Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017

Agnieszka Marszałek, CZTERY WIEKI LWOWSKIEGO TEATRU

Teatr staropolski
Lwów, obok Warszawy i Krakowa najpoważniejszy ośrodek teatralny, „korzeniami” scenicznymi sięga co najmniej końca XVI wieku. Odnotowano wówczas informacje o odbywającym się tam widowisku żaków szkoły miejskiej. W XVII wieku działały tu konwiktowe teatry jezuitów, pijarów i teatynów, a za czasów saskich miał tu siedzibę teatr hetmana Rzewuskiego, jeden z kilku dworskich teatrów Galicji Wschodniej. (Inne narodowości zamieszkujące Lwów włączały się również w nurt życia teatralnego. Jeszcze w 1666 roku w Kolegium Ormiańskim wystawiono „Tragedyję nabożną wierszami ormiańskimi i intermediami polskimi ułożoną”. Znacznie później powstał teatr ruski, a od 1889 roku funkcjonował tu teatr żydowski pod kierunkiem Jakuba Gimpla).
Historia profesjonalnego teatru rozpoczęła się we Lwowie w sierpniu 1780 roku, kiedy zaczęli tu zjeżdżać z Warszawy aktorowie narodowej sceny: Agnieszka i Tadeusz Truskolascy, Kazimierz Owsiński i inni. W roku 1781 przyłączył się do nich Wojciech Bogusławski, a w pamiętnym 1794, tuż przed szturmem Pragi, przeniósł się z Warszawy do Lwowa, gdzie pozostał przez pięć lat. Prowadził antrepryzę w budynku pofranciszkańskim, wcześniej już przysposobionym do występów istniejącego tu równolegle teatru niemieckiego. Przez dwa sezony (1796–98) prowadził Bogusławski jednocześnie oba zespoły: polski i niemiecki. W tym czasie w Ogrodzie Jabłonowskich powstaje największy ówczesny teatr w plenerze, zaprojektowany przez Maraina, obliczony na 3000 miejsc. Bogusławski wystawia tu m.in. „Cud mniemany, czyli Krakowiacy i Górale”, a także (w przeróbkach) sztuki Moliera i Szekspira (pierwszy polski „Hamlet” ukazał się we Lwowie w 1798 r. przełożony przez Bogusławskiego z niemieckiej adaptacji Schrödera).
Teatr w kościele pofranciszkańskim we Lwowie, w l. 1789–1842. Obraz F. GerstenbergeraPrzez następne 30 lat mężem opatrznościowym lwowskiej sceny był współpracownik i uczeń Bogusławskiego, Jan Nepomucen Kamiński, który dla teatru i kultury umysłowej Lwowa i kraju miał zasługi niepospolite. Po wyjeździe Bogusławskiego (1799) polska impreza teatralna przestała istnieć, więc przez 3 lata prowadził Kamiński teatr amatorski w pałacu Stanisława Wronowskiego. Zamknięto go z nakazu austriackich władz, a Kamiński wyjechał do Kamieńca Podolskiego, potem przez trzy lata prowadził teatr w Odessie. W 1809 r. wrócił do Lwowa i wznowił – nie bez przeszkód ze strony zaborcy – trudną walkę o polską scenę. W założonym przez niego zespole znalazły się tak znakomite nazwiska, jak Antoni Bensa czy Jan Nepomucen Nowakowski. W roku 1817 napoleoński żołnierz i gospodarz Beńkowej Wiszni, Aleksander hrabia Fredro zadebiutował jako autor dramatyczny „Komedia na prędce”. Wrósł w teatr lwowski i pozostał mu wierny, tu miały miejsce pierwsze wykonania większości jego komedii.

Teatr Skarbkowski

Polski teatr niemal od początku musiał – paradoksalnie – szukać dla siebie miejsca w polskim mieście. Obowiązujący do 1842 roku przywilej teatralny obejmował tylko teatr niemiecki – polscy aktorzy działali wyłącznie na podstawie nie zawsze formalnych umów z przedsiębiorcami austriackimi. Gdyby nie znaleźli się ludzie, którzy chcieli wytrwale zabiegać o stworzenie prawnych podstaw działalności polskiego teatru, kto wie, jak potoczyłyby się dalej jego losy... Przełomową zatem datę stanowi w tym ciągu rok 1842 i związane z nim nazwisko Stanisława hr. Skarbka, wielkiego dobrodzieja lwowskich pracowników sceny i jej miłośników. Dzięki staraniom u cesarza udało mu się uzyskać nowy przywilej teatralny, który gwarantował również prawo istnienia polskiej sceny. 28 III 1842 otworzył Skarbek nowy, własnym sumptem wystawiony gmach – pierwszy z prawdziwego zdarzenia budynek teatralny, wówczas jeden z największych w Europie, który przez ponad 50 lat był jedyną siedzibą polskiej sztuki dramatycznej we Lwowie. Autorem projektu był J. Salzman, maszyneria była dziełem F. Pohlmana. Stanisław Skarbek prowadził swoje przedsiębiorstwo do śmierci, tj. do 1848 roku. Po nim było wielu dyrektorów – wymieńmy tylko najważniejszych: Jana Nepomucena Nowakowskiego i Witalisa Smochowskiego (1857–64), Jana Dobrzańskiego (1875–81 i 1883–86), Adama Miłaszewskiego (1864–72 i 1881–83), Zygmunta Przybylskiego (1894–96) i Ludwika Hellera (1896–99), który był ostatnim dyrektorem w gmachu Skarbkowskim.
Kolejna data graniczna to rok 1872, kiedy – po wieloletnich zabiegach – udało się wymóc na cesarzu cofnięcie przywileju skarbkowskiego. W nowych warunkach politycznych (autonomia Galicji) oznaczało to likwidację deficytowej i niepożądanej imprezy niemieckiej oraz usamodzielnienie bytu polskiego teatru, który nareszcie poczuł, że jest u siebie. Wtedy – głównie dzięki staraniom Jana Dobrzańskiego – założona została scena opery i operetki, wówczas jedyna w Galicji (Kraków nie miał w tym czasie zespołu operowego). Jednym z wielu jej osiągnięć było wykonanie pierwszego na ziemiach polskich dramatu muzycznego Ryszarda Wagnera („Lohengrin”, 21 IV 1877 roku).
W dwudziesty wiek wszedł lwowski teatr odnowiony, objąwszy siedzibę zaprojektowaną przez Zygmunta Gorgolewskiego. W 1900 roku, kiedy stanął we Lwowie nowy, piękniejszy i lepiej wyposażony gmach teatralny, pisano, podsumowując minione półwiecze:
Nie było głośniejszego artysty w Polsce, któryby nie przeszedł przez scenę skarbkowską: Davison, Hubertowa, Rychter, Królikowski, Modrzejewska, Hoffmanowa, Zboiński, Zamoyski, Kwieciński, Rapacki, Marcello, Wisnowska, Fiszer, to tylko najwięksi. Z obcych: Rossi, Sara Bernhardt, Lewiński i szereg innych, o których pamięć zaginęła. Całe pokolenia sceniczne przeszły przez ten amfiteatr, tak samo, jak całe pokolenia widzów. (...) Dwadzieścia dwa tysiące przedstawień dano w tych murach. Złożyli się na nie autorowie wszystkich narodowości i wieków od Calderona do Sudermana, od Kochanowskiego do Kasprowicza.
Zmienne losy przeżywał teatr Skarbka. Było tak, że odwoływano przedstawienia dla braku widzów, bywały miesiącami całymi pustki, dezorganizacja i upadek, był nawet dwutygodniowy strejk aktorów i był okres takiego rozkwitu (1875–1881) za Dobrzańskich, że teatr ten doborem sztuk i sił artystycznych mógł ubiegać się o lepsze z pierwszorzędnymi scenami w Europie.(...)
Na mogile starego teatru możnaby położyć napis: „Dobrze zasłużony”. W dziejach kultury polskiej należeć będzie mu się zawsze piękna karta.
(„Kraj”, Petersburg, 1900 nr 37)
Teatr Skarbkowski we Lwowie, ok. 1845
Stary budynek skarbkowski przeznaczono najpierw na filharmonię, potem na kino.

Teatr Wielki

Nowy gmach stał się jednym z najpopularniejszych obiektów i dumą Lwowa. Los zrządził jednak, że polskiej Melpomenie służył zaledwie niespełna 40 lat... W historii naszej sceny zapisały się te lata znakomitymi nazwiskami i realizacjami: Tadeusz Pawlikowski (1900–06) dał początek świetnemu zespołowi (m.in. Irena Solska, Paulina Wojnowska, Anna Gostyńska, Kazimierz Kamiński, Ludwik Solski, Karol Adwentowicz). Ludwik Heller, którego ponowna dyrekcja przypadła na lata 1906–18, pokazał lwowski zespół w Wiedniu i w Paryżu. We Lwowie debiutowali znakomici autorzy: Zapolska (również jako aktorka), Perzyński, Rittner. Tu odbyła się prapremiera „Legendy” Wyspiańskiego w 1905 roku. Tutaj również – już w latach 30. – rozwijał Leon Schiller swoją koncepcję „teatru monumentalnego”, która zaowocowała m.in. realizacjami utworów wielkich romantyków („Kordian” – 1930, „Dziady” – 1932, „Sen srebrny Salomei” – 1932). I jeszcze jedno nazwisko godzi się wymienić: Wilama Horzycę, dyrektora teatru w latach 1931–37, który inscenizował m.in. „Wyzwolenie” (1935) i współpracował z Schillerem. Za jego dyrekcji odbyła się – co warto odnotować – prapremiera Norwidowej „Kleopatry” (1933).
Nadszedł wrzesień 1939 roku. Wielowiekowa aktywność polskiej kultury Lwowa, której nie zaszkodził ani zaborca, ani kolejne powstania, została brutalnie przerwana: rozproszenie artystów, kolejny okupant, nowe granice... Na szczęście nikomu nie przyszło do głowy zamienić lwowskich teatrów na magazyny, tak więc obydwa budynki służą dziś celowi, do jakiego je powołano.


Powyższy tekst jest znowelizowaną przez Autorkę wersją artykułu, zamieszczonego w folderze wystawy p.t. „Teatr we Lwowie przez dwa wieki”, zorganizowanej w ramach „Roku Lwowskiego ’94” w Krakowie. Twórcą wystawy była p. Marta Woźniak, a organizatorami Oddział Krakowski TMLiKPW oraz Śródmiejski Ośrodek Kultury w Krakowie, przy wsparciu Wydziału Kultury Urzędu Miasta Krakowa.



AGNIESZKA MARSZAŁEK, ur. 1963 w Przemyślu. Ukończyła studia teatrologiczne na Uniwersytecie Jagiellońskim. Obecnie jest asystentem w Zakładzie Teatru w Instytucie Filologii Polskiej UJ. Zajmuje się historią teatru polskiego, a swą pracę doktorską przygotowuje na temat teatru lwowskiego w 2. połowie XIX w. Wydała dwa tomy o repertuarze teatru we Lwowie z lat 1875–1886.