Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

POTRZEBA STANOWCZOŚCI

Bierność kolejnych rządów w Polsce (z ostatnim włącznie) stanowi dla strony ukraińskiej zachętę do gloryfikowania wielu postaci, które krwawo zapisały się w historii Polaków na Kresach Wschodnich. Przykładem jest budowa we Lwowie w sąsiedztwie kościoła św. Elżbiety kolejnego pomnika Stepana Bandery, założyciela Ukraińskiej Organizacji Nacjonalistów (OUN), której zbrojnym ramieniem była UPA. Nikomu nie trzeba przypominać, czym „wsławiła się” UPA na Wołyniu wobec Polaków. Niestety budowa pomnika w Warszawie, w realistyczny sposób pokazująca to, co tam się wydarzyło, została wstrzymana przez PiS. Jednak strona ukraińska nie wykazuje podobnej „poprawności” i gloryfikacja krwawej przeszłości UPA odbywa się z błogosławieństwem premier Julii Tymoszenko oraz prezydenta Wiktora Juszczenki, popieranych przez Polskę w staraniach o wejście do Unii Europejskiej. Czy biorąc pod uwagę interes Polski oraz Ukrainy we wspólnej organizacji Euro 2012 roku warto godzić się na jednostronne przedstawianie naszej wzajemnej, często tragicznej i krwawej historii przez Ukrainę? Czy delegacje polskie, które będą gościć we Lwowie, będą składać kwiaty przed pomnikiem Stepana Bandery, dając wyraz politycznej poprawności? Czy nie należałoby właśnie teraz podjąć wspólnego wysiłku zamknięcia tej tragicznej i bolesnej dla obu narodów karty historii i rozpoczęcia nowego rozdziału? Czy nowy rząd wykaże się stanowczością i determinacją podjęcia tej tak bardzo ważnej misji?
Marian Bielecki
„Dziennik Polski”, Kraków, 5 XI 2007


Od Redakcji: autor tekstu, pod którego meritum podpisujemy się bez zastrzeżeń, pomniejszył rozmiary zbrodni OUN-UPA, ograniczając je do Wołynia. Ludobójstwo ukraińskie (nie tylko ze strony wymienionych organizacji) miało miejsce na obszarze o wiele bardziej rozległym – przede wszystkim w Małopolsce Wschodniej. Dopiero zsumowane liczby zamordowanych z okrucieństwem Polaków na całych Ziemiach Południowo-Wschodnich dają pełnię tragicznego obrazu.
Autor pisze o „ważnej misji”. Ale kto naszym politykom wyjaśni, na czym ta misja miałaby polegać? Pamiętajmy, że zasadniczą cechą obecnie kierujących tym krajem (od początku III RP) jest daleko idąca ignorancja, brak wyczucia i jednostronność w działaniach politycznych. To samo tyczy się – z małymi wyjątkami – mediów.
Sprawa pomników jest jednym – choć na pewno nie najważniejszym – przykładem naszej nieudolności. Niestety są sprawy jeszcze ważniejsze i tu trzeba się mocno zastanowić.