Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

NOWY ROK, STARE SPRAWY

Słowo od Redakcji

Czytelnik zauważy zapewne na okładce mapkę (czy da się nie zauważyć?), na której dostrzeże Lwów i północną stronę Małopolski Wschodniej z kawałkiem Wołynia. To dopiero początek, bo na okładkach czterech tegorocznych numerów zamierzamy pokazać całą wschodnią Małopolskę z Podolem, Pokuciem, Stanisławowem, Tarnopolem, wschodnim Roztoczem, Zagłębiem Naftowym i Karpatami, a nawet i trochę więcej – ze wspomnianym Włodzimierzem Wołyńskim na północy (bo w tym numerze także o nim przeczytamy), a także Kamieńcem Podolskim na południu, leżącym już za Zbruczem (a powinien być polski, nieprawdaż?)

 

Cztery mapki pozwolą nam odszukać dziesiątki miejscowości, na które w każdym numerze – w słowniku, artykułach, wspomnieniach – natrafiamy. A więc korzyść, bo nie każdy ma w domu mapy naszej utraconej Ziemi. I przy okazji coś całkiem nowego – pokazywaliśmy wszak wizerunki królów, uczonych, pisarzy, zabytki, pomniki, krajobrazy, a teraz będą jeszcze mapy… Czyli – odmiana wizualna.

 

To dopiero jedno, co Czytelnik szybko zauważy. Jest też następna sprawa, na którą chcemy zwrócić uwagę, choć rzuca się w oczy na pierwszej stronie. Widzimy tam sześć wizerunków osób i ich krótkich życiorysów, w sumie będzie ich (w czterech numerach) – 24. Są to (nieżyjący już) ludzie, których zły los odciął od powojennej Polski, od Narodu. W różny sposób. To Polacy, którzy nie opuścili po II wojnie Ziemi rodzinnej, i tacy, którzy nie z własnej woli znaleźli się w różnych stronach świata, daleko od Polski – w krajach Europy (głównie w Londynie), w obu Amerykach, w Afryce, Australii… Tych ludzi, których pokazujemy, łączy jedno: byli ludźmi wybitnymi, działali dla dobra Rodaków i rozsławiali imię Ojczyzny. Zaliczymy do nich wspaniałych duchownych, nauczycieli, działaczy polskich organizacji, ludzi kultury i nauki. Było (i jest) takich naturalnie o wiele więcej, ale przecież nie wszystkich jesteśmy w stanie tu wymienić. Czytamy wszak o nich w książkach, czasopismach, a te pokazane 24 postacie niech się staną symbolami za nich wszystkich!

 

I dalej: jeśli ktoś przeoczył piękną homilię ks. Zielińskiego z ubiegłorocznej Mszy św. za Orlęta, niech do niej powróci, bo warto. Przy okazji wyjaśnienie: prezentacje tekstów z listopadowej Mszy z konieczności znajdują się w tym numerze (1/13) z opóźnieniem, bo tamten – 4/2012 – był już wtedy gotowy. Podobnie z Modlitwą Wiernych czy ormiańskimi życzeniami od ks. Isakowicza-Zaleskiego…

 

Co jeszcze ważnego w tym numerze? Obchodzimy 150. rocznicę Powstania Styczniowego. Nasze małopolskie ziemie – Galicja pod zaborem austriackim – nie znalazły się, jak wiemy, w zasięgu styczniowego zrywu, a jednak Lwów odegrał wtedy, po Powstaniu, historyczną rolę, której ślady pozostają do dziś. W tym numerze poświęcamy Powstaniu 1863 roku krótką wzmiankę, a Czytelników odsyłamy do znakomitego artykułu profesora UJ Andrzeja Nowaka w pierwszym numerze nowego tygodnika „Do rzeczy”*. Powstaniu poświęcony jest też prawie cały zeszyt 1/13 pisma „Mówią wieki”.

 

Wydaje się, że niniejszy numer jest dość bogaty w wiadomości – złe i dobre, na zmianę. Zła – to odejście Abpa Tokarczuka i paru innych dobrze pamiętanych osób. Przykra wiadomość dla nas to zakończenie spotkań w kapitularzu dominikańskim w Krakowie. Dobre wiadomości to uroczystość Gimnazjum we Wrocławiu i ta o odznaczeniu dwóch znakomitych Osób z Krakowa. O tym wszystkim trzeba przeczytać.

 

Redakcja