Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

Paweł Pencakowski, TYLKO WE LWOWIE... (3)

Wzmiankowani już wcześniej architekci Paweł Rzymianin i Ambroży Nutclauss zbudowali również kościół św. Andrzeja – Bernardynów; za jego wieże, szczyty i dekorację rzeźbiarską odpowiedzialny jest zaś Andrzej Bemer. Całość wykonano w I ćwierci XVII wieku. Nowy kościół zbudowano na miejscu starszego, gotyckiego zespołu z II połowy XV wieku. Kościół Bernardynów to wzorowana na palladiańskich wzorcach wielka trójnawowa bazylika z wydłużonym prezbiterium. Włoska forma budowli kontrastuje z jej szczytami, wzniesionymi i dekorowanymi przez artystę ukształtowanego na północy. Tu, podobnie jak w wielu innych przypadkach, krzyżują się drogi sztuki europejskiej i powstaje synteza rozmaitych heterogenicznych elementów. Proste, surowe i monumentalne wnętrze późnorenesansowej świątyni zostało wzbogacone niepomiernie przed połową XVIII stulecia.

 

Rzeźbiarze Tomasz Hunter i Konrad Kutsch­enreiter wykonali komplet ołtarzy, a malarz-zakonnik Benedykt Mazurkiewicz stworzył na sklepieniach korpusu i naw bocznych iluzjonistyczną dekorację malarską (należącą do typu barokowej kwadratury). Ponadto z ciekawych zabytków można tam zobaczyć siedemnastowieczne stalle chórowe i obraz kolejnego bernardyna – malarza Franciszka Lekszyckiego w ołtarzu głównym, a w zakrystii – nagrobek bł. Jana z Dukli.

 

Monumentalny zespół bernardyński otaczają od północnego wschodu mury miejskie i potężny, zwarty w formach Arsenał Miejski, zbudowany w latach 1571–1574 przez Jana Łysa.

 

Obok w podziemiu kamienicy nr 3 przy ulicy Podwale zachował się fragment muru miejskiego z XIV w. (tzw. mur niski). W pobliżu Arsenału znajdowała się też synagoga miejska, którą przekształcano wiele razy. W roku 1582 kolejną w tym miejscu bóżnicę wzniósł Paweł Szczęśliwy. Zniszczyli ją  Niemcy w czasie drugiej wojny światowej. Do systemu obronnego dawnego Lwowa należały wówczas także Zamek Wysoki i Zamek Niski (znane dziś głównie z dawnych sztychów) oraz Arsenał Królewski wzniesiony za czasów króla Władysława IV przez generała Pawła Grodzickiego, zdobiony efektowną fasadą z galerią od południa. Ponieważ w połowie XVI wieku gotyckie mury miejskie już nie wystarczały, wykonano nową linię fortyfikacji ziemno-kamiennych, których istotnym elementem były odrębne basteje: niskie baszty artyleryjskie, przeznaczone do ostrzału przedpola. Jedna z nich jest zachowana do dziś – Baszta Prochowa o murach grubości ponad 3 metry.

 Wschodnia pierzeja Rynku lwowskiego. Od lewej: pierwsza kamienica Bandinellich, trzecia: Czarna Kamienica, piąta: Kamienica Królewska

Nieco dalej znajduje się kościół Dominikanów pw. Bożego Ciała. Jest to kolejna perła późnego baroku lwowskiego, zbudowana na miejscu starego, gotyckiego kościoła klasztornego braci kaznodziejów. Został on wzniesiony w latach 1749–1764 przez inżyniera wojskowego i architekta Jana de Witte, komendanta twierdzy w Kamieńcu Podolskim (realizację nadzorował bezpośrednio budowniczy lwowski Marcin Urbanik). Kościół jest wzorowany na wiedeńskim Karlskirche projektu Johanna Bernarda Fischera von Erlach. Zdobią go znakomite rzeźby należące do czołowych dzieł szkoły rokoka lwowskiego wykonane przez Sebastiana Festingera i Antoniego Osińskiego. We wnętrzu, zbudowanym wokół owalnego centrum zwieńczonego wyniosłą kopułą, znajduje się ponadto m.in. wspaniały ołtarz późnobarokowy, grupa figur z przedstawieniami personifikacji zakonów w tamburze kopuły i efektowny klasycystyczny nagrobek Józefy Dunin-Borkowskiej dłuta Bartela Thorwaldsena.

 

Patrząc na panoramę Lwowa z Wysokiego Zamku wspomniane wyżej budowle rysują się najwyraźniej: kopuła Dominikanów, wieże i gmachy Cerkwi Wołoskiej, Bernardynów, dalej wieża Ratusza na rynku i katedra łacińska, reszta rozpływa się we mgle.

 

 Wnętrze kościoła oo. Bernardynów

Zostawmy więc teraz tę część miasta, wraz z pięknym kościołem Karmelitów (ważne malowidła późnobarokowe bolońskiego malarza Giuseppe Carlo Pedrettiego z lat 1731–1732), kościół NPM Gromnicznej wzniesiony przez Ghisleniego (fasada wzorowana jest na rzymskiej S. Susana) i kościół św. Kazimierza (Reformatów) oraz Pałac Arcybiskupi.

 

Czas ruszyć na Rynek. Na rynku króluje Ratusz, budowa sięgająca korzeniami może czasów ostatniego z Piastów, ale wielokrotnie przerabiana i przebudowywana. Prace budowlane notowano w wiekach XV i XVI. Wysoką wieżę wzniósł znany nam Andrzej Bemer w 1618 roku (runęła ona jednak w 1826 r.). Stąd grano hejnały i ogłaszano alarmy. Natomiast w salach ratusza obradowała rada miejska. Ten to gmach został całkowicie przekształcony w latach 1827–
–1835. Jego sztywna późnoklasycystyczna forma – produkt austriackiego budownictwa urzędowego – wywoływała u współczesnych oburzenie. Jednak z czasem ratusz „wrósł” w swoje miejsce i nabrał szlachetnej patyny. Przed wejściem stały słynne lwy – symbol miasta (wymieniono je po II wojnie na mniejsze, zmieniając też oczywiście herby na dzierżonych przez nie tarczach). Z wieży ratuszowej rozlega się wspaniały widok na cały Lwów: budowle, ulice, place, wzgórza bliższe i dalsze, a nad tym wszystkim kawałek bożego nieba skąd patrzą na swoje miasto jego dawni mieszkańcy. Potężny gmach flankują stojące w czterech narożnikach rynku cztery klasycystyczne fontanny: Amfitryty, Diany, Neptuna i Adonisa, wykonane w 1800 roku przez cenionego lwowskiego rzeźbiarza Hartmana Wittwera (autora licznych nagrobków na cmentarzu Łyczakowskim i dzieł plastyki architektonicznej).

 

Ale najwspanialsze są pałace i kamienice przy rynku. Każda z nich to temat na książkę, tyle wątków się w nich krzyżuje, tyle spraw wielkich i małych. Zachwyt budzą ich fasady. Przeważa późny renesans i manieryzm czasów wielkiej koniunktury schyłku XVI i pierwszej połowy XVII w. oraz późny barok. Ale są też interesujące fragmenty struktur średniowiecznych oraz realizacje z XIX i XX wieku.

 

Oto pierzeja wschodnia, a na niej narożna kamienica nr 2, Bandinellich, o przepięknej fasadzie zdobionej diamentowym boniowaniem. Tu od roku 1629 była siedziba pierwszego lwowskiego urzędu pocztowego. Dalej, patrząc w prawo – kamienica nr 3 z podtrzymującymi balkon kariatydami dłuta Franciszka Olędzkiego, potem nr 4, zwana Czarną, wzniesiona jako dwukondygnacyjna przez Pawła Rzymianina i Piotra Barbon, z diamentowym boniowaniem elewacji i rzeźbami wykonanymi w latach siedemdziesiątych XVII wieku. Budynek nr 6, należący kiedyś do Konstantego Korniakta (†1608), został następnie przejęty przez ród Sobieskich. Stąd pałac ów zwany jest Kamienicą Królewską; jego wspaniały dziedziniec kolumnowy został zrekonstruowany w latach międzywojennych. Gmach nr 9 to niegdysiejszy Pałac Arcybiskupi (w nim umarł król Michał Korybut Wiśniowiecki), a sąsiedni – nr 10 to Pałac Lubomirskich, o efektownej, późnorenesansowej fasadzie; tutaj rezydowali pierwsi gubernatorzy austriaccy po roku 1772.

 

W pierzei południowej warto zatrzymać się przed nr 14 – to Kamienica Wenecka, wzniesiona przez Pawła Szczęśliwego dla weneckiego konsula we Lwowie, kupca Antonia Massariego. Mamy tam herb Wenecji – skrzydlatego Lwa św. Marka. Obok budynku nr 16 można dostrzec elementy gotyckich struktur – wymowny dowód antyczności miasta i jego bogactwa. W kamienicy nr 18 znajdowała się najstarsza lwowska apteka, podczas gdy budynek nr 21 należał do kolejnego lwowskiego Włocha – Ripo Ubaldiniego, który uciekł ze swej ojczyzny ścigany przez książąt Medicich za jakieś winy, a w mieście nad Pełtwią zbił ogromny majątek na pośrednictwie w handlu nieruchomościami.

 

Wnętrze kościoła oo. DominikanówNajpiękniejszą jednak – moim zdaniem – lwowską kamienicą jest dom narożny w zachodniej pierzei, zabudowany w latach siedemdziesiątych XVI wieku przez patrycjuszowską rodzinę Szolc-Wolfowiczów (nr 23). Jego elewację zdobi wspaniała artykulacja kolumnowo-pilastrowa i rzeźby. Tu mieszkał poeta Szymon Szymonowic (†1629), tu w XIX wieku założono pierwszą kawiarnię lwowską. W domu nr 25 mieściła się w XVIII wieku drukarnia. Kamienica pod nr 28 – współczesna pałacowi Szolc-Wolfowiczów – zachowała się również w stanie zbliżonym do pierwotnego. To jedna z pereł renesansu. Dalsze ciekawe budowle to nr 29 – dom wzniesiony po połowie XVIII wieku przez Krzysztofa Muradowicza (komendanta Lwowa, który zmuszał tu do pracy hajdamaków pojmanych w czasie tłumienia Koliszczyzny), i nr 31, gdzie w końcu XIX i I połowie XX wieku rezydowali Baczewscy – producenci znakomitych wódek i likierów.

Pierzeja północna jest architektonicznie najmniej efektowna. Domy stojące przy niej były bardzo zniszczone jeszcze w czasach przedrozbiorowych. To, co widzimy, to najczęściej efekty restauracji dokonanych w końcu XVIII, XIX i XX wieku. Na wzmiankę zasługuje z pewnością kamienica nr 40 należąca w XVII wieku do rodu Boimów, a później zakupiona przez Bractwo Stauropigii. W domu nr 45 znajdowała się przed wojną słynna kawiarnia Atlasa – miejsce spotkań lwowskiej cyganerii.

 

Trzeba jednak powiedzieć, że najwspanialszy efekt dają nie poszczególne domy, a całe to wnętrze urbanistyczne, jakim jest lwowski rynek. Przy okazji dodajmy, że interesujących kamienic jest w obrębie lwowskiego starego miasta znacznie więcej. Przy ulicach Ormiańskiej, Ruskiej, Sobieskiego, Krakowskiej czy Skarbkowskiej mamy ich wiele.