Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Z TAMTEJ STRONY

Radio Lwów
Rozgłośnia Polska „Radia Lwów” działa od października 1992 roku. Można go słuchać na falach średnich o długości 203,2 m i częstotliwości 1476 kHz. Polskie programy radiowe są emitowane w ramach prywatnego radia ukraińskiego „Niezależność”.
O Radiu Lwów napisała do nas jego współtwórczyni Halina Owczarek.
Pracę dziennikarską w radiu traktujemy bardzo poważnie. Nasz zespół liczy 7 osób. Są to przeważnie osoby po studiach filologicznych w Wilnie oraz technicy, fachowcy obsługi sprzętu radiowego, a także nasz wspaniały dyskdżokej, który świetnie prowadzi obsługę przy magnetofonach, a tym samym stronę muzyczną naszych programów. Pracujemy w radiu społecznie, przeznaczając na to swój czas wolny. Celem naszej działalności, jak i każdej placówki polskiej, jest utrzymywanie tożsamości narodowej i krzewienie kultury polskiej.
Nasze programy nadajemy w soboty od godz. 9 do 10 rano, czyli jedną godzinę tygodniowo. Jest to rzecz jasna bardzo mało. Przez pierwsze dwa lata istnienia byliśmy na antenie siedem godzin w tygodniu. Skrócenie czasu emisji jest ściśle związane z opłatą „eteru”. Jako redakcja społeczna nie posiadamy finansów, mamy tylko swoją wiedzę i umiejętności. Od nowego roku pomagają nam Polskie Linie Lotnicze „LOT”, które mają we Lwowie swoje przedstawicielstwo. One właśnie opłacają nasze programy radiowe. Jest to jak dotąd jedyny nasz sponsor, z braku innych nie możemy przedłużyć czasu antenowego.
Programy, które emitujemy, przeznaczone są dla Polaków, zarówno starszego jak i młodszego pokolenia, oraz sympatyków kultury polskiej. Mamy sporo słuchaczy, o czym świadczą telefony, listy i rozmowy, przeprowadzane wśród członków Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej, do którego też należymy.
W naszej działalności na antenie staramy się informować słuchaczy o wydarzeniach w świecie polityki, kultury i oświaty w Polsce oraz kłaść nacisk na wydarzenia w ośrodkach polskich na terenie Ukrainy. Prowadzimy audycje na tematy historyczne, oświatowe, językowe (np. „Lwowiacy, których poznać warto”, „Mów poprawnie po polsku”, „Obyczaje i tradycje”), nadajemy dawną polską muzykę i nowości muzyczne, zawsze w miarę naszych skromnych możliwości. Przedłużamy tradycje Wesołej Lwowskiej Fali – pisząc felietony (to dzieło Teresy Pakosz) i odgrywając je w radiu. Tyle, że zamiast kochanych Szczepcia i Tońcia, występują dzisiejsze przekupki lwowskie, Mańcia, Karolcia, Rózia i ich kochany koleś Józio. Podoba się to naszej lwowskiej publiczności.
Są to oczywiście dość skromne osiągnięcia, ale się nimi szczycimy. Zależy nam bardzo na kontynuowaniu działalności radiowej. Potrzebujemy wsparcia materialnego, abyśmy mogli odbić się od brzegu i puścić na szerokie wody. Każda placówka polska na tych terenach spełniając swą misję, ma ogromny wpływ na Polaków tu zamieszkałych. A to znaczy bardzo wiele. Działamy przecież w stale pogarszających się warunkach materialnych. Abyśmy mogli przetrwać, a tym samym pozostać tu i krzewić kulturę polską, do naszej pracy oraz umiejętności i zdobytej wiedzy, trzeba dołożyć konkretne zainteresowanie się Rządu Polskiego naszymi sprawami, problemami. A wtedy bycie tutaj Polakiem stanie się prestiżowe, ambitne i atrakcyjne.
Halina Owczarek

Wydarzenia
• W ostatnich dniach lipca, na zaproszenie ks. Arcybiskupa Mariana Jaworskiego, przyjechali z Niemiec do Lwowa: ks. kardynał Joachim Meisner z Kolonii (za czasów podziału Niemiec był biskupem Berlina) i ks. biskup Josef Homeyer, ordynariusz diecezji w Hildesheim, przewodniczący Konferencji Episkopatu Wspólnoty Europejskiej.
W niedzielę 30 lipca w Katedrze Lwowskiej dostojni Goście odprawili Mszę św. – sumę wraz z ks. Arcybiskupem Metropolitą, z udziałem towarzyszących ks. kardynałowi księży niemieckich i księży polskich pracujących we Lwowie.
W homilii ks. kardynał zwrócił się do wiernych ze słowami podziwu i wdzięczności za wytrwałość w wierze w okresie prześladowań Kościoła przez komunizm i przeciwstawił postawę głębokiej żywej wiary Kościoła na terenach Europy środkowo-wschodniej, uwikłanemu w materializm i zobojętnienie dla spraw Bożych Kościołowi na Zachodzie.
Kościół w Krysowicach (1994, przed otynkowaniem). Część wyższa jest dawną dworską kaplicą, niższa, z wejściem głównym dobudowana ostatnio

Chciałbym tak jak czynili pierwsi chrześcijanie w Rzymie, którzy witając swoich męczenników za wiarę, powracających po latach pracy w kamieniołomach, całowali ich ręce, tak ja dzisiaj chciałbym przejść po katedrze i ucałować wasze ręce, którzyście tyle wycierpieli i przetrwali. My dziś możemy wam ofiarować pomoc materialną i mamy obowiązek to czynić, ale od was musimy uczyć się wiary i gorliwości w służbie Bogu, od was musimy przejąć zagubioną na Zachodzie duchowość.
W czasie mszy św. śpiewał chór z Lubaczowa, byłej siedziby Metropolity lwowskiego do 1991 r., tzn. do czasu odnowienia struktur kościelnych w Archidiecezji po okresie komunizmu. Przyjechali, aby odwiedzić swego biskupa i podziękować mu za pracę i opiekę duszpasterską.
W tym samym dniu w Przemyślanach, koło Lwowa, parafia tamtejsza obchodziła 350-lecie swego istnienia. Ks. Arcybiskup wraz z Gośćmi udali się na tę uroczystość. Kościół w Przemyślanach do tej pory nie został zwrócony wiernym rzymskim katolikom, znajduje się tam nadal fabryka parasoli. Msze św. odprawia się w kaplicy cmentarnej. W zimie odprawiającemu mszę księdzu, woda i wino zamarzają w kielichu, a ludzie stoją na dworze, bo nie mieszczą się wszyscy w małej kaplicy. Wstrząśnięty tą sytuacją ks. kardynał następnego dnia zwrócił się do władz z oświadczeniem, że chcąc „wejść do Europy” nie mogą tolerować takiego postępowania i kościoły muszą wrócić do swoich funkcji i swoich właścicieli.
Goście odwiedzili również kilka innych parafii, m.in. w Samborze i Skałacie.

• 7 października 1995 odbyła się konsekracja kościoła p.w. MB Fatimskiej w Krysowicach koło Mościsk, w archidiecezji lwowskiej (przed wojną była tu diecezja przemyska, odległość od tego miasta wynosi zaledwie 35 km). Aktu poświęcenia świątyni dokonał ks. Arcybiskup Marian Jaworski.
Nowy kościół jest budowlą osobliwą, powstał bowiem przez rozbudowę dwukondygnacyjnego zabytkowego budynku, którego dolna część stanowiła bramę wjazdową na dziedziniec dworski, na górze zaś była dworska kaplica. Ten jedyny budynek ostał się z pięknego zespołu pałacowo-parkowego Stadnickich (patrz Słownik geograficzno-historyczny). W wyniku rozbudowy powstał kościół o dwóch kondygnacjach, ozdobiony nową, nawiązującą do baroku fasadą. Autorem tego przedsięwzięcia budowlanego jest Walery Bortiakow, Rosjanin, dyrektor i scenograf Polskiego Teatru Ludowego we Lwowie. Może właśnie dzięki wieloletniemu obcowaniu z polską sztuką, artysta dobrze wczuł się w charakter tradycji architektonicznej tej Ziemi (zdjęcie na str. 24).
Warto dodać, że ta część wnętrza kościelnego, która była kaplicą, ozdobiona jest polichromią, dziełem szkoły Stanisława Stroińskiego, wybitnego malarza lwowskiego XVIII wieku. Malowidło ma duże ubytki i wymaga fachowej rekonstrukcji, na co jednak parafia nie może sobie pozwolić.
Powstanie kościoła w Krysowicach jest zasługą młodego dynamicznego i uroczego proboszcza, ks. Andrzeja Ramsa (z diecezji tarnowskiej), który już wcześniej doprowadził do skutku budowę nowego kościoła w sąsiednich Strzelczyskach.

• Pani Mościcka z USA ufundowała dzwon dla kościoła w Kołomyi. Poświęcenie wyznaczono na 3 listopada – w piątą rocznicę odzyskania tego kościoła przez kołomyjskich Polaków.
Należy wspomnieć, że po 4 latach, w r. 1993 wróciła do swego miasta Madonna Kołomyjska, jednak w postaci kopii oryginału (z XVII w.), który po wojnie umieszczono w Skomielnej Czarnej k. Jordanowa. Kopia Cudownego Obrazu MB, wykonana przez art. Pawła Pietrusińskiego, została poświęcona przez ks. bpa M. Trofimiaka w kościele pojezuickim, który obecnie pełni funkcję parafialnego (właściwy, zabytkowy kościół parafialny w Kołomyi zabrano na cerkiew greckokatolicką).
 
Madonna Kołomyjska

• We Lwowie władze miejskie odmówiły przyznania terenu pod budowę kościoła na Majorówce (zadeklarowało się tam ponad 200 wiernych). Dawny kościół OO Franciszkanów przekazano Adwentystom.
W Krystynopolu kościół podarowano prawosławnym i nie udzielono terenu pod budowę nowego kościoła. W Sokalu od 4 lat wierni proszą o zwrot kościoła, w którym mieści się bazar miejski, przy czym poinformowano, że kościół ten jakoby w 1992 r. przyznano grekokatolikom. Podobnie w Kulikowie (pod Lwowem) wierni dowiedzieli się, że ich kościół przekazano w 1994 r. grekokatolikom, którzy w tym małym miasteczku mają już dwie świątynie. Liczbę takich przykładów można mnożyć (Komarno, Horodenka, Brody itd.).

• Od dwóch lat organizowany jest w archidiecezji lwowskiej ruch oazowy. W r. 1994 po raz pierwszy odbyły się z udziałem 300 dzieci i młodzieży 3 turnusy rekolekcji oazowych w Dolinie. W tym roku umiejscowiono je w Skolem w Karpatach i w Zubrzy koło Lwowa, z udziałem 500 uczestników. Z pomocą w organizacji i prowadzeniu 7 turnusów, księżom pracującym stale po tamtej stronie, przybyli księża z archidiecezji krakowskiej i diecezji zamojsko-lubaczowskiej, a także liczne siostry zakonne.