Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

MODA NA HERBY

W Polsce zapanowała moda na nadawanie herbów miejscowościom, które ich dotąd nie posiadają, lub mają, lecz niezgodne z zasadami heraldyki. Dotyczy to głównie tzw. Ziem Odzyskanych, ale nie tylko.

 

Oto ostatnio komisja heraldyczna akceptowała herb dla gminy Lelków w woj. war­mińsko-mazurskim. Co tam widzimy? Dwa krzyże, polski i greckokatolicki oraz kroczącego wilka z chorągwi krzyżackiego komturstwa w Bałdzie, na której terenie leży gmina.

 

Uf, ciężka sprawa. Po pierwsze – co to jest krzyż polski, chyba chodzi o łaciński. Bo dlaczego w takim razie nie napisano – per analogiam – krzyż ukraiński, lecz greckokatolicki? I w ogóle po co akcentuje się owo w części niepolskie zaludnienie tzw. ziem odzyskanych? Czy nie może to pociągnąć za sobą podobnych tendencji w innych gminach tamtych ziem? I nie tylko tamtych…

 

A ten krzyżacki wilk? Tu na obronę – to jednak jest historia. Ale chyba nikt nie przemyślał tych spraw!

 

Podobne myśli nasuwają się, kiedy dowiadujemy się o kolejnym „festiwalu czterech kultur” w Łodzi. Czy nie mamy powodów, by w Polsce nie gubić pierwszeństwa polskości?