Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Teresa Konopka, HISTORIA JEDNEJ CEGŁY

16 czerwca 2007. Wracam ze Lwowa z uroczystości jubileuszu 140-lecia powstania TG „Sokół” Pilot naszej grupy pomaga mi umieścić w autokarze maleńki bagaż. – Co pani tam dźwiga? – pyta zdziwiony. – Cegłę – odpowiadam z uśmiechem.
Będę to miasto odwiedzać tak długo, jak długo utrzymam groby moich przodków. Staram się o nie dbać. W tym celu odłączyłam się od grupy PTG „Sokół” i pojechałam na cmentarz Janowski. Nie zdążyłam się urodzić we Lwowie ani zobaczyć śp. babci – Marii Sankiewicz z Raganowiczów, spoczywającej na tym cmentarzu. Zmarła w wieku 42 lat. Los oszczędził jej przeżyć wojennych. Dumam też nad grobowcem rodziny Raganowiczów. Jest solidny, murowany z dobrej cegły – przecież śp. pradziadek Andrzej Raganowicz miał cegielnię w Nawarii.

Rodzina właścicieli cegielni w Nawarii. W środku siedzi Katarzyna Raganowicz, wokół jej dzieci, od lewej: Marta, Czesław, Leon, Anna, Waleria


Wychodząc z cmentarza widzę marszrutkę nr 71 – do Nawarii. Jadę zobaczyć, co pozostało w miejscu, gdzie pracowali moi przodkowie. Mijam Sokolniki i drogą na Pusto­myty dojeżdżam do Glinnej Nawarii. Miejsce jest urokliwe. Jest upał i brzegi zalewu na rzece Szczerek oblegają ludzie spragnieni kąpieli. Wokół pagórki, zieleń lasu. Rozumiem, dlaczego to miejsce wybrano na cegielnię – przymiotnik glinna wszystko tłumaczy. Nie spodziewam się znaleźć śladów cegielni. Starszego mężczyznę pytam nieśmiało, czy wie gdzie była przed wojną cegielnia? – Ona nie była, ona jest! – słyszę odpowiedź. – Ja z tatą kupował tam cegłę na dom. Upewniam się, czy chodzi o tę przedwojenną. – Tylko jedna była, teraz tam jest wapiennik, ale komin i piece – te same. Wskazuje mi drogę. Nie sposób nie trafić – komin wysoki, solidny, ze stalowymi obręczami, góruje nad okolicą. Wokół biel wapna – ale piece stoją – rozebrano tylko magazyny cegieł.
Na sąsiedniej drodze XVII-wieczny barokowy kościół pw. Wniebowzięcia NMP, jeden z najcenniejszych zabytków sakralnych okolic Lwowa. W nim czczono wizeru­nek św. Walentego i MB z katedry lwowskiej (XVI-wieczny obraz przeniesiono do Nawarii w 1767 r.). Obecnie oba obrazy są w koś­cie­­le w Urazie koło Wrocławia. W 1946 r. kościół zamknięto, później służył jako maga­zyn, a w 1990 r. zwrócono go wiernym.
Wspominam tragiczne losy właś­cicieli cegielni. Prababcia Katarzyna Raganowicz wcześnie została wdową. Samotnie wychowała i wykształciła dzieci. NKWD wywiozło ją na nieludzką ziemię wraz z córką Anną Leyko i małymi wnukami Andrzejem i Zbyszkiem. Zięcia i syna zamordowali wcześniej. Druga córka, Wala Sokolińska, też została sama z dziećmi, mąż por. lotnik Tadeusz Sokoliński zginął w bitwie nad Anglią. Moja babcia Maria Raganowicz, żona lwowskiego nauczyciela szkoły im. ks. A. Kordeckiego – Mieczysława Sankiewicza, w 1939 r. spoczęła na cmentarzu Janowskim.
Od mieszkańców pobliskiego domu otrzymuję w prezencie starą cegłę sygnowaną napisem „Nawaria”. Teraz jest warta 3 grzywny. Polskie cegły z rozbiórek są bardzo poszukiwane, bo jakością przewyższają współczesne.
Wyjeżdżam ze Lwowa uśmiechnięta, patrząc na swój „skarb”. Wiem, że jestem związana z tym grodem już nie tylko przez groby. Nigdy nie policzę, ile kamienic zbudowano z cegieł rodzinnej cegielni, odległej o 12 km od miasta.
PS Przyjaciele pokazują mi Spis branżowy miasta Lwowa na rok 1939. Na stronie 23 w pozycji Cegielnie widnieje nazwisko Raganowicz, adres lwowski ul. Barska 6 i telefon 287-08. Szkoda, że nie dzwoni!
A może ktoś pamięta, jak kupował tam cegły na dom?

Dawna cegielnia Raganowiczów w Nawarii



TERESA KONOPKA, ur. w Katowicach. Ukończyła studia psychologiczne na UJ w Krakowie. Pracuje jako wykładowca w Wyższej Szkole Filozoficzno-
-Pedagogicznej Ignatianum w Krakowie oraz jako biegły sądowy w Bielsku-Białej.