Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Henryk Kleinrok, SYN ZIEMI TARNOPOLSKIEJ

Alojzy Mróz urodził się w 1906 r. w Kozłowie koło Tarnopola, w wielodzietnej rodzinie chłopskiej, jako syn Michała i Rozalii Falińskiej. Jego pradziad, uczestnik Powstania Listopadowego, został skazany przez władze carskie na katorgę i wraz z rodziną zesłany na Syberię. Tam wskutek niezagojonych ran i wycieńczenia zmarł. Jego trzech synów zostało po kryjomu z Syberii przeprowadzonych na Podole. Tu pojedynczo rozmieszczono ich w zamożniejszych dworach, a dla pełnej konspiracji, zmylenia pogoni oraz poszukiwań prowadzonych przez służbę carską, nazwano ich Mrozami. Syberia zawsze kojarzona była z wielkim zimnem i srogimi mrozami. Jeden z tych trzech synów – Wojciech Wituszyński, a po ucieczce z Syberii – Mróz, ulokowany został na dworze hrabiny Badeni, która po uzyskaniu przez niego pełnoletności obdarowała go i osadziła na dużym gospodarstwie w Draganówce koło Tarnopola. Gospodarstwo to przez wszystkich potomków Wojciecha uznane zostało za ich ojcowiznę i kolebkę rodu Mrozów. Syn Wojciecha, jeden z siedmiorga rodzeństwa, Michał (1855–1948) przeniósł się do Kozłowa, gdzie w parafialnym kościele w 1879 r. poślubił Rozalię Falińską (1865–1944), z którą miał trzynaścioro dzieci, a jednym z nich był Alojzy.
Alojzy Mróz rozpoczął naukę w czasie I wojny światowej w Państwowej Szkole Powszechnej im. Mikołaja Kopernika w Kozłowie. Następnie przeniósł się do Tarnopola, gdzie naukę kontynuował w II Państwowym Gimnazjum im. Juliusza Słowackiego, w którym otrzymał świadectwo dojrzałości w 1925 roku. Po powołaniu do wojska skierowany został do Szkoły Podchorążych 54 Pułku Piechoty w Tarnopolu, którą ukończył w 1929 r. a następnie przeniesiony do rezerwy. W tym też roku rozpoczął studia na Akademii Górniczej w Krakowie (obecna AGH) i w 1934 roku uzyskał dyplom inżyniera. Po ukończeniu studiów pracę zawodową podjął w Kopalni Wosku Ziemnego w Borysławiu, gdzie szybko awansował i pod koniec lat trzydziestych był zastępcą dyrektora technicznego Kopalni. Ożenił się w 1938 roku z Marią Krcha, ich ślub odbył się w parafialnym kościele w Borysławiu.
W 1939 roku, po wkroczeniu wojsk sowieckich do Borysławia, ze względu na brak odpowiedniej kadry technicznej pozostawiono go na dotychczasowym stanowisku w Kopalni Wosku Ziemnego, aż do czerwca 1941 roku, kiedy to przedstawiciele władzy sowieckiej – tuż przed wycofaniem się po rozpoczętej przez Niemców operacji „Barbarossa” – postanowili zniszczyć kopalnię. Sowieckie władze Kopalni namawiały Alojzego Mroza, aby zgodził się na wyjazd wraz z nimi w głąb Rosji, ale kiedy odmówił im, o jego dalszym losie zadecydowało NKWD. W dniu 29 czerwca (niedziela) 1941 r., kiedy wraz z bratankiem Michałem Mrozem wracali z porannej mszy św., został na ulicy przez zbirów z NKWD zatrzymany i aresztowany. Po kilku dniach, już po wkroczeniu do Borysławia wojsk niemieckich, rodziny aresztowanych wezwane zostały do rozpoznawania zwłok, które leżały w piwnicach gmachu dotychczas zajmowanego przez miejscowe NKWD w Borysławiu. Niestety wśród nich był też mój wuj Alojzy Mróz.
*  *  *

Podjęte starania w celu upamiętnienia jego tragicznej śmierci zakończyły się pełnym powodzeniem, bowiem w kościele garnizonowym pw. św. Agnieszki przy ul. J. Dietla w Krakowie, za zgodą księdza dziekana, płk. Henryka Polaka, kapelana Wojska Polskiego, zostało umieszczonych siedem mosiężnych tablic z napisami podającymi oprócz imienia i nazwiska, wieku, stopnia wojskowego i wyuczonego zawodu, również miejsce kaźni. Na dwóch wewnętrznych ścianach tego kościoła, obecnie zamontowanych jest już około 500 podobnych upamiętniających tablic ze wspólnym napisem: Zamordowani w Katyniu, Starobielsku, Ostaszkowie. Tablice te zostały umieszczone parę lat wcześniej, a wśród siedmiu nowych tu wspomnianych, oprócz tablicy Alojzego Mroza, jest też tablica mego stryja, przedwojennego policjanta z Tarnopola, starszego posterunkowego Władysława Kleinroka, lat 41, haniebnie zamordowanego przez oprawców z NKWD w Ostaszkowie. Mój stryj osierocił żonę i dwie córki, które po jego aresztowaniu zostały wywiezione na Syberię. Z zesłania wraz z Armią gen. Andersa, poprzez Iran, Irak i Afrykę wydostały się z nieludzkiej ziemi i ostatecznie osiedliły się we Francji. Następna tablica to tablica imienniczki mojej żony, magistra matematyki, absolwentki Politechniki Lwowskiej – pilotki Danuty Sikorzanki, po mężu de Lapierre – moje wspomnienie o niej znalazło się w CL 2/08.
Pozostałe tablice podają nazwiska ojców naszych znajomych: – porucznika Adama Haberko, lat 35, lekarza, absolwenta Wydziału Lekarskiego Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, który został zmobilizowany we wrześniu 1939 r., następnie dostał się do niewoli sowieckiej i więziony był w Starobielsku. Został zamordowany w Charkowie i pogrzebany we wspólnej mogile w miejscowości Piatichatki, obecnie dzielnica Charkowa. Osierocił żonę i trzyletniego syna.
Trzy ostatnie tablice podają nazwiska ofiar z tzw. Ukraińskiej Listy Katyńskiej, które zamordowane zostały w Kijowie i zagrzebane we wspólnych mogiłach w lasach Bykowni koło Kijowa. Lista ta podająca imienne wykazy osób zamordowanych została ujawniona dopiero na początku lat 90.
Bykownia to miejsce kaźni Polaków, które zostało uznane za Czwarty Katyń. Zginęło tam, wg Sierowa, Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych USRR, ogółem 1057 byłych oficerów armii polskiej, aresztowanych w 1939 r. na terenie województw: lwowskiego, łuckiego, stanisławowskiego i tarnopolskiego. Lista skazanych, na których wykonano wyroki, zawiera również wiele nazwisk osób należących do służb mundurowych, czyli policjantów, pracowników służb więziennych i leśników. W Kijowie zabito 791 funkcjonariuszy Policji Państwowej. Ponadto zgładzono tu wiele osób cywilnych – urzędników państwowych, sędziów, adwokatów, nauczycieli, lekarzy, inżynierów itp. Aresztowania trwały do kwietnia 1940 roku. Również z rodzinami aresztowanych postąpiono haniebnie, bowiem deportowano je w głąb Rosji podczas drugiej, największej zsyłki na Sybir. Bykownia koło Kijowa to jedno z następnych, obecnie już rozeznanych miejsc potwornej kaźni inteligencji i patriotów polskich z czasu II wojny światowej, a zarazem jedyny dotąd niewybudowany i oficjalnie niepoświęcony cmentarz, gdzie zakopano około 3500 ofiar katyńskiego mordu. Krzyż w lasach Bykowni jest jak dotąd jedynym miejscem spośród tych licznych rozeznanych miejsc, gdzie spoczywają ofiary zbrodni dokonanych przez NKWD, które zostało uświęcone obecnością i modlitwą Ojca Świętego – Jana Pawła II w dniu 24 czerwca 2001 roku, w czasie Pielgrzymki na Ukrainę.
Na tych trzech tablicach, upamiętniono: – porucznika Jana Frydlewicza, prawnika, lat 49, urodzonego w Starym Samborze, aresztowanego 11 kwietnia 1940 r. w Drohobyczu. Osierocił żonę i troje dzieci, którzy zostali wywiezieni na Sybir. Syn Adam dostał się do Armii gen. Andersa – zmarł z głodu i wyczerpania chorobami w 1942 roku w Teheranie. Jego żona – Maria Frydlewicz, zdołała zaopiekować się 30 polskimi dziećmi przebywającymi w rosyjskim sierocińcu, które wraz z nią i jej dwiema córkami w 1946 roku powróciły do Polski.
Następna tablica podaje nazwisko Ignacego Tarkowskiego, lat 43, przodownika Policji Państwowej w Drohobyczu, aresztowanego w 1940 r. Osierocił żonę i dwoje dzieci, którzy zostali wywiezieni na Sybir. Żona na Syberii zmarła z głodu. Syn przedostał się do Armii gen. Andersa, zaś córka przeżyła w sowieckim sierocińcu i wraz z innymi polskimi sierotami wróciła do Polski w 1946 roku.
Ostatnia, siódma tablica upamiętnia starszego posterunkowego Policji Państwowej Klemensa Pietruszkę, lat 42, urodzonego w Sąsiadowicach, aresztowanego w Mościskach w 1940 r., zamordowanego również w więzieniu w Kijowie i pogrzebanego w zbiorowej mogile w lasach Bykowni. Osierocił żonę i dzieci, których zesłano na Syberię. Do Polski szczęśliwie wrócili w 1946 roku.
Odsłonięcie tych siedmiu tablic odbyło się 8 czerwca br. podczas uroczystej, koncelebrowanej mszy świętej w intencji zamordowanych, odprawionej przez proboszcza kościoła garnizonowego Wojska Polskiego w Krakowie, księdza płk. Henryka Polaka. Koncelebransami byli: sybirak spokrewniony z rodziną Mrozów, ks. dr Tadeusz Chromik, jezuita, dyrektor Apostolstwa Modlitwy w Polsce, harcmistrz oraz ks. Dominik Orczykowski, kapucyn, kapelan Harcerstwa Rzeczypospolitej i pilotów polskich. We mszy św. uczestniczyli przedstawiciele Krakowskiego Związku Rodzin Katyńskich i Koła Związku Sybiraków wraz z ich Pocztami Sztandarowymi, przedstawiciele Koła Tarnopolan przy krakowskim oddziale TMLiKPW oraz rodziny pomordowanych.
Proszę Was o westchnienie i modlitwę do Pana Boga naszego o łaskę i wieczne odpoczywanie dla tych, których w sposób nieludzki pozbawiono życia, oraz za tych, którzy pozostali po Nich w wielkim smutku i rozpaczy! Prośmy również Pana Naszego o to, aby już nikt i nigdy nie doznał takich poniżeń, upokorzeń i męczarni, które były Ich bolesnym udziałem. Prośmy również Pana naszego o łaskę i odpuszczenie grzechów dla oprawców i katów naszych najbliższych.

OPRACOWANO NA PODSTAWIE:
Edward Mróz, Szkoła życia, W-wa 1987
Zofia Ciesielska, Jan Kwiatkowski – Kijów, Bykownia. Śladami zbrodni katyńskiej, „Sybirak” nr. 41
Bogdan Tuszyński, Księga sportowców polskich, ofiar II wojny światowej, ARS W-wa 1999
Danuta Sikorzanka, Wrażenia uczestniczki rajdu dookoła Polski, „Raz Dwa Trzy” 1931
Udostępnione kopie protokołów aresztowania, przesłuchań i wyroku, Archiwum Generalnej Prokuratury Ukrainy m. Lwowa, 18.02.93
Indeks represjonowanych, tom VI – Aresztowani w rejonie Lwowa i Drohobycza, Ośrodek KARTA 1998