Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

1995 | 1996 | 1997 | 1998 | 1999 | 2000 | 2001 | 2002 | 2003 | 2004 | 2005 | 2006 | 2007 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014

Aleksander Nikodemowicz, TARGI WSCHODNIE WE LWOWIE

Atrakcyjnym i ważnym wydarzeniem w przedwojennym, tamtym Lwowie były coroczne międzynarodowe Targi Wschodnie. We wrześniu 2011 roku minie 90. rocznica ich inauguracji. Otworzył je 25 września 1921 r. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski.
Targi urządzano na obrzeżu Parku Stryjskiego, na tzw. Placu Powystawowym, gdzie w 1894 r.*, jeszcze pod zaborem austriackim, urządzona była Powszechna Wystawa Krajowa w stulecie Insurekcji kościuszkowskiej. Udostępniono wtedy publiczności słynną Panoramę Racławicką i wzniesiono pomnik Jana Kilińskiego w Parku Stryjskim. Wystawa ta odegrała ważną rolę w kulturalnym i gospodarczym rozwoju Lwowa. Z budowli z 1894 r. zachowały się w zmienionej postaci: dawny Pałac Sztuki (obecnie pływalnia Politechniki), rotunda Panoramy Racławickiej (obecnie sale sportowe studentów Politechniki), wieża ciśnień (obecnie restauracja) oraz parę mniejszych obiektów.
Po odzyskaniu niepodległości i zakończeniu wojny 1920 r. Lwów, miasto świadome ważności swego geograficznego położenia, przystąpiło z inicjatywy Izby Przemysłowo-Handlowej do zorganizowania własnych targów, na wzór innych, zagranicznych. Na miejscu większości rozebranych budynków Wystawy Krajowej powstało 130 nowych pawilonów, zaprojektowanych przez wybitnych architektów lwowskich. W moim archiwum rodzinnym zachowały się klisze-reprodukcje rysunków perspektywicznych, opracowanych przez mego ojca architekta Mariana, a dotyczących projektów pawilonów Targów Wschodnich autorstwa architektów Eugeniusza Czerwińskiego i Alfreda Zachariewicza, z którymi ojciec współpracował. Załączam odbitki rysunków perspektywicznych kilku projektów pawilonów.
Targi Wschodnie, nawiązując do sukcesu Wystawy Krajowej z 1894 r., były przedsięwzięciem promującym polską ekspansję gospodarczą i odgrywały doniosłą rolę w międzynarodowym ruchu handlowym. Wbrew nazwie ukierunkowane były nie tylko na Wschód, ale na wszystkie strony świata. Uczestniczyli w nich przeważnie Niemcy, Austriacy, Czesi, handlowcy z państw bałkańskich. W transakcjach handlowych dominowały wyroby metalowe, maszyny, środki transportowe, a także wyroby przemysłu włókienniczego, spożywczego i chemicznego. Targom towarzyszyły wystawy, pokazy. W dziesiątkach pawilonów i na otwartych między nimi przestrzeniach świat handlował z Polską i samym Lwowem.
Targi, organizowane zawsze we wrześniu, odbyły się łącznie 18 razy, ostatni raz w 1938 r. W roku 1939 już nie mogły się odbyć. Do gościnnego Lwowa wtargnęli nieproszeni goście.
Pawilon Fabryki Fajansów w Pacykowie i Instytutu Literackiego „Lektor” A. i D. Lewickich. Proj. architekci Eugeniusz Czerwiński i Alfred Zachariewicz; rys. arch. Marian Nikodemowicz
*  *  *
Targi Wschodnie wspominają Stanisław Lem i Kornel Makuszyński.
W powieści wspomnieniowej z dzieciństwa Wysoki Zamek Stanisław Lem tak pisze:
Za terenem Targów Wschodnich rozpościerało się jedno z najpiękniejszych dla mnie miejsc świata – Wesołe Miasteczko. Były tam karuzele, kolejka górska, pałac duchów, beczka śmiechu, i atrakcje ciekawsze nawet. Na przykład skórzany bałwanek, którego waliło się w gębę, a siłomierz od razu pokazywał w odpowiednich stopniach potęgę ciosu. Albo cyrk pcheł, gdzie ciągnęły one, chcąc nie chcąc, miniaturowe powozy i karety. Albo tajemnicze kioski i gabinety; w jednym, kiedy wszedłem tam z ojcem, rozbierała się niezwykle tęga pani, nie w celach strip-teasowych, ale by pokazać nam bogactwo fenomenalnych tatuaży, jakie ją zdobiły. Przy demonstrowaniu ciekawych scen na brzuchu ojciec zaniepokoił się, a kiedy przeszła dalej, zdążyłem obejrzeć ledwo rąbek jakiegoś oryginalnego pejzażu, ponieważ siłą wyciągnął mnie za drzwi. W pewnym miejscu znajdowało się stoisko odgrodzone od widzów barierką. Rozpościerał się za nią rodzaj niskiego a rozległego stołu, na którym leżały czekolady, pudełka z cukierkami, solidne bomboniery. Rzecz zaś polegała na tym, że należało rzucić monetę w kierunku owych eksponatów. Jeśli zatrzymała się na którymkolwiek, stawał się on własnością szczęśliwego gracza. Zauważyłem rychło, że co większe pudła czekoladek mają lekko wypukłe pokrywki oklejone nadto bardzo śliskim celofanem i moneta zawsze ześlizgiwała się na stół. Od czegóż jednak roztropność? Sporządziłem sobie w domu z rozłożonych na podłodze książek i piórników, poligon doświadczalny i nauczyłem się po niedługim czasie rzucać monetą tak, żeby wznosząc się najpierw w górę, padała potem zupełnie pionowo i martwo, bez tendencji do bocznych poślizgów. Potem spokojnie udałem się do Wesołego Miasteczka. Jakoż wygrałem wielką bombonierę, ale prawie natychmiast zbliżył się do mnie z boku jakiś mężczyzna o imponujących barach i syknął mi do ucha „zmiataj, gówniarzu”. Zastosowałem się rozsądnie do tej prośby – a zawartość bomboniery okazała się w domu niejadalna – wszystko było w niej już śmiertelnie scukrzałe, już to skamieniałe od starości.

Kornel Makuszyński w Listach ze Lwowa wspomina:
Przyjechałem do Lwowa na Targi Wschodnie. Tyle o nich pisano, że moje trzy grosze w tym interesie są już zupełnie zbędne, mego listu tam nie wystawią. Tam bowiem wystawiają solidne wyroby, nie felietony z pianki. Udało mi się jednak uczynić kilka spostrzeżeń tzw. „zezowatych”, patrzyłem bowiem pod kątem. Otóż nie ulega najmniejszej wątpliwości, że Targi Wschodnie są złośliwym wymysłem Lwowa pod adresem Warszawy, byle stolicy dokuczyć, jest to robienie ironicznych min i rozdymanie się. Naturalnie. W Warszawie już raz zrobili wystawę królików, raz jabłek i śliwek, a raz chryzantem, więc wystawy w dobrym guście, wyjąwszy rozpustne króliki – wytworne, wyjąwszy również króliki – pachnące. A taki gruboskórny Lwów wystawia zaraz maszyny, smary, węgiel, naftę, sól, mydło, wszelkie – jednym słowem – świństwo, nieładne, ciężkie, brudzące. To, że wystawił, to jeszcze nic, ale się tym cieszy, puszy, pyszni. W ogóle jest to miasto zwariowane i to od korzeni do latorośli.

OPRACOWANO NA PODSTAWIE NASTĘPUJĄCYCH PUBLIKACJI:
1    Julian Kowaliński: Wydarzenia z dziejów Lwowa, Bytom 1988
2    Maria Jaroszewiczowa: Nasz Lwów, Lwów 1935
3    Mieczysław Orłowicz: Ilustrowany przewodnik po Lwowie, Lwów, Książnica Atlas 1925
4    Lwów. Ilustrowany przewodnik, „Centrum Europy” Lwów, „Via Nova”, Wrocław 2001
5    Ryszard Chanas, Juliusz Czerwiński: Lwów. Przewodnik, Ossolineum, Kraków 1992
6    Stanisław Lem: Wysoki Zamek, Min. Obrony Narodowej, Warszawa 1966
7    Kornel Makuszyński: Listy ze Lwowa, TML i KPW, Cracovia–Leopolis 1998

*    Powszechna Wystawa Krajowa 1894 r. była omawiana w CL 2/1995

EUGENIUSZ CZERWIŃSKI (1887 Lwów – 1930 Lwów). Studia w Lwowskiej Szkole Politechnicznej; dyplom inż. architekta 1910, z odznaczeniem „znamienicie uzdolniony”. Ważniejsze projekty i realizacje: pensjonat „Lwigród” w Krynicy, przebudowa hotelu George’a we Lwowie, II Dom Techników we Lwowie, pawilony Targów Wschodnich, II nagroda w konkursie na projekt gmachu Województwa i Sejmiku w Katowicach (razem z arch. Marianem Nikodemowiczem).

ALFRED Władysław Krystian Robert ZACHA­RIEWICZ (1871 Lwów – 1937 Warszawa). Studia w Lwowskiej Szkole Politechnicznej i na Politechnice w Wiedniu 1890–1898. W 1903 r. koncesja przemysłowa budowniczego, założenie firmy „J. Sosnowski i A. Zachariewicz”. Najważniejsze projekty (częściowo we współautorstwie z J. Sosnowskim): gmach lwowskiej Izby Handlowo-Przemysłowej, gmach Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, gmach Banku Związkowego we Lwowie, kamienice Bałłabana, siedziba towarzystwa ubezpieczeniowego Assicurazioni Gene­rali, gmach Banku Lwowskiego, udział w budowie lwowskiego dworca kolejowego, wielu mostów i obiektów.


Wystawa w Konsulacie Austriackim w Krakowie 1996 „Archiwum Zachariewiczów”.
 
Pawilon główny. Proj. architekci E. Czerwiński  i A. Zachariewicz; rys. arch. M. Nikodemowicz
 Pawilon Syndykatu Przemysłowców. Proj. architekci E. Czerwiński i A. Zachariewicz; rys. arch. M. NikodemowiczPawilon Przemysłu Naftowego. Proj. architekci E. Czerwiński i A. Zachariewicz; rys. arch. M. NikodemowiczPawilon Polskiego Banku Handlowego. Proj. architekci E. Czerwiński i A. Zachariewicz; rys. M. Nikodemowicz