Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

PO TEJ STRONIE

• W dniu 17 września obchodzono w Polsce uroczyście (po raz pierwszy od czasu II wojny oficjalnie) 56. rocznicę napaści Związku Sowieckiego na Polskę w 1939 roku - napaści, której wynikiem była aneksja na wiele dziesięcioleci połowy terytorium II Rzeczypospolitej i gehenna milionów Polaków, nie tylko z tamtych Ziem.
Z okazji rocznicy odsłonięto w Warszawie pomnik ofiar poległych, zamordowanych i zmarłych na Ziemiach Wschodnich i na nieludzkiej ziemi. W uroczystości w niedzielę 17.IX wieczorem (transmitowanej przez TV) wzięły udział najwyższe władze RP, dostojnicy Kościołów, weterani II wojny, przedstawiciele organizacji (nasza Redakcja również otrzymała zaproszenie, ale nadeszło niestety w dzień po uroczystości). Prezydent Lech Wałęsa w swoim przemówieniu wypowiedział wreszcie słowa prawdy, które nas usatysfakcjonowały, trudno jednak oprzeć się żalowi, że dopiero teraz je usłyszeliśmy. Wielkie wrażenie pozostawiło piękne przemówienie p. Wojciecha Ziembińskiego, prezesa Fundacji Budowy Pomnika.

• Z tej samej okazji, w dniu 17 września została odprawiona w krakowskim kościele św. Krzyża msza święta, w czasie której Ks. bp. Albin Małysiak wygłosił okazjonalną homilię. Msza miała piękną oprawę artystyczną. Wchodzących do kościoła o godz. 12-tej witała grana na trąbce z wieży kościelnej melodia „W dzień deszczowy i ponury...” W czasie mszy na organach grał Andrzej Kurylewicz, a Wanda Warska (oboje przybyli specjalnie do Krakowa z Warszawy) zaśpiewała hymny „Śliczna Gwiazdo Miasta Lwowa”, „Święty Boże, święty mocny” oraz własną kompozycję do słów Jana Kochanowskiego „Czego chcesz od nas Panie”. Artysta dramatyczny Tadeusz Malak deklamował wstrząsający wiersz Zbigniewa Herberta „17 września” (drukujemy go w tym numerze).

• Z powyższymi, budującymi wiadomościami, kontrastuje poniższa. Oto cytujemy za „Gazetą Wyborczą” nr 144/95: Polakom prześladowanym przez ZSRR za działalność patriotyczną na wschód od tzw. linii Curzona nie przysługują odszkodowania. Tak Sąd Najwyższy zinterpretował we środę (21.VI.1995 - przyp. nasz) Ustawę o uznaniu za nieważne orzeczeń wydanych wobec osób represjonowanych za działalność na rzecz niepodległego bytu Państwa Polskiego z 1991 r.
Odszkodowania przysługują tylko represjonowanym (np. przez NKWD) na ziemiach polskich na zachód od linii Curzona - wyjaśnia SN - gdyż PKWN w umowie z rządem ZSRR w 1944 r. zrzekł się częściowo władzy sądowniczej wobec polskich obywateli na tym obszarze. Terytoria zaś na wschód od linii Curzona po 1944 r. ZSRR zaanektował (i Polakom tam represjonowanym odszkodowania nie przysługują).
Nie ma też odszkodowań dla ludzi prześladowanych przez ZSRR po 1939 r. przed zawarciem wspomnianej umowy z Moskwą, i to niezależnie od tego, czy represje dotknęły ich na wschód czy na zachód od linii Curzona. Sędziowie przyznają, że mogą oni czuć się pokrzywdzeni, ale na odszkodowania nie pozwala ustawa.
I teraz uwaga! Polscy ministrowie sprawiedliwości wnieśli kilkanaście rewizji nadzwyczajnych na niekorzyść ofiar represji (podkr. nasze), m.in. dlatego, że miały miejsce na terytorium ZSRR. Jedną z takich rewizji potępił senator „S” Zbigniew Romaszewski - jako formę uznania przez polski rząd bezprawia okupantów.
Nie do wiary, a jednak prawdziwe. Jedyne, co nasuwa się po przeczytaniu takich wiadomości, to słowo hańba.
A może i Katyń, to wewnętrzna sprawa ZSRR? To całkiem możliwe, bo w artykule p. Andrzeja Szczypiorskiego w „Polityce” nr 26/95 p.t. „Sielska moc ludowej krzepy” można przeczytać: W wieku XX naród doświadczył okrutnej i krwawej tyranii hitlerowskiej, a po wojnie wydany został na łup dyktatury komunistycznej.
Nie było więc na połowie obszaru poddanego rozbiorowi państwa tyranii stalinowskiej, nie było deportacji ani łagrów, nie było mordowania Polaków w więzieniach. Nie ma więc sprawy Katynia, bo był ZSRR i jego interesy, które - jak widać — respektujemy. Skąd my to znamy?