Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Zofia i Tadeusz Z. Bednarscy, FRYDERYK PAUTSCH MALARZ LWOWSKO-KRAKOWSKI

Fryderyk Pautsch (1877–1950), urodzony w Delatynie jako syn leśnika Fryderyka i Elżbiety z d. Sprdlik, po dziesięciu latach, by móc kształcić się na poziomie gimnazjalnym, przeniósł się z rodzicami do Lwowa i zamieszkał przy ul. Kochanowskiego 11 A.
Uczęszczał zrazu do II Gimnazjum w latach 1889–1892, kiedy to odbywał nauki z zakresu klas I do III (z powtórzeniem kl. III), a potem do klas IV do VIII, otrzymując świadectwo maturalne z datą 21 IX 1897 r., gdyż po wakacjach poprawiał język łaciński. Postęp bardzo dobry otrzymał z języka niemieckiego, z fizyki i religii oceniono go na dobry, reszta stopni była dostateczna. Na świadectwie czytamy: Egzaminowany uczynił tedy wymaganiom prawnie przepisanym i otrzymuje niniejsze świadectwo dojrzałości, które go uprawnia do zapisania się w poczet słuchaczów zwyczajnych uniwersytetu1.
Z formuły skorzystał po roku, gdyż w okresie od 1 X 1987 r. do 30 IX 1898 r. odbył roczną służbę wojskową, stając się kadetem artylerii. Wpisał się na Wydział Prawa i Administracji ck Uniwersytetu Lwowskiego, gdzie bez przerwy uczęszczał przez dwa półrocza – semestr zimowy i letni 1898/1899. W świadectwie odejścia dziekan Stebelski napisał m.in. Zachowanie się akademickie Jmć Pana Fryderyka Pautscha było zupełnie zgodne z przepisami akademickimi2.
Podczas studiów uczestniczył w działalności Czytelni Akademickiej, wokół której ogniskowała się młoda elita intelektualna w Kółku Filozoficznym, prowadzonym przez Kazimierza Twardowskiego, już wówczas profesora.
Na lat kilka pożegnał Lwów – jako miejsce stałego zamieszkania – gdyż zamierzał się kształcić w Matejkowskiej uczelni. Po studiach w Krakowie odbytych na kierunku prawa i administracji na Uniwersytecie Jagiellońskim (co było kontynuacją studiów lwowskich) i w Szkole Sztuk Pięknych (która podczas studiów Pautscha w październiku 1900 r. w przekształciła się w Akademię) u znakomitych profesorów – Józefa Unierzyńskiego (zięcia Matejki) i Leona Wyczółkowskiego, po rocznym stypendialnym pobycie w Paryżu, Pautsch powrócił do Lwowa, skąd wyjeżdżał na huculskie plenery. Bo i został – jeszcze w dzieciństwie – zauroczony niezwykłą urodą ludu huculskiego, tamtego pejzażu, które to elementy bogato wkroczyły do jego twórczości.
Ok. 1908 roku powstały portrety reprezentantów lwowskiego życia artystycznego – Leopolda Staffa, Antoniego Muellera czy Ostapa Ortwina. Portrety badaczy sztuki – Władysława Kozickiego i Mieczysława Tretera dołączyły niebawem do tej grupy prac naszego artysty. Portret Staffa, kolegi z gimnazjum, był najczęściej pokazywany. W księdze o Staffie W kręgu literackich przyjaźni czytamy o życiu artystycznym ówczesnego Lwowa:
… Łączyła ich wspólna kawiarnia artystyczna i owe upamiętnione przez Władysława Kozickiego spotkania u Naftuły, Töpfera, Schneidera, George’a, wspólne zainteresowania artystyczne. Staff lubił i znał malarstwo, interesował się nie tylko sztuką, ale i malarstwem współczesnym. Oglądał głośne wystawy paryskie, ale i przede wszystkim obrazy i rysunki swoich przyjaciół malarzy. Chętnie zachodził do ich malarskich pracowni: do Sichulskiego na Ponińskiego 8, do Jareckiego na Pułaskiego 10, do Pau­tscha, któremu pozował do portretu.
14 lipca 1908 roku Pautsch pobrał się z Wilhelminą Joanną Albertyną Gayer von Ehrenberg (ur. w 1884 roku w Czeskim Brodnie)4, poznaną jeszcze w 1901 roku w Pradze. Powstało wówczas kilka prac portretowych narzeczonej i żony, to w owalu, to prostokątne, ładnej rudawej kobiety, na ogół z głową strojną w ukwiecone kapelusze lub tylko z wstążką na tle rozłożonej parasolki, czy bez kapelusza z koronkowym szalem…
W spisie alfabetycznym mieszkańców Lwowa znajdujemy adres ojca artysty – Pautsch Fryderyk, radca budownictwa, ul. Lenartowicza 3. Brak oddzielnego adresu artysty wskazuje, że przed ślubem mieszkał on z ojcem5.
Ale wróćmy do atmosfery artystycznego Lwowa młodości Pautscha. Kazimierz Sichulski notując Wspomnienia o lwowskiej kawiarni Schneidera w latach 1905–1910, w których przywoływał ponad trzydzieści nazwisk bywalców kawiarni w ich ulubionych kątkach, ukazując ich w typowych charakterystycznych ruchach, z małymi, choć celnymi dygresjami, określającymi cechy ich psychiki, napisał tak:
Z karykatury nic nie będzie, wstaję i przenoszę się do kąta za filarem, gdzie na uboczu znakomity malarz Fryderyk Pautsch rysuje zapałkami, maczanymi w kawie, przepyszne karyki na białym marmurze stolika (nigdy na papierze), czemu w skupieniu przypatrują się – zresztą wcale gadatliwy – Dębicki i milczący jak zawsze Jarocki...6
Anna Kasprowicz-Jarocka we wspomnieniach Córki mówią…, pisząc o lwowskiej wystawie „Sztuki” z 1910 r., jaka odbywała się na pl. powystawowym w Parku Stryjskim, zanotowała o kontaktach Jana Kasprowicza z Pautschem: ... Z dzieł malarskich zapamiętałam dużych rozmiarów obraz Pautscha „Topielec”. Malarz ten wykonał już wcześniej portret ojca, bardzo młodopolski w stylu i stąd datowała się ich znajomość7.
Władysław Kozicki, pisząc obszerniejsze studium o Pautschu, notował: W roku 1911 w kwietniu urządził pierwszą wielką wystawę zbiorową swych prac, nie w oficjalnym lwowskim salonie, ale w prywatnym pałacyku przy ul. Mochnackiego we Lwowie, należącym niegdyś do śp. prof. Dunikowskiego. Było to wonczas dla Lwowa prawdziwe wydarzenie artystyczne. Krytyka lwowska, reprezentowana wówczas przeważnie przez młodych, spragnionych nowych wartości artystycznych teoretyków sztuki, powitała wystawę Pautscha z radością i entuzjazmem. Dr Treter napisał obszerny wstęp do Katalogu, ja poświęciłem 34-letniemu wówczas artyście kilka gorących felietonów w „Słowie Polskim”. Dostaliśmy wówczas mocno po palcach od hołdującego starym prądom, niezwykle zresztą około kultury artystycznej Lwowa zasłużonego, wiceprezydenta miasta Tadeusza Rutowskiego w redagowanym przez niego miesięczniku „Sztuka”8.
Tenże Władysław Kozicki, w artykule o lwowskim okresie twórczości Staffa na ćwierćwiecze działalności poety, wspominał na łamach „Wiadomości Literackich” o kawiarnianych radościach Lwowa:
… Jedną z najgroźniejszych eksplozji takiego szału dionizyjskiego było słynne w rocznikach artystycznego Lwowa pożegnanie Pautscha, który odjeżdżał do Wrocławia na stanowisko profesora tamtejszej akademii malarskiej. Zaczęło się to w zamkniętym „gabinecie” u George’a w ścisłym kółku kilkunastu przyjaciół zwołanych zaproszeniami w starej skomponowanych polszczyźnie. Powoli grono żegnających zaczęło rosnąć jak na drożdżach. Jakimś sposobem spadł z Krakowa nawet Boy-Żeleński (wtedy jeszcze nie wielki Boy od tysiąca i jednego przekładów z literatury francuskiej i osiemdziesięciu wieczorów „Flirtu z Melpomeną”, ale mały Boy od „Zielonego Balonika” i „Słówek”. Po północy „pożegnanie” wzięło we władanie dosłownie wszystkie sale restauracyjne. Cały „George” jak jeden mąż żegnał Pautscha. A że niektórym proceder wypijania ciągłych toastów ze szklaneczek wydawał się zbyt nużący, więc co dzielniejsi pili szampana z cukierniczek. Pamiętasz Poldziu? Wtedy umiano szanować sztukę!
... A potem? Potem przyjacioły się pożeniły. Piliśmy teraz wino i śpiewaliśmy „Żaczka” już nie po restauracjach, ale u państwa Kasprowiczów, u państwa Germanów, u państwa Treterów… A potem przyszedł sierpień 1914 r., wojna, inwazja rosyjska i generalne rozproszenie przyjaciół na cztery strony świata. Ja z Kasprowiczem i Jarockim znaleźliśmy się w Zakopanem, German i Sichulski w Legionach, Pautsch jako rezerwowy porucznik artylerii – w der K. und K. Armie, a Staff z Treterem oparli się aż w mitycznym Charkowie, gdzie tułaczy lwowskich przygarnął gościnny dom p. Henryka Toep­litza9.
Po pierwszej wojnie wylądował Pautsch znów we Wrocławiu, ale na krótko, gdyż został wezwany do organizacji szkoły zdobnictwa w Poznaniu i tam działał od października 1919 r. Lwowski „Szczutek” drukował w 1918 r. jego satyryczne rysunki o treści antymilitarystycznej i redakcja tego pisma przyznała Pautschowi nagrodę w konkursie na rysunek satyryczny. Lwowskie prywatne galerie często prezentowały jego prace w okresie międzywojnia, ale wówczas największy pokaz jego obrazów – 48 prac! – wystawiono w 1930 r. na 89 wystawie „Sztuki” w Pałacu Sztuki we Lwowie.
W latach 1925–1950 Pautsch był profesorem Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie.
Jak uświadamia album Polskie malarstwo w zbiorach za granicą autorstwa Stefanii Krzysztofowicz-Kozakowskiej (Wydawnictwo Kluszczyński, Kraków) kompozycja Pautscha Kobieta z dzieckiem jest ozdobą Lwowskiej Galerii Sztuki, przypominając o polskim artyście, którego 60-lecie śmierci (5 VII 1950) będziemy obchodzić niebawem, co my jako autorzy chcemy uczcić wydaniem kolejnej, 9 już publikacji z cyklu „krakowsko-szlakowego” – pracą Krakowskim szlakiem Fryderyka Pautscha.

1, 2 Por. teczka osobowa Fr. Pautscha krakowskiej ASP.
L. Staff, W kręgu literackich przyjaźni. Listy. Opr. Jadwiga Czachowska i Irena Maciejewska. PIW W-wa, 1966, s. 545.
4 Patrz 1, 2.
5 Księga adresowa mieszkańców Lwowa, 1909, s. 128.
6 Ewa Hołuszka: Kazimierz Sichulski. Katalog. Muzeum Narodowe Wrocław, 1994, s. 22.
7 Anna Kasprowicz-Jarocka: Córki mówią. PIW W-wa 1966, s. 258.
8 Władysław Kozicki: Fryderyk Pautsch. „Sztuki Piękne” 1927/28, Kraków, s. 123.
9 Tenże: Lwowski okres twórczości Staffa. „Wiadomości Literackie” 1929, 14 VII, nr 28.