Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019

W KRAKOWIE I DALEJ

Ossolineum: historia upadku

Nie pomógł komitet ratunkowy ani akcja sprzedawania książek na dworcach – wydawnictwo Ossolineum, najstarsza polska oficyna wydawnicza, działająca od 1817 roku, przestała istnieć.

 

Jak oświadczył Piotr Głuchowski, dyrektor oficyny Ossolineum, decyzją Nadzwyczajnego Zgromadzenia Wspólników wydawnictwo zostało postawione w stan likwidacji 2 lipca [2012].

Mimo że dług udało się zredukować z 3 mln w 2009 r. do 1 mln obecnie, pojawiały się – ze strony Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego – zarzuty o złym zarządzaniu instytucją. Chodziło m.in. o obniżenie poziomu wydanych pod nazwą „Biblioteka Narodowa” publikacji – dodrukowywanie książek bez uaktualnień i bez zaznaczania, że to nie pierwsze wydanie.

Wszystko zapowiadało, że oficyna chyli się ku upadkowi. Wystarczy wspomnieć, że z krakowskiej filii pozostał jeden mały pokoik na ul. Sławkowskiej. To zwiastowało problemy – mówi jeden ze znanych krakowskich profesorów.

Próby ratowania wydawnictwa podejmowano od kilku lat. Zdecydowano się m.in. na nietypową akcję sprzedawania książek nie tylko w księgarniach, ale i na dworcach kolejowych Krakowa, Warszawy, Gdańska, Katowic czy Poznania. Później w obronie Ossolineum powstał nawet społeczny komitet ratunkowy. To on wysyłał listy i apele o ratunek do prezydenta, premiera, marszałka Sejmu oraz ministra kultury. Teraz Bogdan Zdrojewski chce za 600 tys. zł wykupić od upadającej oficyny prawo do znaku towarowego Wydawnictwo Ossolineum. Pieniądze na ten cel już pożyczyło resortowi miasto Wrocław.

Trudno mi powiedzieć, co to oznacza dla tej marki i wydawnictwa. Mam jednak nadzieję, że to szansa na uratowanie wielkiego dziedzictwa narodowej kultury – zaznacza Jerzy Illg z Wydawnictwa Znak.

Ossolineum, czyli Zakład Narodowy im. Ossolińskich, to instytut skupiający bibliotekę, wydawnictwo i Muzeum Książąt Lubomirskich. Ufundowane zostało przez Józefa Maksymiliana Ossolińskiego w 1817 roku we Lwowie. Miało być wspólnym dobrem Narodu Polskiego. Po II wojnie światowej jego siedzibę przeniesiono [ze Lwowa] do Wrocławia.

Zasłynęło z publikacji naukowych i popularnonaukowych z obszarów historii, literaturoznawstwa, filozofii oraz kulturoznawstwa. Najbardziej znaną serią wydawniczą Ossolineum była – ukazująca się nieprzerwanie od 1919 roku – „Biblioteka Narodowa”, najstarsza polska seria wydawnicza, która jednak już od dwóch lat ukazywała się bez redaktora naukowego i Rady Programowej.

Seria ta nie była atrakcyjna jako towar. Była po prostu deficytowa. Można się było spodziewać takiego obrotu sprawy, choć łudziliśmy się, że może na skrzydłach jubileuszu 90-lecia uda się jeszcze przedłużyć jej żywot – mówi Magdalena Popiel, ostatnia redaktor naukowa „Biblioteki Narodowej”.

Zaznacza, że zapowiedzi i plany wydawnicze, jak oddany choćby jeszcze przed jej odejściem tom poezji Czesława Miłosza, dawały nadzieję, iż oficyna i seria mogą jeszcze przez jakiś czas funkcjonować na rynku.

To są problemy, które pojawiają się za każdym razem, gdy każemy literaturze naukowej czy książce poetyckiej funkcjonować na wolnym rynku. To dowód, że takie serie, jak choćby słynna „Biblioteka Narodowa” powinny być objęte opieką państwa. Szkoda dla kultury polskiej jest tym większa, że była to seria będąca szkołą wydawania tekstów naukowych – podkreśla Jerzy Illg z Wydawnictwa Znak.

Łukasz Gazur

 


Powyższy tekst ukazał się w krakowskim
„Dzienniku Polskim” z 7–8 VII ’12.