono Lwów
Sekcja mieszkań i schronisk zakwaterowała 190 rodzin i kilkaset osób samotnych: 20 rodzin przyjęli krakowianie do swoich mieszkań; dla pozostałych urządzono 4 schroniska4. Ksiądz biskup Adam Stefan Sapieha oddał do dyspozycji Komitetu Ratunkowego gmach Seminarium Duchownego, ale z niego nie skorzystano z powodu awarii centralnego ogrzewania.
Pomocą aprowizacyjną objęto 528 rodzin (około 2000 osób)5. Wprawdzie dotacje przypadające na osobę były niewielkie (np. 63 dkg mąki, 18 dkg cukru, 10 dkg słoniny), ale ceniono sobie wszystko, co pomagało przetrwać. Zamożniejsi płacili za otrzymaną żywność niewielkie kwoty, które przekazywane były do sekcji zapomogowej. Uchodźcy lwowscy w Krakowie otrzymywali także bezpłatne obiady w kuchniach miejskich, przepustki wojskowe i tańsze lub darmowe bilety kolejowe, co ułatwiało im podróżowanie. Komunikaty na temat pomocy świadczonej uchodźcom oraz mieszkańcom Lwowa pojawiały się w prasie6.
Formą pomocy było również udzielenie upoważnienia na kupowanie żywności w Krakowie po niskich cenach, to znaczy według taryfy wojskowej (405 625 K za wagon prowiantu).
Działalność Małopolskiego Komitetu dla Lwowa przedłużyła się do jesieni 1919 r. mimo że walki w mieście zakończyły się 22 listopada 1918 r. Trwały jednak operacje zmierzające do odcięcia Lwowa od zachodu. Stan okrążenia potęgował kłopoty aprowizacyjne, sanitarne, energetyczne, w których rozwiązywaniu pomagała Małopolska. Po 22 XI koncentrowano się jednak głównie na otaczaniu opieką przebywających w Krakowie uchodźców oraz dostarczaniu opału, narzędzi chirurgicznych, medykamentów, środków sanitarnych, bielizny i żywności do szpitali lwowskich.
Małopolski Komitet Ratunkowy dla Lwowa zdołał do końca maja 1919 r. załatwić 1307 spraw, a do jesieni tegoż roku jeszcze 42. Były to nie tylko wysyłki żywności, ale również wydawanie zaświadczeń urzędowych, udzielanie porad prawnych, odnajdywanie osób zagubionych itp. Przez kasę główną Komitetu przeszło ponad 1 650 000 K, które zostały rozdysponowane co do halerza. Dokumentację kasową sprawdzała komisja kontrolująca z profesorem zoologii UJ dr. Michałem Siedleckim na czele.
Komitet krakowski współdziałał z innymi organizacjami podobnego typu oraz z rozmaitymi czynnikami społecznymi i stowarzyszeniami filantropijnymi, jak np. z krakowskim Komitetem Książęco-Biskupim, z Krakowskim Komitetem Obrony Kresów Wschodnich, z Komitetem Opieki nad Ofiarami Wojny Kresowej, z Organizacją Słuchaczek Uniwersytetu Jagiellońskiego, z akcją organizowania wakacji dla młodzieży lwowskiej o nazwie „Dzieci na wieś”, z Towarzystwem Ochrony Dziecka we Lwowie, z akcjami na rzecz pomocy uczniom-żołnierzom oraz niezamożnej młodzieży szkół lwowskich w ogóle, a także na rzecz ubogich wdów po poległych.
18 stycznia 1919 roku zostały nawiązane kontakty między Małopolskim Komitetem Ratunkowym w Krakowie a analogicznym Wielkopolskim Komitetem w Poznaniu. MKR na prośbę delegacji z Poznania podjął się przekazywania do Wielkopolski wiadomości o sytuacji we Lwowie oraz ułatwiania Poznaniowi łączności kolejowej ze Lwowem. Według oceny prof. S. Ciechanowskiego, Komitet Wielkopolski działał najbardziej efektywnie ze wszystkich komitetów pomocy dla Lwowa, jakie istniały na ziemiach polskich. Wielkopolska darowała Lwowowi 6 dużych pociągów żywności po 42–63 wagonów w każdym, czyli – jak szacowano – około 5 tysięcy ton (wartości kilkunastu milionów koron); ponadto 100 000 K gotówki. W drodze powrotnej ze Lwowa zabierano dzieci, by w Wielkopolsce przeczekały wojnę. Pociągi transportowe z Wielkopolski były na terenie Galicji Wschodniej ostrzeliwane przez Ukraińców, zwłaszcza drugi z wyekspediowanych, który 21 lutego 1919 r. znalazł się w Przemyślu. Trzy osoby z obsługi tego pociągu poniosły śmierć.
Gorzej układała się współpraca Komitetu krakowskiego z Warszawskim Komitetem Pomocy dla Lwowa oraz z powstającymi władzami centralnymi, zwłaszcza z Ministerstwem Aprowizacji. Krakowianie podejrzewali, że Komitet Warszawski uważał się za jedyny organ upoważniony do koordynowania akcji ratunkowej, że nie doceniał roli Krakowa i stwarzał problemy utrudniające Małopolskiemu Komitetowi rozmach terytorialny w działaniu.
Komitet krakowski pomagał (głównie ułatwiał przewozy) kilku komitetom w byłej Kongresówce, działającym niezależnie od Warszawy, np. komitetowi w Miechowie i tamtejszemu Kołu Pań „Strażnica”, komitetom w Busku i w gminie Zborów, Komitetowi Młodzieży Radomskiej, a także współpracował z ks. Trzeciakiem w Częstochowie, który z kolei załatwił sprawę wywozu z Kongresówki darów, wbrew protestom Ministerstwa Aprowizacji.
Akcja z 1918/1919 roku, której moglibyśmy nadać miano „Cracovia–Leopolis”, stanowi piękny przykład więzi i solidarności między mieszkańcami miast polskich, zagrożonych nieszczęściem wojny.



Przypisy

1 Zob. H. Kramarz, Kraków dla Lwowa w czasie wojny polsko-ukraińskiej 1918/1919. Cracovia–Leopolis, nr 4 (8) 1996, s. 15–18, oraz uzupełnienie, nr 1 (9) 1997, s. 48.

2 W Dziale Rękopisów tzw. Biblioteki Naukowej im. W. Stefanyka, pod starą sygnaturą: Manuscripta Instituti Ossoliniani 5278/I. Zostało udostępnione autorce w 1988 r.

3 Np. w „Czasie”, „Nowej Reformie”, „Głosie Narodu”, „Ilustrowanym Kurierze Codziennym”, „Monitorze Polskim”, „Kurierze Lwowskim”, „Gazecie Wieczornej”.

4 W budynku szkolnym przy ul. Lwowskiej, u Sióstr Felicjanek przy ul. Smoleńsk, w lokalu uniwersyteckim przy ul. Gołębiej, w Bursie Akademickiej przy ul. Garbarskiej.

5 Rozdano im 1275 kg mąki, 368 kg cukru, 1915 kg cebuli, 72 kg grochu, 85 kg kaszy, 79 kg grysiku, 300 kg słoniny, 200 konserw, ponadto pewną bliżej nie określoną w sprawozdaniach ilość soli, makaronu, wędlin, jaj, chleba, ziemniaków, mydła, świec i zapałek.

6 Np. w „Czasie”, „Głosie Narodu”, „Nowej Reformie”, IKC, „Monitorze Polskim”.