Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

KULTURA I NAUKA

KONFERENCJA
LOSY POLAKÓW
NA SYBERII

 

Poniższy tekst stanowi dokończenie relacji zamieszczonej w CL 4/12 (s. 42)

 

Czerwiec to czas kończenia i podsumowywania konkursów wojewódzkich i ogólnopolskich dla szkół różnych szczebli w dziedzinie historii. 13 czerwca 2013 r. na Uniwersytecie Pedagogicznym w Krakowie – podobnie jak rok wcześniej (CL 4/2012) – odbyła się konferencja dla młodzieży szkół gimnazjalnych
i ponadgimnazjalnych województwa małopolskiego. Było to zakończenie edycji konkursu pt. „Z Polski do… Polski – powroty Polaków z syberyjskiego zesłania” należącego do cyklu „Losy Polaków na Syberii”.

Program konferencji był następujący:

1.   Otwarcie konferencji – Małopolski Kurator Oświaty

2.   Ogłoszenie listy laureatów oraz wręczenie nagród

3.   Podsumowanie konkursu – p. Teresa Lityńska-Konieczny, przewodnicząca Wojewódzkiej Komisji Konkursowej

4.   Wykład: Układ Sikorski–Majski i jego skutki dla łagierników i deportowanych Polaków do ZSRR – Aleksandra Szemioth, Prezes Krakowskiego Oddziału Sybiraków.

5.   Wykład: Warunki egzystencji na zesłaniu i możliwości przetrwania – refleksje Sybiraczki – prof. dr Zofia Ciesielska.

6.   Wykład: Polskie nekropolie Sybiraków w Afryce. Odbudowa polskiego cmentarza w Koji (Uganda)
dr Hubert Chudzio, Mariusz Solarz.

7.   Prezentacja wybranych prac konkursowych trzech laureatek.

Zainteresowanie sesją było bardzo duże. Aula uniwersytecka wypełniona była młodzieżą pod opieką pedagogów z całego województwa. Kilkanaście osób z grona uczniów, a także ich opiekunowie naukowi, zostało wyróżnionych i nagrodzonych. Finalistki zaprezentowały bardzo dobrze przygotowane streszczenia swoich prac, a przedstawiciele starszego pokolenia podzielili się swoją wiedzą na temat wojennych losów Polaków na Syberii i później na tułaczce.

* * *

W Krakowie, oprócz wyżej wymienionej, miały miejsce dwie sesje kończące IV edycję Ogólnopolskiego Konkursu Losy Bliskich i Dalekich – życie Polaków w latach 1914–1989 dla szkół różnych szczebli:

–    8 czerwca w Polskiej Akademii Umiejętności odbyło się podsumowanie konkursu na poziomie ogólnopolskim,

–    14 czerwca w I Liceum Ogólnokształcącym odbyło się uroczyste podsumowanie na szczeblu wojewódzkim.

Obie sesje pokazały, że młodzież odpowiednio zainspirowana chętnie uczestniczy w konkursach
z dziedziny historii. Umie w swoim środowisku znaleźć miejsca ciekawych wydarzeń oraz odszukać świadków.

 Danuta Trylska-Siekańska

 

LWÓW W SOPOCIE

Wystawa polskiego malarstwa

z zagarniętego Muzeum XX. Lubomirskich i innych kolekcji polskich

 

Tegorocznym wydarzeniem artystycznym najwyższej rangi w dziedzinie kultury jest bez wątpienia wystawa polskiego malarstwa, którego dzieła po II wojnie pozostały we Lwowie i uległy – siłą faktu – zawłaszczeniu najpierw przez władze sowieckie, a następnie odziedziczone przez państwo ukraińskie.
O ogromnym zestawie dzieł polskiej sztuki i polskiej własności niewiele dotąd wiedziano. Wiedział o nich zapewne tylko Borys Woźnicki, historyk sztuki*, który uratował niemało skarbów na terenie Mało­polski Wschodniej, zabranych wcześniej z opuszczonych pałaców i dworów oraz wydobytych z ruin zniszczonych kościołów.

W kilku ostatnich latach, głównie dzięki Woźnickiemu (zmarłemu niestety w ubiegłym roku), a także dzięki polskim historykom sztuki, dopuszczanym sporadycznie do obejrzenia setek obrazów i innych dzieł, zgromadzonych w muzealnych magazynach we Lwowie (a także np. w dawnym klasztorze
w Olesku) – rozpoznano stan posiadania obecnej „Lwowskiej Narodowej Galerii Sztuki” (do niedawna nosiła nazwę „Lwowskiej Galerii Obrazów” – a było to w części przedwojenne Muzeum Książąt Lubomirskich, związane z Ossolineum), oraz ich nie najlepszą kondycję.

Z omawianych obrazów większość nie jest eksponowana w obecnej galerii, pokazuje się tam głównie twórczość własnych, czy też ogólnie – niepolskich malarzy, co wynika oczywiście ze względów nieobiektywnych**. Natomiast parokrotnie pokazywano wybrane dzieła sztuki polskiej na wystawach
w RP.

Obecna wystawa 125 arcydzieł jest największa z dotychczasowych***, a doszła do skutku dzięki umowie dyrektora Państwowej Galerii Sztuki w Sopocie, Z. Buskiego z dyrekcją we Lwowie. Umówiono się, że koszty wpłacane z naszej strony za wypożyczenie obrazów posłużą na ich konserwację. Podobno dziś to jest już widoczne.

Reportaż z wystawy w Sopocie zamieściła „Rzeczpospolita” z 13–14 lipca, pokazując kilka reprodukcji.

 

 

*    B. Woźnicki był Ukraińcem, jednak jego nazwisko i życzliwy stosunek do polskości świadczyłyby
o jakichś polskich związkach.

**  Eksponowanie arcydzieł polskiego malarstwa nie byłoby korzystne dla porównań…

*** Wystawiono obrazy Axentowicza, Bacciarellego, Boznańskiej, Brandta, Chełmońskiego, Czapskiego, Fałata, Gierymskiego, Kossaków, Malczewskiego, Matejki, Norblina, Pronaszki, Siemiradzkiego, Styki, Tetmajera, Wyczółkowskiego i innych.

→ 5 kwietnia w Galerii Nowohuckiego Centrum Kultury otwarto wystawę malarstwa Eugeniusza Gerlacha, rodem z Bieniawy koło Tarnopola, mieszkającego od 1946 r. w Paczkowie, pt. Eugeniusz Gerlach. Malarstwo – linia – kolor – ekspresja. Artysta kształcił swój plastyczny talent w Państwowym Liceum Sztuk Plastycznych we Wrocławiu oraz w krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych na Wydziale Malarstwa i Grafiki. Jego mistrzami byli: prof. Wacław Taranczewski (malarstwo) i prof. Mieczysław Wejman w grafice warsztatowej. Promotorami jego pracy dyplomowej w 1966 r. byli Wacław Taranczewski, Czesław Rzepiński, Jonasz Stern i Hanna Rudzka-Cybisowa. O twórczości artysty pisał Stanisław Tabisz: Obrazy Eugeniusza Gerlacha nasuwają skojarzenia ze znanymi i wyraziście odkrywczymi, awangardowymi zjawiskami malarstwa XX wieku. Artysta uległ fascynacji zniewalającym językiem współczesności, który, trzeba przyznać,
z dzisiejszej perspektywy jest już wyraźnie określony i zdefiniowany.
[...] Na płótnach Eugeniusza Gerlacha prowadzona jest jakaś gra, intryga wyższej artystycznej kategorii.