Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018

Stanisław Świtniewski, BOŻE NARODZENIE WE WSCHODNIEJ GALICJI

Poniższy tekst stanowi omówienie pracy opublikowanej w tomie XLIX Sprawozdań Akademii Umiejętności, Kraków 1948.

Praca ta, napisana w 1939 r., tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej, jest zbiorem materiałów uporządkowanych i zaopatrzonych w 128 map. Obejmuje wiadomości z obszarów dawnych województw: lwowskiego, stanisławowskiego i tarnopolskiego i dotyczy zwyczajów ludowych w okresie Bożego Narodzenia. Materiał do pracy zaczęto zbierać w r. 1934. Podstawę jej stanowił zbiór ankiet rozesłanych do nauczycielstwa szkół powszechnych za pośrednictwem i za pomocą Kuratorium Okręgu Szkolnego we Lwowie, a nadto własne zapiski zebrane w latach 1937 i 1938 oraz prace drukowane różnych autorów.
Cały materiał podzielono na cztery części: Praktyki magiczne, Potrawy wigilijne, Wróżbiarstwo i Zwyczaje widowiskowe. Z tych najobszerniej została potraktowana część IV, dotycząca zwyczajów widowiskowych. Wyczerpująco opracowany jest również rozdział traktujący o potrawach wigilijnych. Natomiast dane zawarte w I i III rozdziale, jakkolwiek bardzo obfite i ciekawe, nie dają pełnego obrazu wróżb i praktyk magicznych na całym obszarze, gdyż zostały zebrane nie w odpowiedzi na konkretne, sprecyzowane pytania, ale w odpowiedzi na bardzo ogólnie postawione zagadnienie (Jak obchodzi się dzień wigilijny?). Skutkiem tego mapy, przedstawiające rozmieszczenie poszczególnych wigilijnych wróżb i praktyk magicznych, nie dają wyraźnych zasięgów.
Z turoniem po kolędzie 
Na podstawie pracy można stwierdzić, że na obszarach przez nią objętych najpowszechniej występują następujące praktyki obrzędowe, potrawy i zwyczaje:
Obwiązywanie łańcuchem czy słomą stołu wigilijnego, praktykowane zazwyczaj w okolicach górskich. Wiązanie łyżek po wilii i naśladowanie głosu zwierząt w noc wigilijną. Stawianie dziada, inaczej dziaducha (snop słomy w kącie izby) – w części środkowej i wschodniej obszaru. Niekiedy dziaduchem, rzadziej babą, nazywają także słomę rozścieloną na podłodze. Ryby jako potrawa wigilijna są powszechne w powiatach, gdzie jest wielka obfitość rzek, w pozostałych powiatach zostały one zastąpione przez śledzie. Do napojów, oprócz znanych alkoholowych, należy tzw. war, to jest sok z gotowanych owoców, dalej herbata kminkowa, lipowa itd.; omastę stanowi konopny olej. W zakończeniu daje autor wykaz wszystkich potraw wigilijnych z 25 miejscowości tego obszaru, stwierdzając, iż według tradycji wieczerza wigilijna musiała składać się dawniej z 12 potraw.
Popularnym zwyczajem jest chodzenie z szopką. Szopkę z ruchomymi figurkami spotyka się znacznie częściej w powiatach zachodnich i środkowych. Gwiazda jest równie powszechna jak szopka. Zwyczaj chodzenia z Herodem występuje wszędzie. Tak samo chodzenie z kozą, najwięcej jednak opisów uzyskano z powiatów środkowych i wschodnich. Podobnie chodzą wszędzie z konikiem noworocznym. Nie widać tego zwyczaju w pasie południowym.
Szereg praktyk i zwyczajów tworzy mniej albo więcej wyraźne zasięgi w obrębie opracowanego obszaru. I tak na zachodzie występują:
Ozdoba świąteczna świąt. Obrzucanie owsem w Nowy Rok czy w dzień św. Szczepana. Zapraszanie do wilii zwierząt, np. ­wilka. W szeregu potraw wigilijnych pierwsze miejsce zajmuje barszcz, po nim kutia (często podawana jako pierwsza potrawa) i ryba. Zamiast barszczu pierwszą potrawą bywa niekiedy zupa grzybowa. Mówiąc o barszczu, trzeba wspomnieć o mapie statystycznej buraków, a także o wykresie ich rocznej produkcji. Zasięg kaszy jęczmiennej w potrawach wigilijnych widoczny jest w zachodnich obszarach, co pokrywa się znowu z mapką zasiewu tego zboża. Także zaznaczają się na mapie w zachodnich powiatach takie zwyczaje jak bicie kop, tj. rzucanie słomy o stragasz, wróżby z opłatka (przylepienie do miski), wróżby z głosu zwierząt niczym nie sprowokowane, chodzenie z Rajem, czyli Adamem i Ewą, chodzenie na śmieci, czyli tzw. draby, chodzenie po szczodrakach, zwyczaj noworoczny, chodzenie z turoniem (z głową nie kozy, lecz byka).
W pasie północnym widoczny jest zasięg kaszy jaglanej, ustępujący miejsca kaszy hreczanej i wskazujący, że jest zakończeniem zasięgu idącego od północy z Wołynia i Lubelszczyzny. Niektóre z tych elementów wykazują wyraźne nawiązanie do odpowiednich praktyk i zwyczajów obserwowanych w rdzennej Polsce, skąd też najprawdopodobniej pochodzą.
W zasięgu południowym (karpackim) wyraźnie zaznaczają się: kadzenie w wieczór wigilijny, taczanie magicznym chlebem i mycie się obrzędowe w potoku oraz zanurzanie chleba w strumieniu. Charakterystyczną potrawą dla wschodu jest tzw. kutia (gotowana pszenica zaprawiona miodem i makiem). W południowo-wschodnich stronach nazywają ją tylko pszenicą. W zasięgu południowym występuje w bardzo charakterystyczny sposób bób jako potrawa obrzędowa. Skakanie przez ogień przy paleniu dziada, obchodzenie ze światłem domu i zapraszanie do wilii ptaków i mrozu – widoczne w odcinku południowo-wschodnim.
We wschodnim obszarze występuje zazwyczaj młócenie dziada (tj. snopka słomy na pokuciu) przez tzw. siewaczy, tj. małych chłopców, oraz zwyczaj zostawiania potraw dla zmarłych. Typowymi potrawami dla powiatów wschodnich są gołąbki i pierogi. Te ostatnie najczęściej nadziewane kapustą, czasem kaszą, śliwkami, a nawet tzw. wurdą, nadziewką (miazgą) z makucha konopnego (znaną także i na Ukrainie).
Charakterystyczną wróżbą dla powiatów wschodnich jest rzucanie kutii do sufitu. Przeważają tu wróżby z głosu zwierząt, wywołane trzaskaniem łyżek. Interesującym zwyczajem wschodniego obszaru są szczedrówki, tj. pieśni śpiewane na Trzech Króli i święto Jordanu przez dziewczęta i osobno przez chłopców. Zwyczaj chodzenia z Małanką panuje w południowo-wschodniej części obszaru (zob. K. Moszyński, Obrzędy i zwyczaje, okolice Brzeżan, MAAE, 1907, XIII).
Sporadycznie, tzn. nie formując wyraźnych geograficznych zasięgów, zaznaczyły się na badanym obszarze obrzędów Bożego Narodzenia: umieszczanie różnych rzeczy z krzyżykami z drzewa, ze słomki albo papieru, wosku, ciasta lub gliny (zwyczaj ten występuje więcej w powiatach wschodnich). Grożenie siekierą drzewom owocowym, kłódka na stole, przemilczanie nazw, chodzenie z banią.
Ogólnikowym sformułowaniem jednego z pytań kwestionariusza można tłumaczyć sporadyczność i jak gdyby przypadkowość występowania niektórych elementów.
W końcowym omawianiu zagadnień w obrębie pomyślanych rozdziałów autor próbował przedstawić je na ogólnym tle etnografii polskiej.
Na wstępie części drugiej poruszono znaczenie kierunku wędrówek pewnych typów kultury oraz warunki geograficzne, mające wpływ na osiedlanie się ludności, a w dalszym ciągu na sposób żywienia się ludu.
Część trzecią podzielono na 3 grupy wróżb. Do pierwszej zaliczono te, których interpretacja w znacznym stopniu zależna jest od wróżącego, np. wróżby za pomocą snów, wpatrywania się w wodę itp. Grupa druga obejmuje wróżby, w których interwencja wróżbiarza jest mniejsza, np. rzucanie przedmiotów na ziemię, wybierania na oślep różnych przedmiotów, wyciąganie rozmaitych rzeczy z wody, liczenie polan, kołków, chwytanie po ciemku zwierząt, odlewanie z wosku, taczanie itd. Do grupy trzeciej zaliczono wróżby zupełnie niezależne od interwencji wróżbiarza, np. wróżenie z ciał niebieskich, z ognia, dymu, ruchu przedmiotów rzuconych do wody, z położenia rzeczy, np. łyżek, noży, roślin, zachowania się zwierząt, podsłuchów itd.
 
Gwiazdy noszone przez kolędników: po lewej z Krzywczy  pod Lwowem, po prawej z okolic Kopyczyniec w Tarnopolskiem.