Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

POLSKI NIE ZAUWAŻYŁ?

W styczniu, w „Dzienniku Polskim” przeczytaliśmy rozmowę red. P. Stachnika z Jerzym Bahrem, b. ambasadorem RP w Rosji, na Ukrainie i na Litwie, który powiedział: … W historii najnowszej dwa narody w Europie straciły najwięcej tego, co dawniej uważano za najcenniejsze, tzn. terytorium: Niemcy i Węgrzy. Przypomnijmy: Węgry utraciły po I wojnie światowej kraje, które podbijali od średniowiecza: Chorwację (na rzecz Jugosławii, potem usamodzielnioną), Słowację (na rzecz nowo powstałej Czechosłowacji, potem samodzielną), Siedmiogród (na rzecz Rumunii). Niemcy utraciły swoje ziemie wschodnie (z Wrocławiem i Szczecinem) na skutek decyzji jałtańskiej w 1944 r. Stalin-Roosevelt-Churchill – jako rekompensatę dla Polski, której zabrano jej ziemie wschodnie ze Lwowem (i regionem „galicyjskim”), pozostającym oraz rozwijającym się cywilizacyjnie i kulturowo w Królestwie Polskim od XIV w., zaś wcześniej zaludnionym przez prapolskich Lędzian); oraz Wilnem z tzw. Litwą Środkową i Grodzieńszczyzną, całkowicie spolszczoną w ciągu kilkuset lat, poczynając od XV wieku.
Dlaczego Pan polski Ambasador redukuje liczbę poszkodowanych narodów do dwóch? Tym bardziej, że nasze straty nie ograniczyły się do terytorium…
Pan Ambasador mówi: Dziś dzwony, które biją w polskich kościołach (notabene kiedyś ewangelickich) na ziemiach zachodnich, są fundowane przez byłych mieszkańców tych miejscowości na zasadzie daru dla sąsiada, z którym można się zaprzyjaźnić… Zapomina jednak, że my też wkładamy (czy usiłujemy wkładać) wiele, by ratować na wschodzie tragicznie zniszczone zabytki, dzieła sztuki, tylko jakoś to zaprzyjaźnienie nie idzie naprzód. Choć się staramy, może aż do przesady?
Panie polski Ambasadorze, myśmy wiele stracili, ale też nie podbijaliśmy. To nas podbijano nieustannie, więc pewnie dlatego nie zyskaliśmy Pańskiego uznania.