Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

POEZJA

Herbert
Pan Cogito myśli o powrocie
do rodzinnego miasta

Gdybym tam wrócił

pewnie bym nie zastał

ani jednego cienia z domu mego

ani drzew dzieciństwa

ani krzyża z żelazną tabliczką

ławki na której szeptałem zaklęcia

kasztany i krew

ani też żadnej rzeczy która jego jest

 

wszystko co ocalało

to płyta kamienna

z kredowym kołem

stoję w środku

na jednej nodze

na moment przed skokiem

 

nie mogę urosnąć

choć mijają lata

a w górze huczą

planety i wojny

stoję w środku

nieruchomy jak pomnik

na jednej nodze

przed skokiem w ostateczność

 

kredowe koło rudzieje

tak jak stara krew

wokół rosną kopczyki popiołu

do ramion

do ust

 

Wiersz ten przedstawiamy już drugi raz – w rok po śmierci Poety pojawił się on w CL 3/99 wraz z Przesłaniem pana Cogito. Wcześniej, w CL 2/95 drukowaliśmy wiersze: 17 IX oraz Raport z oblężonego miasta.

Zaraz po odejściu Poety w CL 4/98 znalazło się krótkie wspomnienie o Nim, napisane przez Jacka Walczewskiego**. Przypomnijmy po latach.

Zmarł Zbigniew Herbert. To smutne wydarzenie musimy odnotować na łamach „Cracovia-Leopolis” nie tylko dlatego, że był Herbert wielkim poetą – choć już to byłoby wystarczającą przyczyną. Ale jest jeszcze więcej: ten znakomity poeta był związany ze Lwowem, należał do tak licznego zastępu lwowian – twórców polskiej kultury. Lwów był miejscem jego urodzenia, studiów (na Uniwersytecie Jana Kazimierza) i działalności we wczesnym okresie życia. Jak silny był związek uczuciowy Poety z miastem rodzinnym, świadczy Jego życzenie, by być pochowanym na Cmentarzu Łyczakowskim. To życzenie nie zostało spełnione, ale na grób Poety w Warszawie wysypano miarkę ziemi, pobranej z tamtego cmentarza.

Żegnając wielkiego Poetę, my – Lwowianie – wsłuchujemy się w Jego przesłanie, wyrażone w „Raporcie z oblężonego miasta”:

 

 … i jeśli miasto padnie a ocaleje jeden

on będzie niósł Miasto w sobie po drogach wygnania

on będzie Miasto…

 

W tym przesłaniu jest zawarte zobowiązanie dla nas i słowo trudnej, ale nie poddającej się żadnemu zniewoleniu otuchy.

Bo Lwów to nie tylko miejsce geograficzne, domy, kościoły, ulice. To także – a może przede wszystkim – skarbiec i dziedzictwo myśli i uczuć. Sztuki, nauki, twórczości, i – snów.

… i tylko nasze sny nie zostały upokorzone…

 

Poruszony śmiercią wielkiego Poety,
dr Jerzy Masior napisał taki oto wiersz:

 

Pan Cogito udaje się na odległy spacer

                          Zbigniewowi Herbertowi 

 

Do stacji Rovigo

skrajem przedmieścia

ulicą z tramwajem, przystankiem placem

z mapą zbyt wielkiej pamięci i zwątpienia

że nie można do domu

z cieniem i drzewem dzieciństwa

bo urosły wzgórza szlabany granice

wieczni czekiści

i kopczyki popiołu do ramion do ust

pan Cogito omija oschłość serca

przywołując Marka Aureliusza

licząc kamienie jak litery

nie wierząc do końca zmysłom świata

a to co wieczne

co drogowskazem skrzyżowaniem postojem

na dawnych traktach

gdzie myśli w najdawniejszym najtrudniej

odczytanym alfabecie

doczekały się swojego kronikarza

poszukującego drobiazgów

 

*    Z. Herbert urodził się we Lwowie 29 X 1923.

**  Prof. dr Jacek Walczewski, wybitny uczony, zmarł przed kilkoma miesiącami – patrz nekrolog w tym numerze.