Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

Z TAMTEJ STRONY

Federacja i jej biuletyn
Krystyna Dutkiewicz, redaktorka BiuletynuPodczas II Sejmiku* podsumowaliśmy pierwsze, jakże trudne lata pracy Federacji. Nasz jubileuszowy, 10. numer Biuletynu poświęciliśmy niemal wyłącznie temu wydarzeniu.
Kilka słów o Biuletynie Federacji Organizacji Polskich na Ukrainie. Zaczynaliśmy od zera, dlatego nasz pierwszy numer nazwaliśmy „zerowym”, a ukazał się on na początku 1994 roku. W krótkim słowie wstępnym prezes Federacji Emilia Chmielowa napisała:
– Pragnę podzielić się z Wami wspomnieniem z naszego pierwszego spotkania sprzed dwóch lat, na kursie działaczy polskich organizacji, który odbył się w styczniu 1992 r. w Gródku Podolskim i Satanowie na Podolu za Zbruczem. Było to dla nas ogromne i radosne przeżycie. Szczerze cieszyliśmy się sobą, że jesteśmy, że jest nas Polaków tak wiele, choć rozsiani po całej Ukrainie. Tak mało wiedzieliśmy o sobie, więc opowiadaliśmy sobie nawzajem o naszych dolach i niedolach, które na ogół były do siebie tak podobne. Każdy z nas mówił o tym, jaką chciałby widzieć przyszłą organizację, mającą na celu integrację Polaków na obszarze tego państwa. Trudno było sobie wtedy wyobrazić jak i od czego mamy zacząć, ponieważ nie mieliśmy żadnej gotowej recepty na najdrobniejszy nawet szczegół. Nie mogliśmy znikąd tego przywieźć ani od kogo pożyczyć. Trzeba było zacząć budować własnymi rękami i w ścisłej współpracy nasz wspólny dom, który teraz nazywamy Federacją Organizacji Polskich na Ukrainie (FOPnU). Zapoczątkowaliśmy wiele inicjatyw, ale zdajemy sobie sprawę, jak dużo jest jeszcze do zrobienia, bo nikt tego za nas nie zrobi – tylko my sami. Jak silny i trwały będzie ten nasz dom, zależy wyłącznie od naszego poświęcenia i cierpliwości oraz wyrozumiałości otoczenia.
Biuletyn powinien posłużyć lepszemu zapoznaniu się organizacji polskich między sobą i okazywaniu pomocy w postaci odpowiedniej informacji.
Ówczesny Konsul Generalny RP we Lwowie Henryk Litwin powiedział:
– Z satysfakcją witamy Biuletyn. Wiele spodziewamy się po naszej współpracy w przyszłości. Służba konsularna liczy na to, że zyskamy w ten sposób dostęp do swoistego przekaźnika informacji, przede wszystkim dotyczących prawno–traktatowych stosunków między Polską i Ukrainą, które powinny wszak znaleźć się w arsenale każdej organizacji. Planujemy wykorzystać Biuletyn do rozpowszechniania wiadomości o kwalifikacji na studia, kolonie, kursy zawodowe, stypendia i staże naukowe. Chcemy, by stał się on także źródłem informacji o instytucjach i organizacjach polskich, zajmujących się kontaktami z Polakami zza wschodniej granicy.
Numer „0” Biuletynu FOPnU zapoczątkował kwartalnik, przeznaczony do użytku wewnętrznego naszej organizacji, na prawach rękopisu. W założeniach chodzi przede wszystkim o udostępnienie Polakom dokumentów prawnych, podpisywanych i ratyfikowanych przez rządy Polski i Ukrainy, a dalej o wzajemne zbliżenia i wymianę informacji. Nasza skromna edycja (pierwsze numery wadawaliśmy w 200 egz.) o nadzwyczaj ważkiej funkcji mogła się ukazać dzięki finansowemu wsparciu Kongresu Polonii Amerykańskiej.
Informacje nadchodzące z szeregu ośrodków (w tym ze Lwowa, Borysławia, Czortkowa, Drohobycza, Gródka, Mościsk, Sambora, Stryja, Stanisławowa, Tarnopola, Zadwórza, Zaleszczyk, Żydaczowa, z Krzemieńca, Łucka i Równego oraz z wielu miast Ukrainy) są podstawą do przedstawiania życia Polaków. Zachowujemy stylistykę wypowiedzi naszych korespondentów, jest to bowiem swoisty dokument zmian w słownictwie i myśleniu, zachodzących pod wpływem realiów w okresie ubiegłego półwiecza.
Jednocześnie Biuletyn jest ogniwem, które już trzeci rok łączy Polaków poszukujących dróg do integracji, powrotu do korzeni, wymianie doświadczeń i poglądów, a równocześnie ma wzbudzić wiarę w sens oraz potrzebę zachowania i utrwalania poczucia świadomości narodowej.
W Biuletynie zamieszczamy wiadomości dotyczące działalności Zarządu FOPnU, treści podpisywanych dokumentów, oświadczeń itp. Przekazujemy informacje, nie narzucając czytelnikom naszych poglądów, zgodnie z zasadą: „Ludzie, myślcie, to nie boli!”
Dokumenty prawne, na prośbę naszych czytelników, postanowiliśmy drukować w języku ukraińskim, dla ułatwienia korzystania z nich. W razie potrzeby opierania się na nich w instytucjach wszystkich szczebli ułatwia po prostu kontakt z przedstawicielami administracji.
Nasze skromne możliwości finansowe nie pozwalają na wprowadzenie nowych rubryk, publikowanie ciekawych materiałów i zdjęć. Biuletyn układamy i drukujemy we Lwowie. Pokonujemy ogromne trudności podczas składania numeru, nie mamy bowiem w komputerze czcionek polskiego alfabetu. Zadaniem numer jeden jest więc pozyskanie dyskietki z całą rodziną alfabetu, która ułatwi pracę ludziom, z nami współpracującym.
Przed nami kolejna trzyletnia kadencja. Z pewnością nie będzie łatwiejsza od pierwszej, choć przyzwyczailiśmy się do pokonywania trudności. Nie przypadkowo prezes FOPnU Emilia Chmielowa, kończąc swe sprawozdanie z pracy minionego okresu, powiedziała:
– Chciałabym serdecznie podziękować wszystkim moim kolegom z Zarządu za współpracę, zarówno tym, którzy zapominając często o sobie i swoich problemach, bez urlopów i wypoczynku, poświęcali 24 godziny na dobę w ciągu trzech lat ubiegłej kadencji, jak również tym, którzy z różnych powodów byli mniej aktywni, ale także i tym, którzy nie tylko nie uczestniczyli w jego niełatwej pracy, a wręcz świadomie szkodzili. Ale dzięki ogromne im właśnie za to, że swym postępowaniem nas pozostałych mobilizowali do pracy i uczyli odporności psychicznej.
Mimo takich czy innych trudności, jesteśmy przekonani, że idziemy właściwą drogą. Dzięki współpracy i poparciu organizacji państwowych i społecznych Rzeczypospolitej Polskiej, dzięki nabytej umiejętności współpracy z urzędami wszystkich szczebli w Państwie Ukraińskim i ich akceptacji, będziemy pokonywać dalszą drogę, którą wytyczyliśmy sobie w „Programie odrodzenia i rozwoju Polaków na Ukrainie”. Znając strukturę i specyfikę rozmieszczenia Polaków w tym kraju, będziemy dążyć do kompleksowego rozwoju poszczególnych regionów i miejscowości, gdzie Polacy są autochtonami. Świadomi ogromu pracy i wysiłku przy jego realizacji zdajemy sobie sprawę, że jeżeli chodzi o Polaków Żytomierszczyzny, to nie możemy niczego odkładać, na jutro, ponieważ jeszcze parę lat zwłoki, a nie będzie tam kogo odradzać. Biuletyn powinien w tym odegrać istotną rolę.

Teresa Dutkiewicz
Redaktor Naczelny Biuletynu FOPnU

__________
* II Sejmik Organizacji Polskich odbył się w lutym 1996 r. w Płoskirowie (Chmielnickim). Piszemy o tym w niniejszym numerze w „Wydarzeniach”.

Wydarzenia

• W lutym odbył się w Płoskirowie na Ukrainie (inaczej Proskurów, obecnie Chmielnicki) sejmik organizacji polskich z terenu Państwa Ukraińskiego pod hasłem „W jedności siła”. Wzięło w nim udział 181 delegatów sponad 40 organizacji. Spośród poruszonych tam tematów na czoło wysuwał się problem całkowitego ignorowania polskich organizacji przez władze tamtego państwa, odmawianie lokali i dotacji (organizacje ukraińskie w RP są suto dotowane). Dokonano wyboru nowego zarządu Federacji Organizacji Polskich, którego prezesem została ponownie p. Emilia Chmielowa ze Lwowa (często bywająca w Krakowie). Do zarządu weszli ponadto m.in. p. Teresa Dutkiewicz ze Lwowa i p. Eugeniusz Dąbrowski z Truskawca.

Prof. Tadeusz Chruściel• „Gazeta Lwowska” nr 1/96 przynosi „Impresje ze Lwowa” prof. Tadeusza Chruściela, do niedawna prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej RP (lwowianin, w latach po II wojnie mieszkał w Krakowie, potem na Śląsku, obecnie w Warszawie). Profesor w listopadzie ub.r. udał się do swego rodzinnego Miasta (pierwszy raz po 50. latach) jako delegat NIL na „Targi Wschodnie Sprzętu Medycznego”. Ekspozycja NIL miała na celu przedstawienie lekarzom we Lwowie idei i działalności samorządu zawodowego. Trzeba nadmienić, że ta forma organizacji lekarskiej jest jeszcze nieznana w Państwie Ukraińskim (a przecież dobrze znana we Lwowie do II wojny). Dopiero niedawno powstało tam Towarzystwo Lekarskie (jego prezes, profesor, także nie słyszał o izbach lekarskich).
Polski przemysł pokazał na wystawie leki „Polfy”, meble i materiały ortopedyczne, aparaty i sprzęt ratownictwa.
Prof. Chruściel poświęcił czas także Polakom: spotkał się z grupą ok. 20 osób ze Stowarzyszenia Lekarzy Polskich i jego prezeską dr Eweliną Małynicz-Hrycaj. Polskich wystawców namówił do pomocy lwowskim Polakom.

• W dniu 6 lipca 1995 Zarząd Generalny Zakonu Kapucynów powołał do istnienia na terenie Państwa Ukraińskiego nową jednostkę administracyjną – kustodię p.w. św. Antoniego, której przełożonym został o. Piotr Suska.
Kustodia liczy obecnie (1996 r.) 4 klasztory (Kijów, Krasiłów, Starokonstantynów i Winnica), w których pracuje 10 kapłanów i 3 braci zakonnych oraz przebywa 3 postulantów. Do grona kapucynów pracujących na terenie Ukrainy należy ponadto biskup pomocniczy diecezji kamieniecko–podolskiej o. Stanisław Padewski, wyniesiony do godności biskupiej w 1995 r.
Do pracy duszpasterskiej i życia zakonnego w ukraińskich wspólnotach kapucyńskich przygotowuje się aktualnie 8 kleryków w zakonnym seminarium w Krakowie, 3 braci juniorystów w Stalowej Woli – Rozwadowie i jeden nowicjusz w Sędziszowie Małopolskim. Cała dwunastka urodziła się na terenie Państwa Ukraińskiego.