Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

WERTUJĄC WYDAWNICTWA

• Dotarł do nas po raz pierwszy Biuletyn Informacyjny Wrocławskiego Oddziału (nie mylić z Zarządem Głównyn) TMLiKPW „Życie Kresowian” – otrzymaliśmy numer 4 z grudnia 2011 (czy to kwartalnik?). Pismo ma format A4 i 20+4 strony, z czego niestety aż 3 strony puste (szkoda), żadnych ilustracji.
Przeczytaliśmy wiersz R. Nawrockiego, kalendarium z życia Oddziału Wrocławskiego z 2010 i 2011 r., kronikę żałobną, z której dowiedzieliśmy się m.in. o śmierci ks. infułata Stanisława Turkowskiego (bez życiorysu). Ponadto: kilka relacji o wydarzeniach kresowo-kulturalnych, rys historii Klubu „Leopolis”, dziewczęcy Pamiętnik z Kresów z lat 1939–1945, opowieść o lwowskich klubach sportowych, dwie recenzje z książek.

• Od naczelnego redaktora „Biuletynu Stow. Przyjaciół Ziemi Drohobyckiej”, p. Jana Rybotyckiego otrzymaliśmy najnowszy, jubileuszowy, 10. numer tego pisma. Półrocznik, wychodzi od 5 lat (ale jego poprzedniczką była „Ziemia Drohobycka”, redagowana przez M. Pileckiego), jest zawsze bardzo obszerny – ten numer liczy ponad 130 stron (w dużym formacie A4).
Treść numeru jest w formie i treści wielotematyczna: artykuły historyczne, wspomnieniowe, słownik geograficzno-historyczny, sylwetki ludzi związanych z Ziemią Drohobycką, omówienia książek, utwory literackie oraz aktualności.
Z tych ostatnich pozwalamy sobie zacytować dwie wiadomości – złą i dobrą:

… Zaczęło się od tego, że monopolista na rynku usług w Truskawcu w dziedzinie kablowej sieci telewizyjnej – firma Odeko-Zachid zaprzestała transmisji jedynego (z 58 w sieci kablowej) polskojęzycznego kanału TVP „Polonia”. Kierownik Odeko w Truskawcu tłumaczył się tym, że z nadawcą nie są podpisane wszystkie dokumenty, że dotychczas TVP „Polonia” nie była transmitowana tylko w trybie testowym oraz że program nie cieszy się popularnością.
To, że ostatnie zdanie nie odpowiada rzeczywistości, w Odeko odczuli w ciągu kilku dni nieobecności „Polonii” w eterze. Setki telefonów odbieranych codziennie z powodu braku „Polonii” świadczyły o wielkiej popularności polskojęzycznego kanału wśród mieszkańców Truskawca. W obronie kanału wystąpiło lokalne polskie Towarzystwo Kulturalno-Oświatowe im. Rajmunda Jarosza. Poparcie w walce o TVP „Polonia” zadeklarowało też wydanie internetowe Truskawets.
Nie wiemy co dalej, ale skąd my znamy to krętactwo i złośliwości? Są i dobre wiadomości:

Przy nowo utworzonym Drohobyckim Regionalnym Towarzystwie Kultury Polskiej Ziemi Drohobyckiej reaktywowano drużyny piłkarskie z okresu przedwojennego pn. Junak i Pogoń. Prezesem Towarzystwa jest Jerzy Katryniak.
Oprócz imprez sportowych Towarzystwo organizuje prelekcje fachowców z rozmaitych dziedzin, dba o pomniki nagrobne o wartości historycznej i artystycznej na miejskim cmentarzu, organizuje lokalne muzeum przy Ogólnoukraińskim Koordynacyjno-Metodycznym Centrum Nauczania Języka i Kultury Polskiej, a także wycieczki krajoznawcze, m.in. do Lwowa.
Na koniec korzystamy z zamieszczonego w „Biuletynie” spisu wydanych w ostatnich latach książek o tematyce wschodniomałopolskiej, dotąd nam nieznanych.

- Będkowski L. i in., Borysław w okruchach wspomnień, cz. I i II, Warszawa 2004. Wspomnienia odtwarzają losy Borysławia wplątane w pomyślne i dramatyczne dzieje zagłębia naftowego od zarania do zakończenia II wojny światowej. Tomy bogato ilustrowane.
- Giza S., Na ekranie życia, Warszawa 1972. Wspomnienia z Borysławia 1908–1939.
- Held L., A Tyśmienica dalej płynie, Warszawa 1991. Wspomnienia borysławskiego Żyda.
- Porembalski T., Wspomnienia nafciarza, Warszawa 1978.
- Tarnawski T., Kamienny wór i Bunt aniołka, Świdnica 1992–94. Wspomnienia z dzieciństwa i konspiracji akowskiej w Borysławiu.
- Wróbel T., Borysławskie retrospekcje, Warszawa 2000. Wspomnienia związane z między- i wojennym Borysławiem.
- Żarski A., Okupacyjne wspomnienia z Borysławia i opowiadania z ZSRR, Wrocław 2004.
- Żarski A., Droga do Ojczyzny, Wrocław 2004.
- Hass K., Książka o pięciu tytułach, Wałbrzych 2011.
- Martynów L. o. Elizeusz, Karty mego życia. Służba kapucyńska w Polsce i na Ukrainie, Gdańsk 2011.
- Fudali S. Osiemdziesiąt miesięcy w kleszczach sierpa i młota, Szczecin 2004. Losy rodziny zamordowanego przez sowietów sędziego ze Stanisławowa, deportowanej do Kazachstanu.

Zaskakująca wiadomość z ostatniej ­chwili: dotychczasowy redaktor naczelny „Biuletynu” p. Jan Rybotycki rezygnuje z dalszego prowadzenia pisma. Poszukiwany jest następca. Do tematu wrócimy.

• Z Przemyśla z redakcji kwartalnika „Głos znad Sanu” przysłano nam plik numerów tego niezwykle ciekawego czasopisma. Pismo ukazuje się od r. 2006, ma formę gazety, redaktorem naczelnym jest p. Małgorzata Dachnowicz.
W otrzymanych numerach znaleźliśmy wiele tematów, które mogłyby zainteresować naszych Czytelników. Przepisujemy więc ich tytuły i autorów.

Nr 15–16/2010, numer specjalny z dwoma dodatkami:
– W. Pankiewicz, Jeszcze o lwowskim bałaku (autor pisze o rozpoznawaniu się lwowiaków w różnych sytuacjach życiowych)
– S. Szarzyński, 66. rocznica martyrologii Polaków w Rumnie i na Kresach II RP (Rumno, wieś k. Komarna, uroczystość odbyła się w Rumnie oraz w Muzeum Narodowym w Przemyślu)
– J. Dachnowicz, W proteście przeciwko nadaniu przez prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenkę tytułu bohatera Ukrainy Stepanowi Banderze
– S. Szarzyński, Uroczystości jubileuszowe w Gródku Jagiellońskim w 590. rocznicę rozpoczęcia kościoła i 20. rocznicy jego odzyskania
– S. Szarzyński, Peregrynacja relikwii bł. Jakuba Strzemię Sokal-Tartaków-Żółkiew w r. 2009
Pierwszy dodatek specjalny (8-stronicowy) do nru 15–16/’10 zatytułowany 70. rocznica deportacji na Sybir – na nieludzką ziemię – Przemyśl 28 II ’40 – dotyczy wywózek z Przemyśla będącego wtedy pod pierwszą okupacją sowiecką.
Drugi dodatek specjalny (12-stronicowy) pt. Bitwa krzywiecka dotyczy bitwy stoczonej pod Krzywczą w dn. 12 września 1939 przez 11. Karpacką Dywizję Piechoty pod wodzą gen. Bronisława Prugar-Ketlinga z armią niemiecką dążącą w kierunku Lwowa.    

Nr 18/2011:
– Uroczystości w Żurawicy z okazji 45 rocznicy śmierci ks. Kajetana Amirowicza (1881–1965), Ormianina, który był typowany na następcę abpa Józefa Teodorowicza

Nr 19/2011:
– Na Nieludzką Ziemię, wrzesień 2011. Podróż po obszarach, gdzie sowieci wywozili Polaków
Nr 20/2011 przynosi życiorysy dwóch wybitnych księży zaangażowanych w sprawy kresowych dramatów:
– ks. Tadeusz Pater, rodem z Rumna (ur. 1933), po przejściu na emeryturę pisze książki poświęcone przeszłości i teraźniejszości swego rodzinnego Rumna, ale z uogólnieniami, związanymi z Ziemiami Wschodnimi
– ks. K. Chowaniec, Ksiądz harcmistrz Zdzisław Jastrzębiec-Peszkowski (1918–2007), który całe życie poświęcił młodzieży, a po II wojnie również łączności z rozproszonymi po świecie Polakami i ich martyrologią

Nr 21/2012:
– T. Pstrąg, Dobromil – historia i II wojna
– Rocznica zagłady Huty Pieniackiej
– Zagłada Borowicy 20 kwietnia 1915 r.
Wymienione pozycje, dotyczące wielotematycznej problematyki utraconej Małopolski Wschodniej, stanowią jedynie część numerów kwartalnika „Głos znad Sanu”. Jest to bowiem pismo poświęcone Ziemi Przemyskiej, która obejmuje – poza samym Przemyślem – takie miasta położone wzdłuż Sanu (leżące dziś w woj. podkarpackim) jak Jarosław, Przeworsk, Sanok, Lesko czy nieodległy Lubaczów. Pamiętajmy jednak, że historycznie do Ziemi Przemyskiej należą również Sambor i Stary Sambor, Drohobycz z zagłębiem naftowym, Dobromil, Chyrów, Turka, Mościska i inne, zapewne aż po Gródek Jagielloński. O nich też sporo pisze się w „Głosie”.
Patrząc więc na dobór tematyki wschodniomałopolskiej zawartej w numerach „Głosu znad Sanu”, możemy z satysfakcją uznać to pismo za nasze nie mniej niż wiele kresowych biuletynów, ukazujących się dziś w RP.


Ucrainica
Z mediów* dowiedzieliśmy się (nie pierwszy raz) o pewnych rozbieżnościach w kwestii głównych języków w państwie ukraińskim. Liczby posługujących się prywatnie językami ukraińskim i rosyjskim są mniej więcej równe (inne mniej się liczą), ale status języka państwowego ma – co może i zrozumiałe – ukraiński. Oznacza to, że szkolnictwo przygotowuje młodzież głównie w tym właśnie języku, ale jest to proces powolny i na wschodzie niepopularny, bo np. na Krymie (po likwidacji Tatarów) językiem rosyjskim posługuje się 97% ludności, a w obwodzie donieckim 93%. Niektórzy politycy ze wschodu kraju posługują się nawet oficjalnie językiem rosyjskim. W okresie niepodległości liczba uczniów w szkołach ukraińskojęzycznych wzrosła z 45 do 75%.
Opozycja, reprezentująca ludność rosyjskojęzyczną, próbuje ten stan obalić i uczynić rosyjski językiem państwowym (na równi z ukraińskim). Pomagają w tym wielowiekowe przyzwyczajenia ludności na wschodzie, a także obecne wpływy Rosji. Przyjęcie rosyjskiego poprzez zmianę konstytucji jest jednak dziś nierealne. To samo dotyczy nadania statusu języka regionalnego na obszarach, gdzie żyje liczna mniejszość (większość?) rosyjska.
Na tym tle doszło w maju do bójki w parlamencie w Kijowie, co oglądaliśmy w telewizji.

*  *  *
Dlaczego o tym piszemy? Wiadomo, że na terenie Wschodniej Małopolski panuje dziś język ukraiński i nie ma w zasadzie konfliktów na tym tle. Okazuje się więc (nie od dziś), że państwo ukraińskie dzieli się przynajmniej na dwa obszary językowe, ale to nie jedyna różnica. Podkreśla się odmienny rozwój kulturowy tych obszarów, poddanych bardzo zróżnicowanym historycznym układom politycznym oraz tradycjom (Rosja i Polska, wschód i zachód). A może i aktualnym tendencjom?

* „Rzeczpospolita” 26–27 V ’12