Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Jacek Purchla, NAJWIĘKSZA POLSKA WYSTAWA

W ubiegłym roku minęła setna rocznica Powszechnej Wystawy Krajowej we Lwowie.  Jej znaczenie dla Galicji, ale i dla całego podzielonego przez zaborców kraju, trudno przecenić. Tylko ta jedna dzielnica - Galicja, przez Polaków zarządzana, ciesząca się autonomią, mogła i musiała uzewnętrznić swą narodową tożsamość i ukazać wszystkim Polakom szanse, jakie niesie samodzielność, choć ograniczona zaledwie do gospodarki i kultury. Owo podsumowanie pierwszych trzech dziesiątków lat galicyjskiej autonomii (po 90 latach ucisku, wynaradawiania i wyzysku), refleksja nad osiągnięciami i zaniedbaniami, miały swój niewątpliwy udział  w odradzaniu się myśli i czynu niepodległościowego w „polskim Piemoncie”.
Z okazji rocznicy, Międzynarodowe Centrum Kultury w Krakowie, kierowane przez prof. dra Jacka Purchlę, zorganizowało w marcu 1994 „wystawę o Wystawie”. Za zgodą Pana prof. Purchli, przedrukowujemy Jego doskonałe wprowadzenie do tematu, opublikowane w wydanym z okazji zeszłorocznej wystawy prospekcie. Redakcja dziękuje Panu Profesorowi za udostępnienie zdjęć.
W dalszej kolejności przedstawiamy opis głównych pawilonów PWK, napisany przez p. Jurija Brijułowa - jednego z tych przybyłych do Lwowa Rosjan, których urzekła spotkana tam polska kultura, sztuka i cywilizacja.
 
Jednym z symboli wieku XIX i jego triumfu cywilizacyjnego były wielkie wystawy powszechne. Wśród najbardziej znanych wymienić trzeba przede wszystkim Pierwszą Wystawę Światową w Londynie w 1851 roku, upamiętnioną pionierską konstrukcją Crystal Palace, oraz wystawę Paryską roku 1889, bez której nie byłoby przecież wieży Eiffla. Mało kto dziś pamięta, iż swoją wielką „wystawę cywilizacyjną”, sumującą osiągnięcia wieku XIX, mieli też Polacy. Właśnie w tym roku minie setna rocznica Powszechnej Wystawy Krajowej we Lwowie. Nie przypadkiem właśnie Lwów i Galicja porwały się na organizację tego wielkiego przedsięwzięcia: tylko tutaj na przełomie XIX i XX wieku mogło się swobodnie rozwijać polskie życie narodowe. Już wcześniej - 1877 we Lwowie i w 1887 w Krakowie - organizowano wystawy krajowe, dopiero jednak rok 1894 przynieść miał Galicji i jej stolicy prawdziwy sukces na tym polu. Wystawa stała się niewątpliwie triumfem Lwowa i potwierdzeniem jego metropolitalnych ambicji. Znaczenie tego przedsięwzięcia wybiegało daleko poza miasto nad Pełtwią.
Początek lat dziewięćdziesiątych był dla Galicji okresem wyjątkowo pomyślnej koniunktury politycznej i gospodarczej. Korzystając z tych sprzyjających warunków, podjęto się - jak na stosunkowo skromne możliwości ekonomiczne Lwowa - dzieła wielkiego. W ciągu dwóch lat przygotowano składającą się ze 129 pawilonów i podzieloną na 34 główne działy Wystawę, rozrzuconą na obszarze 50 ha; pochłonęła ona kwoty porównywalne z ówczesnym rocznym budżetem miasta Krakowa. Na czele Komitetu Wystawy stanął legendarny „czerwony książę” Adam Sapieha. To m.in. dzięki energii i zdecydowaniu Sapiehy Wystawa Lwowska stała się nie tylko przeglądem dorobku gospodarczego Galicji, ale przede wszystkim ponadzaborową prezentacją narodowej sztuki i kultury, „wielką manifestacją jedności i żywotności narodu polskiego” (S. Kieniewicz Adam Sapieha 1828-1903, Warszawa 1993, s. 438). Często zapomina się dzisiaj, iż tak droga sercom Polaków Panorama Racławicka Kossaka i Styki była dziełem stworzonym specjalnie z tej właśnie okazji.
Otwarta w dniu 5 czerwca 1894 nieopodal Parku Stryjskiego, Wystawa cieszyła się niespotykaną popularnością. W ciągu czterech i pół miesiąca jej trwania obejrzało ją 1 150 000 osób - 10 razy więcej niż liczba mieszkańców ówczesnego Lwowa. Wśród zwiedzających - obok Polaków ze wszystkich zaborów - był również cesarz Franciszek Józef I. W trakcie Wystawy odbywały się liczne zloty i konferencje. Tereny wystawowe połączyła z miastem linia tramwaju elektrycznego, jednego z pierwszych w tej części Europy.
Znaczenie Wystawy Lwowskiej można dziś odczytać na wiele sposobów. Była ona niewątpliwie wielką patriotyczną manifestacją. Stała się też symbolem zwycięstwa idei pracy organicznej i postępu gospodarczego w Galicji - najbardziej zacofanej prowincji ziem polskich. Tereny wystawowe wykorzystano w okresie międzywojennym dla organizacji Targów Wschodnich. Trwałą wartością Wystawy pozostał jednak przede wszystkim jej wymiar artystyczny. Już sama potrzeba wzniesienia ponad 100 pawilonów stała się dla czołówki polskich architektów szansą dla zaprezentowania swoich umiejętności. Nad stroną architektoniczną czuwał Julian Zachariewicz, rektor Politechniki i ojciec lwowskiej szkoły architektury. Od strony artystycznej Wystawa okazała się kulminacją historyzmu. Równocześnie jednak, za sprawą takich artystów jak Stanisław Wyspiański, Witold Pruszkowski, Leon Wyczółkowski czy Konstanty Laszczka, w malarstwie i rzeźbie zwiastowała nadchodzący wielki przełom. Pod tym względem jest przez polską historię sztuki chyba ciągle nie doceniona. I to jest jedna z przyczyn, dla których Międzynarodowe Centrum Kultury postanowiło przypomnieć stulecie jedynej wielkiej polskiej Wystawy Powszechnej XIX wieku. Stało się to możliwe dzięki współpracy z lwowskimi historykami sztuki i muzeologami. Tam bowiem, w dawnym gmachu Galicyjskiej Kasy Oszczędności, gdzie mieściła się Dyrekcja Wystawy, przechowywane są w zbiorach Muzeum Etnografii oryginalne fotografie dokumentujące to wydarzenie.(...)


JACEK PURCHLA, ur. 1954 w Krakowie. Jako profesor w Instytucie Historii Sztuki UJ i w Akademii Ekonomicznej oraz dyrektor Międzynarodowego Centrum Kultury w Krakowie, prowadzi studia nad rozwojem miast, historią społeczną i historią sztuki XIX i XX wieku. Wykładał w kilku uniwersytetach europejskich i amerykańskich, jest autorem ok. 100 prac naukowych, w tym kilku książek w języku polskim i niemieckim, redaktorem „Rocznika Krakowskiego”. W latach 1990-1991 był wiceprezydentem Krakowa.