Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Rok Herberta - Dziewięćdziesiąta rocznica urodzin Lwów 1924 – Warszawa 1998

HerbertDo rzeki

 

Rzeko – klepsydro wody przenośnio wieczności

wstępuję w ciebie coraz bardziej inny

że mógłbym być obłokiem rybą albo skałą

a ty jesteś niezmienna jak zegar co mierzy

metamorfozy ciała i upadki ducha

powolny rozkład tkanek i miłości

 

ja urodzony z gliny

chcę być twoim uczniem

i poznać źródło olimpijskie serce

chłodna pochodnio szumiąca kolumno

opoko mojej wiary i rozpaczy

 

naucz mnie rzeko uporu i trwania

abym zasłużył w ostatniej godzinie

na odpoczynek w cieniu wielkiej delty

w świętym trójkącie początku i końca


 

 

 

Napisał osiem tomików poetyckich, kilka dramatów, zbiór esejów. Bierze pióro do ręki jedynie w chwili autentycznej potrzeby pisania. Pisze nie po to, aby układać piękne zdania, ale by atakować zło, wskazywać zagrożone czy przemijające wartości, by uzmysławiać panom świata ważność dziedzictwa, jakim jest historia i kultura.

Herbert mówi o sprawach złożonych jasno i prosto. Oszczędza wielkich słów. Ale też z jego tekstów emanuje to, czego przeważnie nie znajdujemy na śmietnikach współczesnej sztuki: godność, odpowiedzialność, wierność sumieniu, potrzeba absolutnej prawdy, poczucie obowiązku. Herbert poddaje te i inne wartości próbie konfrontacji ze współczesnością. I wychodzą z tej poetyckiej próby nieco odmienione, ale nadal silne i ważne.

Herbert należy do wąskiego grona pisarzy, którzy przyznają się publicznie, iż są moralistami. Ale walor etyczno-moralny jego głęboko filozoficznych wierszy nie ma nic wspólnego z dydaktyką czy jałowym gadulstwem.

Autor Pana Cogito to mistrz poetyckiej przypowieści i uogólnienia. Pisząc o Fortynbrasie, prokonsulu czy oblężonym Mieście potrafi zabrać głos w sprawie współczesnych kontekstów politycznych, a równocześnie wskazać czytelnikowi modelowe postawy, występujące niezależnie od miejsca i czasu. Zwłaszcza do perfekcji opanowana umiejętność operowania wielką metaforą przyniosła mu uznanie poza granicami Polski.

W jednym z wywiadów ten heroiczny humanista powiedział między innymi: Może świat rzeczywiście nie ma wielkiego znaczenia, wiadomo, że życie nie będzie wiecznie trwało, wszystko się skończy – Iliada, katedry, Picasso. Lecz potrafię cierpieć, walczyć o lepszy ład moralny; przy pomocy rzeczy śmiesznej – pisania wierszy – staram się bronić spraw w moim przekonaniu ważnych. Istnieje przecież jeszcze możliwość układania i odczytywania słów w tym jest odrobina nadziei. Sens cierpienia, ścierania się z rzeczywistością to cała sprawa. Wiem. że nie potrafię zbawić mego narodu, czy choćby współlokatorów tej samej kamienicy ale muszę postępować tak, jakby to było możliwe. Muszę się starać. Nie ma takiej władzy ziemskiej, która byłaby w stanie ten sens mi odebrać. Uczynić poczucie sensu postawą ogólną to chyba największe zadanie.

Andrzej Kaliszewski

 

Ciąg dalszy w nr. 2/2014