Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

WIERSZE

Stefi Stojałowska
Gdybym cię miała zapomnieć

Jak liście z drzewa, zapach rezedy
Rozwiać się wolę...
Gdybym Cię miała zapomnieć kiedy,
Moje Podole!
Jak robak marny w mrocznym okryciu
Zginąć wpierw wolę...
Gdybym Cię miała zapomnieć w życiu,
Moje Podole!
Jak żebrak na dnie nędzy i biedy
Skonać wpierw wolę...
Gdybym Cię miała zapomnieć kiedy,
Moje Podole!
Jak gwiazda jasna w bladym przedświciu
Zgasnąć wpierw wolę...
Gdybym Cię miała zapomnieć w życiu,
Moje Podole!

Wiosna na Podolu

Wiosny jak tu na Podolu
Nie ma chyba w całym świecie...
Gdzie krok zrobisz, tam ptak dzwoni,
Orgia barw, cocktail woni...
A krajobraz – film na dłoni
Lub mozaika w ram bukiecie
Ułożona gdzieś na polu.
Wiosna tutaj na Podolu
To prawdziwy hymn o pięknie...
Wyśpiewany przez aniołów
Pośród smutnych łez padołów,
Szarych, ciemnych niby ołów,
Takiej wiosny grzech się zlęknie,
Szpetny, karli syn kąkolu.
 
 
Autorka powyższych (i wielu innych) wierszy jest nieznana. Zbiór jej wierszy odnalazł przed laty p. Bogdan Rogala-Turski, zamieszkały w Szczecinie. Wedle pozyskanych przezeń wiadomości, S. Stojałowska była przed II wojną światową uczennicą gimnazjum w Czortkowie. Możliwe, że po wojnie wyjechała na Ziemie Odzyskane i tam zamieszkała (we Wrocławiu?).

Kto z Czytelników miałby jakiekolwiek wiadomości o S. Stojałowskiej, proszony jest o informację na adres
p. Bogdana Rogala-Turskiego:
70-778 Szczecin, ul. Turkusowa 31/23
lub do naszej Redakcji.
Pana Bogdana przepraszamy za tylo­letnie zatrzymanie Jego listu i załączonych wierszy. Materiały te po prostu utknęły w stosach, nad którymi z trudem udaje się nam zapanować.
 
Alicja Wierzbicka
Miasto moje!

Miasto moje w tęsknocie niespełnionej,
miasto moje, z którego wydarto mnie wbrew
woli,
miasto moje pełne wspomnień, radości
i bólu,
miasto moje zjawiające się w noce bezsenne,
opłakując cmentarze,
miasto moje, w którym krzyże żołnierskie
dają świadectwa ofiary największej,
miasto moje dzielnie broniące historii
przez wieki,
miasto moje naznaczone śmiercią
niewinnych,
miasto moje w mozaice różnorodności
w budowlach, kościołach, językach, ­strojach przekazywało,
miasto moje, które nocą oświetlone łunami,
wygnańców chroniło,
miasto moje, które ze strasznej pożogi
ledwo cudem przetrwało,
miasto moje w uroku lasów, łąk, brodów
istniało
miasto moje jakże inne od tego, które we
mnie ostało,
miasto moje, które w tęsknocie serca
cichutką nutą łka,
miasto moje, które w Wiśle* z Madonną**
swój renesans ma,
miasto moje odradzające na nowo wiarę
przodków w ich sercach ma,
miasto moje, w którym na wieżach
kościołów znów dzwon chwałę
Bogu ogłosi!

Sanok, 2007


*    Brodzianie z całej RP spotykają się co roku w Wiśle na Śląsku.
**    Obraz namalowany w r. 1900 przez Ludwikę z hr. Tyszkiewiczów Abramowiczową pod wrażeniem pielgrzymki do Częstochowy. Znajdował się w kościele parafialnym w Brodach, a w 1945 r. został wywieziony do Opola i tam pozostaje do dziś. Jego kopię, poświęconą przez Jana Pawła II w Skoczowie w r. 1995, przewieziono do Brodów i tam oczekuje na ukończenie budowy nowego kościoła.


ALICJA WIERZBICKA, z d. Krzyżanowska, ur. 1929 w Brodach. Tamże rozpoczęła naukę, którą kontynuowała na Opolszczyźnie, matura w Opolu 1949. Po zamążpójściu osiadła w Sanoku. Z zawodu ekonomistka, obecnie na emeryturze; z zamiłowań humanistka, uczestniczka Uniwersytetu III wieku w Sanoku.
 
Nasz lwowski świat

Nasz świat miniony,
Pełen urody,
Świat pachnącego chleba,
Czystej wody...
Świat poetyckich wizji,
Bez komputerów, telewizji...
Bez zgrzytów, mitów, satelitów –
Po nocach nam się śni...


Powyższy wiersz, napisany podobno przez Andrzeja Szczepkowskiego (†1973), znanego aktora, zachował się w materiałach po śp. dr. Tadeuszu Krzyżewskim.