Strona główna O nas Kwartalniki Rozmowy Sylwetki Słownik Archiwalia Publikacje Wydawnictwa Kontakt
ul. Piłsudskiego 27,
31-111 Kraków
info@cracovia-leopolis.pl

Facebook

KWARTALNIKI

2005 | 2004 | 2006 | 2003 | 2007 | 2001 | 2002 | 2000 | 1999 | 1998 | 1997 | 1996 | 1995 | 2008 | 2009 | 2010 | 2011 | 2012 | 2013 | 2014 | 2015 | 2016 | 2017 | 2018 | 2019 | 2020

WERTUJĄC WYDAWNICTWA

 

• Prasa przypomniała („Dziennik Polski” z 1 I ’15), że mija stulecie połączenia Podgórza z Krakowem. Przypomnijmy nieznającym dokładnie Krakowa, jego geografii i dziejów, że Podgórze to niegdyś osobna miejscowość położona po południowej stronie Wisły, gdy Kraków zbudowano przed wiekami (iloma?) po jej północnej stronie, pod Wawelem. Odmiennie układały się losy historyczne obu: gdy w czasie zaborów Kraków czasowo stanowił Wolne Miasto (Rzeczpospolitą), Podgórze weszło do zaboru austriackiego (podlegając Lwowowi jako stolicy Galicji), a granicą stała się Wisła. Stan ten trwał do czasu, gdy Kraków z bliskimi okolicami północnymi przeszedł do austriackiej Galicji, jednak nie doszło do włączenia Podgórza (już wtedy miasteczka) do Krakowa. Połączenia tego dokonał dopiero prezydent Juliusz Leo, przyłączając do Krakowa szereg otaczających podmiejskich gmin oraz właśnie miasto Podgórze – tworząc tzw. Wielki Kraków.

Dlaczego o tym tak szeroko piszemy? Łatwo się domyślić: oto Juliusz Leo pochodził spod Lwowa, urodził się w Stebniku w rodzinie o korzeniach niemieckich, lecz spolszczonej. Warto przypomnieć, że z Małopolski Wschodniej pochodzili najwybitniejsi prezydenci Krakowa: Józef Dietl, Mikołaj Zyblikiewicz, Feliks Szlachtowski. O J. Leo pisaliśmy szerzej w CL 1/03.

 

• Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach prowadzi poszukiwania informacji o losach kilkudziesięciu osób ze Lwowa i okolic, których 55 nazwisk figurowało na tzw. „afiszach śmierci” wywieszonych we Lwowie w lecie 1943 r., a następnie około 30 z nich zostało rozstrzelanych na pl. Krakowskim. Jakiejś liczbie osób obiecano uwolnienie, jeżeli nie dojdzie do „gwałtów na Niemcach”. I tu jest wielka niewiadoma – czy osoby te zostały faktycznie uwolnione i co się z nimi stało? W zasobach dokumentów nie ma żadnych danych na ten temat, dlatego IPN zwraca się do świadków tamtych wydarzeń (sprzed 70 lat!), członków rodzin ofiar i innych osób, posiadających informacje dotyczące tej zbrodni – Instytut Pamięci Narodowej, 40-145 Katowice, ul. Józefowska 102, tel. 32 207 02 03.

 

• Nadszedł z Wrocławia nowy numer „Życia Kresowian” (11/2014). Przypominamy, że jest to organ Oddziału Wrocławskiego TMLiKPW (nie mylić z Zarządem Głównym, który wydaje „Semper Fidelis”) – oddziału kierowanego przez Zdzisława Piwkę, obecnie również wiceprezesa – gratulujemy! Redaktorem naczelnym omawianego biuletynu jest Jan Jóźków. Pismo to opisywaliśmy w CL 2/2014.

 

W obecnym numerze znajdujemy sporo ciekawych materiałów. Pośród kilkunastu pozycji najbardziej spodobały się nam wspomnienia ze stron rodzinnych, z lat, które jeszcze możemy pamiętać osobiście, przez rodziców lub dziadków, ale także relacje ze współczesności. Jest to więc najpierw wspomnienie Michała Szpytki (ur. 1923) z Wólki Hamuleckiej k. Brzuchowic (spisała N. Pawelec) oraz Wigilia na wsi samborskiej Eugeniusza Smreki. Potem trzy wspomnienia wojenne (autorstwa J.M. Słabego, S. Citkowa, E. Dąbrowskiej) oraz interesujące wspomnienie i rozmyślania Żyda, Samuela Pohorylesa, który na koniec wyemigrował do Izraela.

Spory blok tekstów wiąże się z organizowaniem corocznego konkursu wiedzy o Lwowie dla młodzieży (podano pytania). W maju ubiegłego roku do konkursu stanęło 76 uczniów ze szkół podstawowych, gimnazjów i liceów z Wrocławia i Oleśnicy. Przykładowe pytania na stopniu licealnym:

 

–    Który król nadał prawa miejskie Lwowowi?

–    Jak się nazywa rzeka, która do 1939 r. stanowiła granicę z ZSRR?

–    Który król polski urodził się we Lwowie?

–    Który budynek został jako pierwszy oświetlony lampami naftowymi?

–    Co to były Krakidały?

W sumie pytań było 13, a do każdego zaproponowano cztery możliwe odpowiedzi. Było też pytanie, które z wymienionych województw nie leżało na Kresach: lwowskie, stanisławowskie, tarnopolskie i małopolskie. To pytanie mylące, ponieważ nie było w 20-leciu ani wcześniej osobnego województwa małopolskiego, a spośród wymienionych trzy pierwsze stanowiły nieformalnie Małopolskę wschodnią.

Inny konkurs (sprzed roku) nazywał się Rajd śladami pamięci Lwowa i Kresów Płd.-Wsch. (organizowany po raz 20. przez Oddział Wrocławski, a chodziło o odszukanie i opracowanie na terenie Wrocławia i Dolnego Śląska zabytków, pamiątek i dokumentów związanych z życiem ludzi rodem z Kresów. Wzięło w nim udział 26 uczniów z 17 szkół.

Nieco o wybitnych postaciach: E. Serafin pisze o Vincenzie, Z. Domosławski przypomina niezwykłą sylwetkę lekarza i księdza Henryka Mosinga. Nie pominięto różnych wydarzeń związanych ze środowiskiem ekspatrianckim oraz młodzieży szkolnej na terenie Wrocławia i wokół niego.

Sporo dobrych omówień książek o bardzo różnej tematyce – oczywiście zawsze związanej z Kresami, ekspatriacją i wydarzeniami na nowych miejscach życia.

Trudno tu wszystko opisywać. Jedno jest pewne: pismo obejmuje ogromnie ciekawą, różnorodną tematykę. Prosiłoby się tylko o pewną jej segregację, zamknięcie w blokach tematycznych, zróżnicowanych graficznie. To pomogłoby czytelnikom w odnalezieniu się w bogatej problematyce.