Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018

Remigiusz Węgrzynowicz, WSPOMINAM LWOWSKICH KSIĘŻY

Miałem okazję w pierwszej połowie lat trzydziestych wielokroć służyć do mszy św. odprawianej przez ks. Truszkowskiego* w kościele oo. Jezuitów. Trudno zapomnieć postać wyróżniającą się wyglądem i zachowaniem. Wysoki, postawny, milczący. Do zakrystii wchodził z godnością, bez pośpiechu. Towarzyszył mu często ordynans niosący teczkę. Pod sutanną widoczny mundur wojskowy. Nie ośmielaliśmy się przerywać milczenia niepytani. Pomagaliśmy przy ubieraniu szat liturgicznych. Wspominam o tym w nawiązaniu do artykułu o. Marcina**, w którym pisze: … Siedział w fotelu jak głaz marmuru; ani drgnął, ani okiem nie mrugnął… odniósł się do mnie nie bardzo życzliwie… Nie było to szczególne odniesienie do Ojca. Godną postać ks. kapelana (wówczas majora) pokrywała zawsze maska surowości i drylu wojskowego! Takim zachowałem tę charakterystyczną sylwetkę w pamięci.
Mszę św. odprawiał zawsze przy głównym ołtarzu. Oszczędne ruchy i sposób wypowiadania słów liturgii nadawały szczególną dostojność nabożeństwu. Przez wiele lat codziennie w mszy uczestniczyła dama (w wieku balzakowskim), za którą kroczył kierowca. Wyróżniała się znacznie wyglądem. Wytworna, ubiory wysokogatunkowe, ale zbyt barwne jak na ówczesne czasy dla pań w tym wieku. Duże kapelusze z kwiatami stosowne do sukni. Makijaż z dużą przesadą, jak do występów scenicznych. Dama przyjmowała codziennie z rąk ks. kapelana komunię św., a po mszy przychodziła do zakrystii na krótkie rozmowy. Wspominam o tym, ponieważ była to jedyna osoba (jaką zauważyliśmy), prowadząca rozmowy z ks. kapelanem, który z natury był milczkiem.
Wspomniany w artykule ks. Kwiatkowski był katechetą w IV gimnazjum. W kościele Marii Magdaleny odprawiał msze św. na zmianę z ks. Świerzko, katechetą w XII gimnazjum.
Obydwóm kapłanom służyłem do mszy. Ks. Kwiatkowski wprowadził recytację liturgiczną, wykonywaną przez całą młodzież uczestniczącą w nabożeństwie. W pamięci pozostało mi piękne brzmienie potężnego chóru męskiego (wszystkie klasy gimnazjum), recytującego wersety liturgiczne po łacinie w murach doskonałej akustycznie świątyni. Obecnie pełniącej również rolę sali koncertowej.