Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

LISTY DO REDAKCJI


Poniższy list Pana Jana Gromnickiego uzupełnia artykuł autora pt. „Dokumenty Rodziny Jazłowieckiej w Archiwum”, zamieszczony w CL 1/2013.

      

11 czerwca żegnaliśmy mszą św. koncelebrowaną w Katedrze w Katowicach, zmarłego w wieku 97 lat w dniu 4 czerwca 2012 r. profesora zwyczajnego Politechniki Warszawskiej, Śląskiej i Krakowskiej, Jerzego Węgierskiego, lwowianina, jednego z ostatnich żołnierzy, a ostatniego oficera Oddziałów Leśnych 14 Pułku Ułanów Jałowieckich Dzielnicy Wschodniej Lwowskiej Armii Krajowej, organizatora plutonu, następnie dowódcę 2 szwadronu m.in. w Akcji Burza w walkach o wyzwolenie Lwowa spod okupacji niemieckiej.

Walki prowadzone wspólnie z wojskami sowieckimi, za co otrzymał pochwałę dowódcy frontu, oraz późniejszą działalność w WiN przypłacił aresztowaniem przez NKWD i wyrokiem dożywocia w łagrach. Zwolniony jednak w 1954 roku, po przyjeździe do Polski podjął pracę w biurze projektów kolejowych, współtworząc wkrótce Instytut Kolejnictwa, podejmując pracę naukową uwieńczoną licznymi publikacjami, doktoratami i habilitacjami.

Po przejściu na przedwczesną emeryturę, na skutek niechęci władz, w poczuciu obowiązku udokumentowania działalności Okręgu Lwowskiego Armii Krajowej, której był członkiem, stworzył ogromne archiwum dokumentów organizacyjnych i relacji jej żołnierzy, publikując je w kilku książkach i wielu artykułach, stając się przez to najwybitniejszym znawcą i historykiem tych zagadnień, jak też historii Lwowa pod kolejnymi okupacjami. Podejmował też działalność w NSZZ „Solidarność” i Komitecie Pomocy Uwięzionym i Internowanym Diecezji Śląskiej, za co dziękował mu w swym liście ks. arcybiskup metropolita katowicki. Angażował się ponadto w chronienie przed SB wędrującego po Polsce Obrazu Jasnogórskiego.

Uroczystości pogrzebowe zgromadziły liczne grono Przyjaciół Profesora, pracowników nauki, kolejarzy – gdyż działał naukowo oraz projektowo w tej właśnie dziedzinie, członków Armii Krajowej z Górnego Śląska, Krakowa i Wrocławia, żegnających Go ze swymi sztandarami, oraz wdzięcznych Mu duchownych.

Obecna była delegacja harcerzy ZHR ze sztandarem, w którego poczcie uczestniczył wnuk Profesora, oraz Rodziny 14 Pułku Ułanów Jałowieckich i Stowarzyszenia im. 14 Pułku z Wrocławia.

W homilii ks. proboszcza z Katedry oraz przemówieniach pożegnalnych podnoszona była piękna, patriotyczna postawa Zmarłego nawet w najtrudniejszych okolicznościach, także w łagrach sowieckich, co opisał w swych wspomnieniach m.in. Sołżenicyn, dając Go za przykład wielu innym.

Pochowany został w grobie rodzinnym w Bystrej koło Bielska-Białej z asystą wojskową.

 

Pani Ewa Kuhn zamieszkała w Krakowie napisała do nas:

 

Posyłam Państwu zdjęcie akwarelki mego dziadka Stanisława Kuhna, który z wykształcenia był architektem, a przed wojną mieszkał i pracował w magistracie w Skałacie. Na Państwa stronie jest zdjęcie odbudowywanego kościoła w Skałacie i informacja, że nie dysponujecie jego zdjęciem sprzed zniszczenia. Akwarelka nie jest podpisana, więc pewności nie ma, ale czuję, że może to być ten kościół.

Skalat akwarela Stanislawa Kuhna.

Nadesłane zdjęcie akwarelki zamieszczamy i za wszystko bardzo dziękujemy!

 

List z Bolesławca od Pana mgr. Józefa Zająca do redakcji Cracovia-Leopolis

 

W słowniku geograficzno-historycznym wymienione są stacje drogi krzyżowej z Wyżnian k. Lwowa*, które znajdują się w Bolesławcu na Dolnym Śląsku. Tak się składa, że w 2002 roku proboszcz kościoła p.w. Matki Bożej Różańcowej w Bolesławcu przystąpił do ich renowacji i na jednej ze stacji jest przyklejona kartka z następującym napisem:

Te stacje Drogi Krzyżowej zakupiono dla kościoła rzymskokatolickiego w Wyżnianach z 1400 roku, a przebudowanego w latach 1930–1942. Znajdowały się w tym kościele do 1945 roku. Z powodu zamierzonego zajęcia kościoła dla żołnierzy sowieckich na klub – stacje Drogi Krzyżowej były przeniesione do cerkwi greckokatolickiej w Wyżnianach, skąd przewiezione do Kurowic zostały wraz z innymi rzeczami z kościoła w Wyżnianach i Kurowicach, wywiezione z powodu ewakuacji na zachodnie tereny Rzeczypospolitej Polskiej przez wikarego parafii wyżniańskiej ks. Andrzeja Gromadzkiego. Od 13–19 III 1946 r. na stacji w Krasnym, 20 III na stacji Lwów, 21 III Medyka – granica, 22 III 1946 Rzeszów, Tarnów, Kraków.

Ks. Andrzej Gromadzki był pierwszym dziekanem i proboszczem parafii WNMP w Bolesławcu od 1946 do 1952, tj. do czasu przeniesienia go do Wrocławia, gdzie na Psim Polu w 1968 roku odszedł do Pana i tam spoczywa. Należy przypuszczać, że do kościoła Matki Bożej Różańcowej w Bolesławcu trafiły w roku 1946 wraz z ks. A. Gromadzkim. Stacje te staraniem ks. proboszcza Władysława Karwackiego zostały odrestaurowane i służą wiernym.

 

Bardzo dziękujemy za te wiadomości. Warto przypomnieć jedno zdanie z opinii przedwojennego historyka lwowskiego Bohdana Janusza, zacytowane w naszym Słowniku geogr.-hist. (CL 4/01, s. 49): „… wyżniański kościół bezwzględnie zasługiwał na zachowanie, jako jeden z mocnych świadków pochodu kultury zachodniej na wschód”.

 

 

 

*   Wieś Wyżniany nie figuruje na mapce zamieszczonej na okładce tego numeru. Łatwo jednak ją zlokalizować, ponieważ leży w powiecie przemyślańskim. Niedaleko jest Bobrka, Dunajów, rzeka Gniła Lipa.