Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

WYROK SALOMONOWY, I CO DALEJ

Media (m.in. „Dziennik Polski” z 3–5 IV ’10) podały następującą wiadomość z Ukrainy:
Doniecki okręgowy sąd administracyjny uznał wczoraj, że dekret o nadaniu Stefanowi Banderze tytułu Bohatera Ukrainy wydany przez poprzedniego prezydenta kraju Wiktora Juszczenkę jest sprzeczny z prawem, jako że Bandera nie był obywatelem Ukrainy. Sąd uchylił dekret.
Znaleźli sobie sprytne wyjście – wilk syty i owca cała. Bandera urodził się przed I wojną na terenie wschodniej Galicji-Małopolski Wschodniej, więc z mocy prawa przysługiwało mu obywatelstwo Austro-Węgier, między wojnami zaś – obywatelstwo polskie (!). Żadne państwo ukraińskie wtedy nie istniało, jedynie republika USSR, ale to za Zbruczem, więc obywatelem ukraińskim w żaden sposób być nie mógł.
Obecnie więc sąd ukraiński w Doniecku – nie trudząc się udowodnieniem istoty zbrodniczej działalności Bandery – znalazł sobie wyjście salomonowe: oparł się na fakcie czysto formalnym, wykonując tym sposobem niewątpliwe zalecenie nowej władzy. W sensie historyczno‑prawnym sprawa została więc całkowicie zlekceważona i zaprzepaszczona, merytorycznie pozostaje bez wartości.
Co dalej? Można się spodziewać, że Janukowicz, podobnie jak wcześniej Juszczenko, straci dość szybko popularność (a ma ją tylko na wschodzie), bo gospodarki zapewne nie poprawi. Sytuacja polityczna też będzie się komplikować i prędzej czy później może wrócić Juszczenko czy Tymoszenko. Jak postąpi ten pierwszy w sprawie Bandery – nietrudno zgadnąć, że dekret o bohaterstwie Bandery niezwłocznie przywróci. Jak postąpiłaby Tymoszenko – okazałoby się w zależności od sytuacji politycznej (może być jeszcze inne rozwiązanie, np. podział Ukrainy, o czym też się słyszy).
Trudno więc uważać, że sprawa Bandery została zakończona. Jedno jest pewne: żadne nasze względy nie będą tam wcale brane pod uwagę.

A propos: w mediach pisano i mówiono wiele o niedawnej zmianie rządów w państwie ukraińskim – odszedł Juszczenko, przyszedł Janukowicz. W krakowskim „Dzienniku Polskim” nr 24/2010 znalazła się rozmowa D. Ćosić z europosłem Pawłem Zalewskim.
Pytanie: – Co dla Polski oznacza ukraińska zmiana warty? Odpowiedź: – Moim zdaniem nie będzie fundamentalnej zmiany. Pięć lat temu dojście do władzy „pomarańczowych” wcale nie przełożyło się na rzeczywistą dobrą jakość relacji polsko-ukraińskich. Sytuacja naszych przedsiębiorców robiących tam interesy wręcz się pogorszyła. A ostatnim akordem była gloryfikacja przez prezydenta Juszczenkę Bandery i UPA. W tym kontekście za panowania „niebieskich” może być już tylko lepiej.
Pytanie: – Do tej pory Polska była najbardziej żarliwym adwokatem Ukrainy w Europie. Odpowiedź: Dalej powinniśmy wspierać Ukrainę w jej ambicjach proeuropejskich. Nie może to być jednak poparcie bezwarunkowe. Ukraina sama musi pokazać, że chce wejść do wspólnoty euroatlantyckiej. W praktyce przekłada się to na kontynuowanie reform gospodarczych. No i klarowną politykę historyczną, która uszanuje też polską wrażliwość.